Saga Obcy – Podsumowanie 2022 roku w uniwersum serii Alien

0

Co to był za rok… Może i minął głównie na zapowiedziach, ale i to dobre, bo oznacza, że mamy na co czekać. Zapraszamy Was na podsumowanie 2022 r. w świecie Obcego (a i nie tylko), w którym zbieramy wszystko, co miało w sobie Ksenomorfa. Tradycyjnie, nasze ulubieńce rozlały się po różnego rodzaju ekranach, kartkach papieru, a nawet wpadały w ucho. Miłej lektury!

 

Saga Obcy (Alien) – Podsumowanie 2022 roku

 

Na wstępie, tradycyjnie, muszę ponarzekać na Alien Day, który z roku na rok staje się coraz większym cieniem tego czym był przed laty. W tym roku nie silono się nawet na jakieś duże ilości okolicznościowych wydawnictw, raczej zapowiedziano to, co wyszłoby tak czy inaczej.

O wszystkich tych rzeczach piszę w późniejszej części tekstu, więc nie będę robił spisu we wstępie. Obchodziliśmy w tym roku 30-lecie „Alien 3”, 10-lecie „Prometeusza” i 5-lecie „Alien: Covenant”, ale nie doczekaliśmy się żadnych oficjalnych obchodów tych rocznic. Jedynie fanowskie strony o tym pamiętały, czy nawet Elliot Goldenthal (kompozytor muzyki do trzeciego „Obcego”) świętował na swoim profilu. Niestety, nie doczekaliśmy się nawet wznowienia ścieżki dźwiękowej na CD lub winylu. Poza tym, rozczarowań było w tym roku zdecydowanie mniej niż powodów do radości. Disney na dobre obudził się z tym, że mają w posiadaniu Obcego (i Predatora), co w końcu zaczyna być faktycznie widoczne i owocować realnymi projektami. Zapraszam Was zatem na to podsumowanie i już teraz zaznaczę – szykujcie portfele i wolny czas, bo będzie na co je przeznaczać.


Książki i Komiksy Alien/Predator (2022)

Jak co roku, najmniej do narzekania mają ci fani Obcych, którzy lubią czytać. Titan Books nie przestaje dostarczać nam nowych, oryginalnych powieści z Ksenomorfami. Owe książki, dostępne są tylko po angielsku, ale jest szansa, że to się zmieni. W zasadzie już powinno, bo w maju, polskie wydawnictwo Vesper, które przez ostatnie lata sprezentowało nam nowe polskie wersje adaptacji pierwszych czterech części „Obcego”, zapowiedziało że w październiku 2022 r., otrzymamy od nich przekład popularnego „Out of the Shadows” Tima Lebbona, o którym wspominałem całkiem niedawno tutaj. Pisałem wtedy, że w razie „gdyby książka miała zostać jakimś cudem wydana w Polsce”, powstrzymam się od opisywania fabuły. Trochę w to wtedy nie wierzyłem, ale proszę, jednak się ziściło, a raczej ziści, bo niestety premiera została z niewyjaśnionych powodów przesunięta na pierwszy kwartał 2023 r. Niemniej, cieszy bardzo, że to się dzieje. O ile nie zapowiedziano tego oficjalnie, wierzę że do „Wyjścia z cienia” szybko dołączą adaptacje pozostałych części tej trylogii – „Sea of Sorrow” i „River of Pain”. Trzymamy za to kciuki.

Wracając do Titan Books, kiedy pisałem zeszłoroczne podsumowanie, na 2022 r. zapowiedziano jedynie jedną książkę – „Aliens vs Predator: Ultimate Prey” – zbiór opowiadań (starych i nowych) ze świata konfliktu Obcych i Predatorów (premiera w marcu). Już niedługo później (w kwietniu) wyszło „Alien: Colony War” autorstwa Davida Barnetta,. Powieść ta zainteresuje przede wszystkim fanów „Alien: Isolation” ponieważ pojawiają się tu Amanda Ripley oraz jej mąż, Chad (tak, CHAD) McLaren – naukowiec. Tym samym, coraz większa część rodziny Ripley zostaje wciągnięta w walkę z Ksenomorfami, gdy ona dryfuje z Jonesym w kapsule ratunkowej (z przerwami, o czym przeczytacie niedługo w „Out of the Shadows”). Mam w planach lekturę „Colony War”, więc może napiszę mniejszy lub większy tekst na jego temat.

Następne, „Alien: Inferno’s Fall” Phillipy Ballantine, zostało wydane w lipcu. Tym razem, powieść skupia się na przygodach Zuli Hendricks, przyjaciółki Amandy Ripley, którą mogą kojarzyć fani komiksów kontynuujących wątki z „Izolacji” („Defiance”, „Resistance” i „Rescue”) oraz ci z Was, którzy czytali nowelizację gry, o której to nowelizacji pisałem tutaj. Jeżeli lubicie klimaty kolonialnych marines, to jest to propozycja dla Was. Ponadto, wydanie zawiera scenariusz fabularny do gry Alien RPG (wydanej też w Polsce).

W sierpniu, zaproszono nas znowu do świata Aliens vs Predators za sprawą „Rift War” autorstwa Westona Ochse i Yvonne Navarro. Z czym tutaj mamy do czynienia? Kolejna planeta z LV na przedzie, starcia ludzi o drogocenny narkotyk, zmutowane, latające Ksenomorfy i walczący z nimi Yautja…
W tym samym miesiącu otrzymaliśmy też, niespodzianka, solową książkę o Predkach, pt. „Predator: Eyes of the Demon”. Jest to zbiór opowiadań, tym razem w całości nowych, pióra znanych i lubianych autorów, między innymi: Tima Lebbona, Scotta Siglera, czy Stephena Grahama Jonesa.

W październiku, premierę miała książka, o której trąbiono dosyć mocno przez większą część roku – „Alien: Vasquez” Violet Castro. Tytuł mówi wszystko, a przynajmniej tak się wydaje. Według relacji fanów, powieść skupia się głównie na dzieciach Vasquez, które osierociła i które, oczywiście, ścierają się w końcu z Obcymi. Nie czytałem tego jeszcze, więc nie wiem, ale Vasquez i dzieci? Przedziwny pomysł.



Tak zatem prezentują się nowości książkowe z tego roku, zatem po wstępnie zapowiedzianej jednej pozycji, otrzymaliśmy ostatecznie sześć. Na bogato. Oprócz tego, wyszło kilka miękkookładkowych wersji premier z poprzedniego roku („Alien: Into Charybids” i gibsonowy „Alien 3”) oraz zbiorcze wydanie trylogii „Out of the Shadows/Sea of Sorrows/River of Pain” pod tytułem „The Shadow Archive”.

 

Pora na zapowiedzi przyszłoroczne, a już teraz ujawniono daty premier trzech różnych wydawnictw. W lutym 2023 r., wyjdzie „Alien: Enemy of My Enemy” autorstwa Mary SanGiovani. Fabuła zapowiada się podobnie do „Out of the Shadows”, tylko bez Ripley oraz z udziałem zmutowanych potworów i ludzi. Może być ciekawie.

W sierpniu, Titan Books wyda album, który może zaciekawić większą ilość osób – „Alien Film Franchise Encyclopedia”. Myślę, że nie muszę tłumaczyć, co to będzie. Joe Fordham, przygotował dla nas ponad 300 stron encyklopedii skupiającej się na wszystkim, co mogliśmy zobaczyć w sześciu filmach o Obcym. Twarda, pozłacana okładka powinna zachęcić wszystkich.

Na koniec, coś co może nie jest ściśle związane z Obcym, ale na pewno z jego współtwórcą, artystą H.R. Gigerem. Album „Metamorphosis” będzie zawierał bogatą kolekcję zdjęć i szkiców związanych z konceptem przygotowanym przez Gigera do płyty „Kookoo” Debbie Harry (z zespołu Blondie). Artysta przygotował wtedy nie tylko okładkę, ale też wyreżyserował klipy do utworów Backfired i Now I Know You Know. Polecam zapoznać się z tym albumem, łatwo zauważycie nawiązania do „Obcego” i zgłębicie się w specyficzny styl prac artysty.

Jeśli chodzi o komiksy, to również sporo się dzieje. Marvel, po przejęciu Obcego i Predatora z rąk Dark Horse Comics, nieustannie dostarcza nowe pozycje. Obecnie, wydawana jest stale seria „Alien„, w ramach której zaprezentowano historie „Bloodlines” (marzec 2021 – sierpień 2021), Aftermath (lipiec 2021), „Revival” (wrzesień 2021 – czerwiec 2022), „Alien: Annual #1” (czerwiec 2022) oraz „Icarus” (od sierpnia 2022). Można je kupować osobno lub czekać na wersje zbiorcze (kilka już wyszło).
Starałem się być na bieżąco, ale nie dałem rady i mam sporo do nadrobienia w tych tematach. Trzeba niestety pilnować premier tych komiksów, bo do Polski trafiają w śladowych ilościach i kiedy się je przegapi, to potem trudno zaopatrzyć się w brakujące numery.

Oprócz tego, Marvel masowo wydaje Omnibusy (wydania zbiorcze archiwalnych komiksów) z historiami wydanymi wcześniej przez Dark Horse. Wyszły już trzy, a na przyszły rok zapowiedziano już kolejne dwa.

Na co warto zwrócić uwagę? W końcu wystartowano z „Predatorem„. Czytałem pierwszy zeszyt i historia wydała mi się intrygująca. W komiksie, młoda kobieta poluje na Predatorów, szukając tego, który zabił jej rodziców. Proste założenie, ale wiele ciekawego można tu zrobić.


Jest zatem w czym wybierać, przy czym oczywiście są to wydania zagraniczne. „Obcego” po Polsku można u nas dostać od Scream Comics (komiksy) i Vesper (książki i albumy), ale oczywiście ilość premier jest dużo mniejsza, a obsuwa większa. Jest to jednak już coś, zwłaszcza w porównaniu z biedą, jaka u nas piszczała jeszcze jakiś czas temu, zatem wszystko idzie w dobrym kierunku!

 

Prey

Przegląd aktualności filmowych, zaczniemy nietypowo, bo od dzieła z Predatorem. Do niedawna można było jeszcze powiedzieć, że w świecie myśliwych z kosmosu dzieje się znacznie więcej niż w świecie Ksenomorfów, i taka była prawda. „The Predator” wleciał do kina w 2018 r. i pomimo kiepskich recenzji i słabego wyniku finansowego, bardzo szybko zaczęło mówić się o kolejnym filmie. Był to zarodek wczesnej wersji „Prey”, który ostatecznie został wyprodukowany za niewielkie pieniądze i został wypuszczony na streamingach w sierpniu tego roku. W filmie, młoda Indianka mierzy się z nową, dziką odmianą Yautja. „Prey” został drobiazgowo zrecenzowany przez mojego redakcyjnego kolegę, Templara, zatem odsyłam Was do tego tekstu, jeśli jeszcze nie mieliście okazji się z nim zapoznać.

Ja dodam od siebie, że nie podzielam do końca obezwładniającego zachwytu nad tym filmem, jaki rozlał się po internecie od czasu premiery. Opinie ala „lepsze od oryginalnego Predatora” można włożyć między bajki. Niemniej, nadal uważam, że „Prey” jest bardzo dobry. Przede wszystkim, jest to inne podejście do tematu i inny Predator. Twórcy nie ustrzegli się potknięć, ale to normalne. Jak na niewielki budżet (65 milionów dolarów), nakręcono naprawdę fajne, solidnie napisane i nakręcone dzieło z Predatorem. W moim rankingu, przeskoczył jedynie „The Perdator”, ale to świadczy jedynie o mocnej pozycji pozostałych sequeli („Predator 2” i „Predators”), a nie o tym, że „Prey” to słaby film. Cieszę się, że w świecie Predatora też się coś dzieje, i że ciepły odbiór nowej części, gwarantuje nam w niedalekiej przyszłości, kolejne spotkanie z tym stworem.

 

Alien 5

Z przykrością muszę zakomunikować Wam, że (o ile nie stanie się cud) „Alien 5” pojawia się w podsumowaniu po raz ostatni, a przynajmniej w takim wydaniu, w jakim był wcześniej planowany. O projekcie pisałem po raz pierwszy w podsumowaniu z 2020 r. po czym ponownie w 2021 r.
W skrócie – oryginalny duet scenarzystów związanych z serią „Alien” od początku, David Giler i Walter Hill, napisał scenariusz do piątego „Obcego”, w ramach którego jako główna bohaterka powróciłaby Ellen Ripley (zagrana oczywiście przez Sigourney Weaver). Informacja na ten temat narobiła sporo szumu w 2020 r., ale potem temat kompletnie ucichł. W międzyczasie, w wieku 77 lat, zmarł David Giler. W końcu, podczas przeprowadzonego w tym roku i opublikowanego we wrześniu wywiadu, Scott Roxborough z Hollywood Reporter, zapytał Waltera Hilla, czy jest jeszcze szansa na „Alien 5”, na co ten odparł, że raczej nie. On i Giler, zaczęli pisać tę historię kiedy Obcy był jeszcze własnością Foxa. Jak się okazało, Disney nie jest w ogóle zainteresowany bezpośrednią kontynuacją głównej serii (nawet z Sigourney Weaver) i projekt padł na starcie. Hill wyraził żal z tego powodu, bo jego zdaniem, mieli dobrą historię z udziałem Ripley.

Ze swojej strony, mogę tylko napisać, że bardzo mnie ta informacja zasmuciła. To był od początku pomysł szalony i ryzykowny, tak jak ryzykowne są takie powroty, ale miałem dobre przeczucie względem tego nowego „Alien 5” i trzymałem mocno kciuki za powodzeniem jego realizacji. Wiem, że wiele osób uważa, że może lepiej ten temat zostawić i niewykluczone, że mają rację, ale ja, być może naiwnie, wierzyłem że ten film powinien powstać i że tej oryginalnej ekipie należy się ten jeden, ostatni strzał z Obcym, zanim odejdą na zawsze. Niestety, dopóki Disney nie zmieni zdania, nie ma na to szans. Oficjalnie zatem możemy powiedzieć, że ukręcono drugą z rzędu próbę wyprodukowania „Alien 5”. Do trzech razy sztuka? Możliwe, ale raczej nie muszę pisać, że nie należy z tym zwlekać. W temacie „Prometeusza 3” również panuje kompletna cisza (trwająca już dwa lata), zatem można wywnioskować, że Disney nie jest chętny kontynuować to, co powstało zanim franczyza znalazła się pod ich opieką.

 

Film „Alien” Fede Alvareza

Z popiołów jednego projektu, wyłania się drugi, pomimo że chronologia docierających do nas informacji była nieco bardziej skomplikowana. Byliśmy już w tej sytuacji, kiedy „Alien: Covenant” pokrętną drogą przyczynił się do anulacji „Alien 5” Neila Blomkampa w 2017 r. Myślę, że w tym wypadku to jedynie zbieg okoliczności, ale kto tam Disney’a wie. W każdym razie, dostaniemy film o Obcym, ale nie będzie to ani film z Sigourney Weaver, ani nawet film który będziemy mogli obejrzeć w kinie. Mimo to, nie ma co narzekać, bo w obecnej sytuacji, to jest i tak dużo.

W marcu podano informację, że Fede Alvarez (autor „Don’t Breathe” i niezłego remake’u „Evil Dead”) wyreżyseruje nowy film z Obcymi. Wiadomość była dosyć nieoczekiwana, ale jak najbardziej dobra. Co ciekawe, pomysł na ten film Alvarez zaprezentował Scottowi wiele lat temu. Jak się okazało, Ridley o tym nie zapomniał i kiedy nadarzyła się okazja, zadzwonił do młodego kolegi z propozycją nie do odrzucenia. Ponadto, Scott wyprodukuje film, możemy zatem liczyć na najwyższy wizualny poziom. Haczyk tkwi jedynie w tym, że będzie to produkcja przeznaczona bezpośrednio dla „telewizji” (czyli streamingu na Hulu i Disney+). Nie jest to jednak zaskoczenie, zwłaszcza teraz, po sukcesie „Prey”.

Po tym wstępnym rzucie informacji, nastała cisza, co z oczywistych względów budzi niepokój, ale na szczęście w listopadzie dotarły do nas wieści, że aktorka Cailee Spaeny, prowadzi rozmowy w sprawie wiodącej roli w filmie. Jeśli to się potwierdzi, to Spaeny dołączy do elitarnego grona głównych bohaterek filmów „Alien”, w którym znajdują się obecnie Sigourney Weaver, Noomi Rapace i Katherine Waterstone. Niedługo później, pojawiły się tez dodatkowe informacje, że film ma budżet ok. 75 milionów dolarów (trochę więcej niż „Prey”) i będzie dostępny na Hulu/Disney+ oraz że jego roboczy tytuł to „Alien: Romulus” (co ponownie wypłynęło w momencie kiedy oddaję ten tekst do publikacji). Zdjęcia do filmu mają rozpocząć się w lutym 2023 r.

Podsumowując, dostajemy nowy film o Obcym. Będzie to historia odrębna zarówno od oryginalnej serii, jak i prequeli. Wypuszczony w tym roku „Prey” stanowi pokaz tego, co Disney potrafi nakręcić w temacie sci-fi za te 70 milionów dolarów. Wiadomo, że twórcy będę musieli się trochę nagimnastykować, i że fabuła będzie musiała udźwignąć całość, bo efekty specjalne tego nie zrobią. Myślę, że to dobrze wróży i finalnie dostaniemy dobry film.  Obstawiam, że film będziemy mogli zobaczyć w pierwszej połowie 2024 r.

 

Serial „Alien” Noah Hawleya

Produkcja tego serialu to prawdziwa niekończąca się opowieść. Przypomnę, że wstępnie zapowiedziano go pod koniec 2020 r. (razem z reżyserem i platformą), o czym pisałem w podsumowaniu 2020. Spodziewaliśmy się, że zdjęcia ruszą w 2021 r., ale tak się nie stało. W kolejnym podsumowaniu, donosiłem Wam, że zdjęcia powinny ruszyć wiosną 2022 r. Ten termin nie został dotrzymany i według informacji z lutego (wg słów szefa telewizji FX – Johna Landgrafa), serial wejdzie do „fizycznej” produkcji dopiero w 2023 r. Aż by się chciało zacytować Piotra Machalicę z filmu „Zabij mnie, glino”.
Landgraf twierdzi, że to gigantyczne i ostrożnie przygotowywane przedsięwzięcie. Już w 2021 r., Noah Hawley mówił o tym, że pre-produkcja pochłonie więcej czasu niż zwykle, bo twórcy chcą mieć pewność, że wizualnie będzie to serial na najwyższym możliwym poziomie. Tym samym, miałbym dla Was, poza powyższym, okrągłe zero nowych informacji na jego temat, gdyby nie wyciek szkiców koncepcyjnych, który pojawił się na stronie AvPGalaxy. Oto one:

Według opisów, przedstawiają, między innymi, statek kosmiczny należący do Weyland-Yutani, zatem korporacja będzie ponownie zaangażowana w sprawę. Jeżeli akcja faktycznie ma dziać się w „niedalekiej” przyszłości, to pachnie to naciąganym pomysłem, ale przekonamy się. Kiedy? Na ten moment nie wcześniej niż w 2024 r., zatem w tym samym roku, na który planowany jest film Avlareza.

 

Gry komputerowe/konsolowe/RPG „Alien” (2022)

Na temat płatnego dodatku do aktualnie ostatniej wydanej gry o Obcym – „Aliens: Fireteam Elite” – napisałem kilka miesięcy temu dłuższy tekst, dostępny tutaj. Oprócz tego, ostatnie 12 miesięcy minęło pod znakiem zapowiedzi. „Alien: Dark Descent” zostało ujawnione w czerwcu podczas Summer Game Fest. To strategia czasu rzeczywistego z widoku „skośnego sufitu”, przygotowywana przez francuskie studio developerskie Tindalos (autorów „Battlefleet Gothic: Armada”). W grze, będziemy dowodzić oddziałami marines, a nacisk będzie oczywiście położny na taktykę. Akcja toczyć się będzie 20 lat po wydarzeniach z „Alien 3”. Kolonialni marines będą odpierać atak, jednocześnie zbierając materiały do naprawy swojego statku Otago. Fabuła jest prosta, ale mnie to osobiście nie przeszkadza, bo nie zawsze ten aspekt musi być skomplikowany. Liczy się dobry gameplay. Po pierwszym teaser trailerze odniosłem wrażenie, że to po prostu drugie „Fireteam”, ale kiedy się przyjrzeć uważnie, to jednak może być znacznie ciekawiej. Przyznam się szczerze, że wyczekuję tej gry. Nie ustalono jeszcze dokładnej daty wydania (poza tym, że będzie to 2023 r.), ale wiadomo już, że produkcja ukaże się na PC-ty oraz PlayStation i Xboxy poprzedniej i obecnej generacji.

Niedługo później podano do wiadomości, że studio developerskie Survios również pracuje nad grą z Obcymi. Póki co, wiadomo jedynie, że będzie to survival-horror wykorzystujący możliwości VR (zatem można założyć, że to gra FPP), a fabuła ma się toczyć między filmami „Alien”, a „Aliens” i skupiać na weteranie wojennym, który ma prywatne porachunki z Ksenomorfami. Trochę dziwne umiejscowienie czasowe dla historii kogoś kto miał już do czynienia z Obcymi (z naciskiem na liczbę mnogą), ale nie chcę się z góry czepiać. W książkach Titan Books nie takie rzeczy się działy. Mówi się o premierze w okolicach lata 2023 r., ale póki co, pokazano jedynie klimatyczną grafikę:

Obrazek klimatyczny z gry Aliens planowanej na 2023 rok

Zapowiada się bardzo ciekawie. O ile developerzy o tym nie piszą, to opis brzmi jak duchowy spadkobierca „Alien: Isolation”. O prawdziwym sequelu tej gry, również zaczęły pojawiać się plotki, ale nie pierwszy i nie ostatni raz. Dopóki nie pojawią się jakiekolwiek oficjalne informacje, to owe plotki ignoruję.

Jeszcze słowo na temat fanowskiej gry „Alien: Hope for the Future”, która zapowiadała się niesamowicie ekscytująco. W kwietniu pojawił się ostatni update, który był tak naprawdę podsumowaniem dotychczasowej pracy autora (jedna osoba) i zapowiedzią pojawienia się demówek.
Od tamtej pory nastała cisza, ale również wybuchła wojna na Ukrainie, a nad „Hope for the Future” pracował Rosjanin, Melentev Alexey. Od tamtej pory kompletna cisza w eterze – na Patronite żadnych aktualizacji od 2021 r. Można się tylko domyślać, że różne rzeczy mogły na to wpłynąć (w tym wysłanie autora na front). Tym samym, muszę uznać ten projekt za nieaktywny i będę o nim pisał jedynie w przypadku nowych informacji.

Na zakończenie segmentu dotyczącego gier, parę słów na temat „planszowych” produkcji RPG. W tym roku, został wydany w Polsce (i po polsku) dodatek  fabularny „Jądro Ciemności”, kontynuacja „Niszczyciela światów” z ubiegłego roku. Ja się kompletnie nie znam na tych grach (chciałbym, ale nie mam niestety czasu), ale wszystkich zainteresowanych informuję, że owy dodatek można zakupić i bawić się w najlepsze.

 

Inne

Neca wypuściła nową serię figurek, tym razem inspirowaną grą „Aliens: Fireteam Elite”. Jest w czym wybierać. Design mutacji Ksenomorfów, to jedna z najlepszych cech „Fireteam”, więc i figurki wyszły z tego doskonałe. Możecie przejrzeć dostępne modele tutaj.

Jeśli chodzi o innego rodzaju nowości, starałem się niczego nie przeoczyć, ale nie mogę zagwarantować, że coś pomniejszego nie umknęło mojej uwadze. Jeśli wiecie o czymś, czego nie znaleźliście w powyższym podsumowaniu, a warto o tym wspomnieć – piszcie w komentarzu!


Podsumowanie 2022 roku

Podobnie jak dwa lata temu, 2022 był rokiem głównie zapowiedzi i aktualizacji ogłoszonych już, ale nadal niezrealizowanych planów. Jak zwykle, jedynie na terenie literatury faktycznie działo się premierowo, przynajmniej w kwestii Obcego. Predator natomiast doczekał się kolejnego filmu, który zebrał dobre recenzje.

W skrócie:
  • „Aliens: Fireteam Elite” otrzymał  płatny dodatek „Pathogen” oraz sporo pomniejszych, darmowych.
  • Serial „Alien” autorstwa Noah Hawleya nadal powstaje, zdjęcia planowane są na przyszły rok.
  • Fede Alvarez napisze i wyreżyseruje nowy film z Obcymi, a Ridley Scott go wyprodukuje.
  • „Alien 5” autorstwa Waltera Hilla i ś.p. Davida Gilera nie ma na ten moment szans wejścia do produkcji, ponieważ Disney nie jest zainteresowany tym projektem.
  • Zapowiedziano dwie nowe gry ze świata Obcego – strategię czasu rzeczywistego „Aliens: Dark Descent” oraz niezatatułowany jeszcze survival-horror AAA wykorzystujący możliwości VR.
  • Premierę miał nowy film z Predatorem – „Prey” – i zebrał dobre recenzje.

  • Marvel nieprzerwanie dostarcza nam komiksów (nowych i archiwalnych), a Titan Books literatury związanej z Obcymi i Predatorami. W Polsce, wydawnictwo Vesper planuje premiery przekładów kolejnych książek, począwszy od przyszłego roku. Możemy też liczyć na więcej od Scream Comics.

 

Jak widać, jest tu sporo zapowiedzi odległych premier, więc niektóre produkcje takie jak serial Hawleya i film Alvareza, pozostaną w sferze zajawek jeszcze w przyszłym roku. Oby w międzyczasie dostarczono nam więcej konkretów.

 

Co przyniesie nam 2023 rok?

Na ten moment, 2023 rok nie zapowiada się biednie jedynie w kręgach książek, komiksów i gier. Serie Marvela będą kontynuowane i rozwijane, Titan będzie dostarczał nam nowych, ciekawych historii na kartach książek (również wydawanych u nas przez Vesper), zaś po wielu latach posuchy, będzie w co grać. Nie są planowane żadne duże i mniejsze premiery filmowe, na te będziemy musieli jeszcze poczekać, ale krzepią informacje potwierdzające, że wszystkie te projekty są w produkcji (może oprócz „Alien 5” i „Prometeusza 3”). Niemniej, nadal dzieje się więcej niż jeszcze pod koniec poprzedniej dekady, co cieszy i sprawia, że nawet przy takim urodzaju, możemy sobie przyjemnie ponarzekać. Niech kolejny rok będzie pełen Obcego oraz zdrowia i spokoju, czego sobie i Wam życzę.

Ciekawy artykuł? Doceń naszą pracę:
[Głosów: 11 Średnia: 5]
Zobacz także
Dodaj komentarz

Klikając "Wyślij komentarz" wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych wpisanych w formularz komentarza w celu publikacji, moderacji i udzielenia odpowiedzi na komentarz zgodnie z Regulaminem Serwisu i Polityką Prywatności.