FILMY SCIENCE FICTION 2017 ROKU
Opisy, Zwiastuny, Opinie i Recenzje filmów Sci-Fi 2017
Jak podsumować filmy SF 2017 roku? Odruchowo wyrywa mi się myśl – Blade Runner 2049 i długo, długo nic. Sequel „Łowcy androidów” okazał się kontynuacją, o jaką w dzisiejszych czasach niezmiernie trudno. Owe arcydzieło pod względem formy nie jest oczywiście wolne od wad, ale oczarowuje obrazem, klimatem i zmusza widza do myślenia, wdzierając się do wąskiego grona najlepszych produkcji science fiction wszech czasów. Pozostałe wysokobudżetowe sequele oraz rebooty hitowych i kultowych produkcji, nie wywarły już tak piorunującego wrażenia. Mowa tutaj o „Ostatnim Jedi”, „Obcym: Przymierzu”, „Ghost In The Shell” czy chociażby „Strażnikach Galaktyki 2”.
Na szczególną uwagę zasługuje fala dobrych produkcji niszowych i niskobudżetowych, które niejednokrotnie okazywały się znacznie ciekawsze fabularnie niż (często „puste” w przekazie) kinowe superprodukcje. Nasz poniższy i subiektywny ranking Filmy Science Fiction 2017 roku wprowadza sporą rewolucję, gdyż większość polecanych przez nas filmów można było zobaczyć jedynie na małym ekranie. Czy będzie to już stały trend? Na razie wiele wskazuje na to, że bardziej ambitne produkcje będą coraz częściej omijać kina.
LISTA FILMÓW SCIENCE FICTION 2017 ROKU
Indeks tytułów Sci Fi 2017 – sortowanie wg rekomendacji:
FILMY SF 2017 ROKU
Opisy, Trailery i Recenzje filmów Sci Fi 2017
Sortowanie wg rekomendacji
Film „Blade Runner 2049″ to arcydzieło pod względem formy, ale wspaniałe obrazy, niesamowita muzyka i hipnotyczny klimat nie są celem samym w sobie. Film Denisa Villeneuve ma zachęcić nas do myślenia i czyni to w najbardziej atrakcyjny sposób. (Guli)
Werdykt: Musisz zobaczyć
To co najbardziej mnie w tym filmie urzekło, to całkowity brak pośpiechu w prowadzeniu narracji. Są ludzie, którzy na “Blade Runner 2049” po prostu nie wysiedzą i chwała za to Denisowi Villeneuve. Chwała, że nie próbował zrobić filmu dla każdego, że nie bawił się w półśrodki, nie szedł na niepotrzebne kompromisy. Oczywiście, idąc pełną parą popełnia się czasami błędy i nowy “Łowca Androidów 2049” wcale się drobnych wpadek nie ustrzegł, ale jaki film ich nie ma? (Jonesy)
Werdykt: Musisz zobaczyć
Reżyser nie boi się podejmować śmiałych decyzji także wobec kultowych postaci i za to go cenię. Saga musi iść do przodu.
Stylistycznie film Riana Johnsona jest kontynuacją “Przebudzenia Mocy”, ale niemal każdy aspekt wizualny i emocjonalny jest w nim wzmocniony. Film wyróżnia się niespotykaną w poprzednich odsłonach emocjonalnością i wizualnym pięknem z ocierającą się o ekstrawagancję, biało-czerwono-czarną paletą kolorów. Walki na miecze są tak spektakularne, że wywołują dreszcze, a kosmiczne bitwy wciskają w fotel. Reżyser Rian Johnson nie chciał filmu stonowanego, pragnął filmu bardzo efektownego i to mu się udało. (Guli)Werdykt: Musi zobaczyć
Film „Star Wars: The Last Jedi” fabularnie trzyma się schematów przetartych przez pierwotną trylogię. Twórcy, pod przykrywką sporych rewolucji, zaserwowali nam jednak specyficzny melanż wątków z „Imperium Kontratakuje” oraz „Powrotu Jedi”. I tak w „Ostatnim Jedi” obserwujemy koniec pewnego cyklu i zalążki następnego, który może potoczyć się w zbliżony sposób jak poprzedni. Zatem tak samo, ale inaczej? Na szczęście Rian Johnson nie powiela utartych schematów z precyzją kserokopiarki. W swoich sugestiach wykorzystuje dobrze znane nam wątki fabularne i filary, na których opiera się cały mistycyzm sagi, by następnie zmylić widza, zaburzyć schematem, a nawet zachwiać w posadach całym uniwersum. (Dr Gediman)
Werdykt: Polecam
Film “Ghost in the Shell” to dobre widowisko, pełne doskonałych efektów specjalnych i futurystycznego klimatu, wizualnie przebijające się do wąskiego grona najciekawszych w tym elemencie dzieł science-fiction. Fabularnie film odstaje natomiast o całe lata świetlne od animowanego oryginału, ale wszyscy się tego spodziewaliśmy. Scenarzyści porzucili prowokujące aspekty anime na rzecz jakże efektownej akcji, spłaszczyli temat, wygładzili i dostosowali fabułę do łatwo przyswajalnej formy. (Dr Gediman)
Werdykt: Polecam
„Ghost in The Shell” to ambitna próba przeniesienia anime w realia filmu aktorskiego i w dużej mierze powiodła się, zwłaszcza w sferze wizualnej. Wizualnie piękny Ghost 2017 nie posiada jednak głębi oryginału z 1995 roku i nie potrafi przejąć widza równie mocno. Brakuje w nim zwłaszcza dramaturgii.
Najważniejszym tematem w anime było poszukiwanie własnej tożsamości, próba odpowiedzi na pytanie, kiedy kończy się człowieczeństwo. Aktorska wersja także próbuje poruszyć te tematy, ale w stosunku do oryginału robi to w sposób spłycony. (Guli)Werdykt: Polecam
Film „OtherLife” wielokrotnie zaskakuje, wciąga widza równie mocno jak tytułowa substancja głównych bohaterów, stając się czarnym koniem wśród filmów sci-fi 2017 roku. To ostatnie stwierdzenie absolutnie nie jest bezpodstawne, a produkcja Lucasa zasługuje na szczere słowa uznania i pochwały. Siła filmu leży bowiem w świeżym podejściu do tematyki sztucznie wykreowanej rzeczywistości. Cały film przypomina opowiadania i powieści Philipa K. Dicka w paranoicznym klimacie, w których notorycznie pada pytanie – co tak naprawdę można uznać za rzeczywistość i co ją definiuje? (Dr Gediman)
Werdykt: Polecam
Film “Salut 7” jest nie tylko hołdem złożonym radzieckim kosmonautom, ale także dobrze oddaje klimat czasów zimnej wojny. Co najważniejsze doskonale się go ogląda. Rosjanie może nie stworzyli dzieła, które pobije kultowy amerykański dramat “Apollo 13”, niemniej podarowali widzom dobrą, własną alternatywę, która trzyma mocno w napięciu od początku do samego końca. (Dr Gediman)
Werdykt: Polecam
Zaraz po seansie byłem wręcz zachwycony i szczerze przejęty przedstawioną historią. Niemniej, gdy emocje opadły, w głowie zaczęła mi świtać świadomość, iż trochę dałem się nabić w butelkę. Film „Okja” opiera się bowiem na taniej sentymentalności, starając się wzbudzić empatię u widza prostymi środkami, odwołując się do najbardziej podstawowych emocji. Fenomen tego filmu polega na tym, że mimo pełnej świadomości fabularnych niedoskonałości, bardzo dobrze go odebrałem i przeżyłem wiele poruszających chwil. (Dr Gediman)
Werdykt: Polecam
“Realive” to intrygujące seminarium filozoficzne m.in. na temat sensu egzystencji jednostki. Mimo iż dotyka wielu kwestii etycznych, potrafi także zahipnotyzować widza specyficznym klimatem, nastrojową muzyką poważną i bardzo dobrą grą aktorską. Film nie tylko zmusza widza do myślenia, ale zaskakującą ilość razy gra mu na emocjach. Ta hiszpańska produkcja oferuje dojrzałe podejście do tematu granic, które przekracza nauka i konsekwencji z tym związanych. To wyjątkowe, niebanalne i dobrze przemyślane science-fiction. (Dr Gediman)
Werdykt: Polecam
W takich warunkach ogromną popularność zdobywają bardzo brutalne walki pokazywane w telewizji. Śledzimy losy jednego z walczących – Reda, aka Ares, który eksperymentalnie wykorzystuje nowy środek, pozwalający mu zyskać przewagę nad przeciwnikami.
Jak na razie film „Ares” jest dla mnie największą niespodzianką 2017 roku, jeżeli chodzi o niszowe i niezależne produkcje science-fiction. Obejrzałem ten film z wielką przyjemnością, nudząc się na nim tylko bardzo krótkimi chwilami, chłonąc dobrze przemyślaną i poukładaną od początku do końca historię oraz ciekawy, futurystyczny klimat. Szczególnymi zaletami filmu są ciekawe, nocne zdjęcia i praca kamery, namacalna i brudna scenografia oraz niebanalne zakończenie, jakże odległe od happy endów lansowanych do znudzenia przez Hollywood. (Dr Gediman)
Werdykt: Polecam
Film „Odkrycie” z 2017 roku nie jest typowym filmem science-fiction. Raczej jest to produkcja z pogranicza SF, która łączy w sobie elementy dramatu psychologicznego, a nawet filmu detektywistycznego. To spokojne dzieło, celowo pozbawione fajerwerków efektów specjalnych i przyspieszeń akcji (poza samą końcówką). Jest zatem filmem dla cierpliwych widzów, którzy docenią intrygujący pomysł i powoli rozwijającą się fabułę. (Dr Gediman)
Werdykt: Polecam
Liam, aby chronić innych, próbuje żyć w odosobnieniu. Pewnego dnia podchodzi do niego pewna kobieta i nie umiera. Jane (Charlotte Sullivan) również cierpi na amnezją i tak jak Liam szuka odpowiedzi. Razem wyruszają w podróż, aby odkryć, kim są i co się wydarzyło w momencie wypadku.
Czasami fantastyka naukowa sprawdza się szczególnie dobrze, gdy jest używana jako subtelny komponent danego filmu i to w „Radius” zadziałało. Produkcja nie opiera się na widowiskowości i szaleńczym tempie lecz na ciągłych falach nowych informacji, które stale zmieniają zasady gry i prowadzą widza do nowych odkryć, zmuszając jednocześnie do zmiany perspektywy. Film pobudza do myślenia i prowokuje do ciągłego zgadywania, zostawiając jednocześnie interesujące psychologiczne przesłanie, tyczące się tego, co nas określa i w jaki sposób potrafimy się zmieniać, gdy zrzucimy z siebie jarzmo życiowych doświadczeń. (Dr Gediman)
Werdykt: Polecam
„Marjorie Prime” dotyka tematyki przemijania i samotności, która towarzyszy nam przez całe życie. Film nie stara się jednak zaburzyć naszym światopoglądem i stawiać przewrotnych tez, lecz raczej pozwala pogodzić się z naturalną koleją rzeczy i oswoić się z myślą, że zarówno my, jak i nasi bliscy istniejemy zaledwie tu i teraz, a naszym przeznaczeniem jest przeminąć. (Dr Gediman)
Werdykt: Polecam
Niewiele brakowało, aby film „Rememory” nigdy nie trafił na małe ekrany. Planowana premiera w 2016 roku musiała zostać przełożona z powodu tragicznej śmierci Antona Yelchina, który wcielał się w ważną dla filmu rolę Todda. Ostatecznie produkcje udało się ukończyć i bardzo dobrze, gdyż film fabularnie stanowi dość intrygujące kino, które przyciąga uwagę widza oraz zmusza do zastanowienia się nie tylko nad konsekwencjami ewentualnej technologicznej rewolucji (zapis niefiltrowanych wspomnień), ale także nad tym, co definiuje każdego z nas oraz jak istotne w tym dylemacie jest znaczenie osobistych wspomnień. (Dr Gediman)
Werdykt: Polecam
Premiera iTunes & DVD: 13 marca 2018
Psycholog, Jamesa Fonda (Richard Neil), który znany jest z niekonwencjonalnych metod prowadzenia swoich pacjentów, zostaje zaangażowany przez tajną sekcję wojskową do zajęcia się niebezpieczną, dziewięcioletnią Ellie (Savannah Liles). Podczas trwania sesji młoda dziewczynka ujawnia jej ponadprzeciętny intelekt. Fonda, decyduje się rzucić wyzwanie dziewczynce. Bitwa na umysły stopniowo pozwala psychologowi rozwiązywać tajemnicę nadprzyrodzonych zdolności Ellie, tajemnicę, której odkrycie może zniszczyć ich oboje.
Mimo oszczędności wizualnej i na pewno wymuszonej nakładami kameralności, w trakcie seansu nie da się wyczuć finansowego przymusu, bardziej odnosi się wrażenie, że twórcy mieli dobry pomysł fabularny na tak kameralny film. “Prodigy” stanowi trzymający w napięciu thriller science-fiction, który doskonale się ogląda.
Filmowcy udowodnili, że dysponując śmiesznymi nakładami finansowymi, można stworzyć dzieło bardzo interesujące od strony psychologicznej, które zostanie nam w głowie na znacznie dłużej niż minutę po seansie. Z tego też powodu lekko naciągam końcową ocenę. (dr Gediman)Werdykt: Polecam
“Alien Invasion: SUM 1” to angażujące, przyjemne dla oka i bardzo przyzwoicie zrealizowane kino science-fiction. Wyróżnić należy sposób prowadzenia narracji, wizję technologii, czy przedstawienie głównego bohatera. Twórcy nie pokazują nam wszystkiego, nie widzimy wielkiej wojny z kosmitami, ale ją słyszymy, wiemy, że ONI tam są, czujemy ich obecność. Prawie do samego końca obraz poprowadzony jest doskonale, niestety ostatnie sceny psują to wrażenie. (Jonesy)
Werdykt: Polecam
Jeżeli po „Prometeuszu” reżyser Ridley Scott czuł rozczarowanie fanów cyklu o „Obcym”, to po swoim nowym filmie na pewno poczuje jeszcze bardziej wzmocnioną krytykę, tym razem jednak z dwóch obozów – zarówno zwolenników „Prometeusza”, jak i miłośników pierwotnej Sagi. Film może nie zadowolić ani jednych, ani drugich.
Scott w „Alien: Covenant” postanowił bowiem porzucić frapujące kwestie, poruszone w poprzedniej części serii i dotyczące rasy Inżynierów oraz okoliczności powstania inteligentnego życia na Ziemi. (Dr Gediman)Werdykt: Można zobaczyć
W filmie „Obcy: Przymierze” nie zabrakło niedociągnięć fabularnych i scenariuszowych, ale pochwalić trzeba jego stronę wizualną, oprawę muzyczną oraz klimat. Wszystkie bolączki tej produkcji, jakie wymieniam w poniższej recenzji, nie mają dla mnie jednak większego znaczenia, ponieważ film pozwolił mi jeszcze raz przenieść się do niezwykłego świata w uniwersum Aliena, usłyszeć wspaniałą muzykę, przeżyć duże emocje i cieszyć się akcją. „Alien: Covenant” zapewnił mi olbrzymią frajdę, gdyż obfitował w momenty zachwytu, przez co bardzo szybko zapomniałem o jego niedociągnięciach. Zapraszam do pełnej recenzji. (Guli)
Werdykt: Polecam
„Obcy: Przymierze” nie jest z pewnością tak wybitnym filmem jak „Alien” czy „Aliens” i nawet nie śmiałbym czynić takich porównań, natomiast przyznam, że otrzymałem całkiem solidny produkt z mocnymi aktami pierwszym i trzecim (przy czym drugi akt ewidentnie siadł). Owe akty nawiązują mocno do klasyki science-fiction.
Jeśli kręciliście nosem przy “Prometeuszu”, a przez brak czarnego stwora nie spaliście po nocach i klęliście na Ridleya Scotta, styczność z „Alien: Covenant” może okazać się dla Was bolesna. Jeśli jednak przyjęliście film z 2012 roku z otwartymi ramionami, podobnie jak liczne innowacje w mitologii Obcego, możecie być pewni, że „Przymierze” zaspokoi Wasze potrzeby. (Templar)Werdykt: Polecam
Kiedy na horyzoncie pojawił się film „Prometeusz 2”, bacznie śledziłam jego losy i z niepokojem czytałam obietnice Ridleya Scotta, jakoby tym razem miał nam pokazać Xenomorpha. Jak wiemy scenariusz drugiej części mocno ewoluował, zmieniono tytuł na „Alien: Covenant”, a w sieci ukazała się tak duża dawka spoilerów, że na długo przed premierą można było bez problemu wydedukować fabułę. Miałam wrażenie, że Scott chciał udowodnić nam, iż to będzie film o Obcym z Obcym w roli głównej. Nie wiem jak Wy, ale ja mu nie uwierzyłam i do kina szłam bez większych oczekiwań. Zdradzę Wam jednak, że moje serducho biło mocniej z innego powodu, cieszyło się na ponowne spotkanie z Davidem i przynajmniej w tej kwestii zostałam zaspokojona ;). (AlienQueen)
Werdykt: Można zobaczyć
Film „Life” budzi mieszane uczucia. To solidnie wykonany horror w kosmosie, wizualna i tematyczna mieszanka takich produkcji jak „Grawitacja”, „Obcy”, „Prometeusz” czy nawet „Coś”. Niestety produkcja nie wprowadza nic świeżego do science-fiction i tematu zagrożenia z kosmosu, szybko zostanie przez Was zapomniana. Zapraszamy do zwięzłej recenzji! (Dr Gediman)
Werdykt: Można zobaczyć
Film “Wojna o planetę małp” wzbudził we mnie mieszane uczucia. Z jednej strony cieszę się, że nie zdecydowano się przeładować tego filmu akcją, a twórcy postawili na gęsty klimat i powolne tempo budowania narracji oraz emocjonalnie podeszli do prezentowanego tematu. Z drugiej strony jednak całościowo nie wyszło to wg mnie najlepiej.
Film jest bowiem potwornie rozciągnięty, nadmiernie się dłuży oraz jest zbyt uproszczony, zarówno w przekazie, jak i w przedstawieniu postaci, które poza Ceaserem, są praktycznie czarno-białe. (Dr Gediman)Werdykt: Można zobaczyć
Werdykt: Można zobaczyć
Werdykt: Można zobaczyć
↑ Powrót do indeksu|FILMY SCI-FI 2017 – STRONA 2 »
POLECAMY:
- Filmy Science Fiction 2023 roku | Ponad 45 tytułów
- Filmy Science Fiction 2022 roku | Ponad 30 tytułów
- Filmy Science Fiction 2021 – ponad 50 tytułów
- Filmy o Superbohaterach 2017 roku
- Filmy SF 2020 | Lista ponad 30 filmów
- Filmy SF 2019 | Lista 42 tytułów
- Filmy Science Fiction 2018 | 82 tytuły
- Filmy Science Fiction 2016 roku | 41 tytułów
- Filmy Science Fiction 2015 roku | 39 tytułów
- Filmy Science-Fiction 2014 roku | 27 tytułów
- Filmy Science-Fiction 2013 roku | 25 tytułów
- Filmy Science-Fiction 2012 roku | 22 tytuły
[adinserter block=”3″]
„Mind and Machine”, „Muse”, „The Humanity Bureau”, „Xibalba”.
„One Under the Sun”, „Defective”.
Dzięki raz jeszcze za nowe tytuły, sprawdzimy i uzupełnimy :)
Cold Skin 2017, Francja/Hiszpania, 20 październik 2017
Dzięki wielkie, jak zwykle sprawdzimy i będziemy uzupełniać :)
„Kill Order”, Kanada, 2017
Dzięki, sprawdzimy i dodamy :)
Jest jeszcze „Doctor Who: Shada” , Wielka Brytania, 2 grudnia 2017 r.
Everything Beautiful Is Far Away – Poza zasięgiem (2017)
Tego filmu nie widzę w zestawieniu… lub przoczam.
Dziękujemy! Jeszcze znaleźliśmy 4 inne filmy, będziemy uzupełniać i niebawem wszystkie pojawią się w zestawieniu.
Fajne zestawienie, na pewno pomoże mi w wyborze filmu na wieczór :)
Fajnie, że doceniliscie GitS.
Dodalabym do rankingu jeszcze „Okja”.
Dziękujemy :)
Nad „Okja” jeszcze się zastanawiamy, czy na pewno pasowałoby do listy. Jak obejrzymy ponownie, to zapadnie decyzja :).
Propozycja do listy – komedia „Downsizing” z m.in. Mattem Damonem i Christophem Waltzem. http://www.imdb.com/title/tt1389072/
Satyra w której rozwiązaniem problemu przeludnienia i niedoborów ma być zmniejszenie społeczeństwa. Film będzie miał premierę za tydzień na festiwalu w Wenecji, a do kin trafi w ostatni weekend tego roku. Zwiastunu na razie brak.
Pozdrawiam! :)
(PS – w tym roku nie było głosowania na najbardziej oczekiwany tytuł, czy po prostu się do niego nie dokopałem? :))
Dzięki za tytuł! Niebawem dodamy do listy :)
Tak, w tym roku wyjątkowo nie robiliśmy głosowania na najbardziej oczekiwany film. Jednak nie było to planowane, po prostu tak wyszło i już na następny rok głosowanie się pojawi.
Natomiast na pewno zrobimy głosowanie na zakończenie roku na najlepszy film sf 2017. Tradycji musi stać się zadość :).
Dodałbym jeszcze „Moontrap Target Earth” 7 lutego 2017 i „Galaxy of Horrors” 7 marca 2017.
„The Recall” miał premierę 2 czerwca 2017.
Dzięki! Listę będziemy niedługo aktualizowali o daty premier i nowe tytuły.
„Moontrap …” zdecydowaliśmy się pominąć, to bardzo amatorska produkcja i dodatkowo zbiera fatalne opinie, naprawdę szkoda naszego czasu na przedstawianie takiego „dzieła”. W zamian doszły jednak nowe tytuły, jak „Marsjanin”, czy „Rememory”.
Dziwi mnie kontrast w proponowanych filmach: „Moontrap…” który jest tragicznym filmem i „Galaxy of horrors”, który choć wydaje się być okrojony z budżetu, potrafi zaciekawić i nadrabia ciężkim, surowym klimatem.
Dlaczego nie dajecie ocen pod recenzjami, jak to było do tej pory? Czy dlatego, że paru palantów nie zgadzało się z nimi w kilku przypadkach i ostro je krytykowali??? Ja też czasami nie koniecznie podzielałem wasze oceny, ale były bardzo pomocne! W poprzednich latach dzięki waszym recenzją i punktacji, wybierałem filmy do obejrzenia. Zwracam się do was z proźbą o przywrócenie punktacji
Dziękujemy Mariuszu za opinię i cieszymy się, że nasze recenzje oraz oceny są pomocne w doborze filmów.
Recenzując filmy SF w 2017 roku chcemy spróbować czegoś nowego i odejść od schematu dotychczasowego oceniania.
Zdajemy sobie sprawę, że nasze oceny bardzo przydają się czytelnikom i nie chcemy całkowicie od nich odchodzić.
Dlatego niebawem wdrożymy nowy, oryginalny system ocen, taki specjalny dla Alien Hive, który nieco odróżni nas innych, komercyjnych serwisów filmowych. Nowe oceny będzie można znaleźć pod pełnymi recenzjami filmów.
Stay Frosty :)
I stało się, wdrożyliśmy nasz własny system oceniania o czym szerzej piszemy tutaj.
Nowe oceny będą dostępne pod każdą nową pełną recenzją na stronie poświęconej danemu filmowi.
Na razie zostawiamy oceny w starej skali 1-10 dla recenzji powstałych przed 2017 rokiem.
A gdzie Thor ragnarok
Thor już za bardzo odbiega od SF, a znacznie bliżej mu do fantasy – ale będzie na liście, tylko w osobnym zestawieniu pod filmy o superbohaterach, które niebawem opublikujemy :)
Jak zwykle świetne zestawienie.
http://www.quietearth.us/articles/2016/11/Trailer–Official-Poster-for-Christian-Alvart-Produced-SUM1
Mroczna Wieża
http://www.quietearth.us/articles/2016/11/Survivors-Hunker-Down-in-PostApocalyptic-DOMAIN-Trailer
Dzięki za dobre słowo i za tytuły :).
Sprawdzimy i dodamy.
Co do Mrocznej Wieży – miałem z tym problem, na ile to fantasy, a na ile SF.
Niemniej z uwagi na ogromne znaczenie powieści dla miłośników postapokalipsy – chyba umieścimy ją na liście.