Filmy Science Fiction 2016 roku | 42 tytuły SF

» FILMY SF 2016 ROKU

Strona 3/3

Opisy, trailery i recenzje.
Filmy czekające na ocenę. Sortowanie wg daty premiery:

 

THE DIVERGENT SERIES: ALLEGIANT vol.1 / Wierna

premiera: 11 marca 2016 (Polska), 9 marca 2016 (świat)
reżyseria: Robert Schwentke
scenariusz: Noah Oppenheim

Trzecia odsłona cyklu o „Zbuntowanej” nastolatce. Beatrice i Tobias wyruszają poza ogrodzenie miasta. Wkrótce zostają zabrani do aresztu przez tajemniczą agencję…

Można narzekać na tą serię, jednakże fakty są brutalne – poprzednie części zarobiły na świecie w sumie 550 milionów dolarów… Nie może dziwić, że część trzecia została rozbita na 2 części, podobnie jak ostatnie odsłony „Igrzysk Śmierci” czy „Hobbit”.
Osobiście jakoś udało mi się przebrnąć przez część pierwszą, ale poległem gdzieś w 1/3 poznawania części drugiej. Troszkę zdrowej krytyki spadło na „Zbuntowaną”, ale wynik finansowy zadowolił wytwórnię, zatem kontynuacji cyklu nie oddano w ręce Neila Burgera, który był odpowiedzialny za reżyserię lepszej „Niezgodnej”. Schwentke stworzy zatem także część trzecią. Wierni fani cyklu będą zachwyceni. Reszta widowni pozostanie w domach.


 

PANDEMIC

premiera: 1 kwietnia 2016 (USA)
dostępność: źródła internetowe (brak polskiego tłumaczenia)

Fabuła: Niedaleka przyszłość. Pandemia niezwykle groźnego wirusa opanowuje cały glob. Liczba zakażonych rośnie wykładniczo i szybko zaczyna przewyższać ilość ludzi zdrowych. Przetrwanie ludzkości uzależnione jest od znalezienia skutecznej szczepionki. Lauren (Rachel Nichols) jest lekarzem, która po upadku Nowego Jorku, zostaje skierowana do Los Angeles, by kierować zespołem ludzi, mających za zadanie ratowanie niezakażonych.

Kolejny film SF z premierą w 2016 roku (po „Hardcore Henry”), który będzie odpowiednikiem gier typu First Person Shooter (FPS). Film “Pandemic” to horror osadzony w klimatach science-fiction. Oczami bohaterki Lauren będziemy śledzić walkę z hordami zainfekowanych i niezwykle groźnych ludzi, których wirus przeistacza w krwiożercze istoty. Zapowiada się duża dawka akcji i strachu. Serce na pewno nie raz zabije nam mocniej.


 

2307: WINTER’S DREAM

premiera: 2 kwietnia 2016 (Universe Multicultural Film Festival)
aktualny status: film krąży po festiwalach i nie jest jeszcze dostępny w szerszej dystrybucji
reżyseria: Joey Curtis
scenariusz: Joey Curtis; Paul Sidhu

W 2307 roku Ziemia jest zamarznięta, pokryta wiecznym lodem i praktycznie nie nadaje się do zamieszkania. Aby uchronić się przed zimnem i przetrwać, ludzie schodzą pod ziemię. Naukowcy wykorzystują bio-inżynierię, aby stworzyć Humanoidów – istoty nie uznawane powszechnie za ludzi, które dysponują wielką siłą, szybkością i co najważniejsze – są odporne na ekstremalne zimno. Humanoid oznaczony numerem ASH-393 ucieka z niewoli i pragnie poprowadzić humanoidalny bunt przeciwko ludzkości. Generał Trajan wysyła elitarny oddział żołnierzy „Spartan” by dopaść i zakończyć rebelię.

Niskobudżetowa i niezależna produkcja, która powinna zarazić specyficznym klimatem miłośników postapokalipsy oraz ery VHS.


 

HARDCORE HENRY

premiera: 8 kwietnia 2016 (USA i Polska)

Tytułowy Henry budzi się po swojej śmierci, wskrzeszony w laboratorium przez swoja żoną, jako pół człowiek i pół maszyna. Nic nie pamięta z poprzedniego życia. Musi odkryć swoją tożsamość i uratować żonę, uprowadzoną przez psychopatycznego tyrana  o telekinetycznych zdolnościach. Między nim, a Henryk stai armia dobrze uzbrojonych bio-żołnierzy.

Film “Hardcore Henry” to pełnometrażowy odpowiednich gier typy First Person Shooter. Całą produkcję kręcono w taki sposób, aby widz odbierał akcję oczami głównego bohatera. Po trailerze widać, że efekt ten daje piorunujące wrażenie. Zapowiada się spora dawka oryginalnej akcji w klimatach science-fiction.


 

THE CALL UP

premiera: 20 maja 2016 (Wielka Brytania – DVD i Blu-Ray)
reżyseria i scenariusz: Charles Barker
dostępność: źródła internetowe (brak polskiego tłumaczenia)

Grupa graczy online jest zaproszonych do wypróbowania nowej gry, wykorzystującej wirtualną rzeczywistość. Początkowo gracze z fascynacją odkrywają możliwości gry. Z czasem jednak sprawy przybierają zły obrót, zaciera się granica między światem rzeczywistym, a wirtualnym. Bohaterowie w wirtualnym świecie będą zmuszeni walczyć o swoje rzeczywiste życie.


 

DAYLIGHT’S END

premiera: 26 sierpnia 2016 (limitowana w USA), w niektórych krajach premiera Internetowa lub DVD do końca 2016 roku
reżyseria: William Kaufman
scenariusz: Chad Law
dostępność: źródła internetowe (polski lektor)

Fabuła:
Akcja filmu rozgrywa się wiele lat po tajemniczej pladze, która zniszczyła planetę, a większość część ludzkości zamieniła w żądne krwi istoty. Głównym bohaterem filmu jest tułacz Thomas Rourke (Johnny Strong), który toczy walkę z zombie. Thomas przypadkiem trafia na grupę ocalałych ludzi, którzy skrywają się na opuszczonym posterunku. Niechętnie, ale postanawia on pomóc ocalałym w  ucieczce.

Postapokaliptyczny thriller o zombie. Z założenia to film klasy B, przeznaczony głównie na domowe odtwarzacze. Poniższy trailer zapowiada jednak całkiem klimatyczne kino o wszystkich najważniejszych cechach dzieł o zombie. Na uwagę zasługuje rola niezmordowanego Lance’a Henriksena, który wcieli się w postać Franka Hilla.


 

AURORA

premiera: 19 września 2016 (USA)
reżyseria i scenariusz: Robert Kouba

Kronos – to superkomputer, który zamiast zbawić ludzkość, uznał ją za największe zagrożenie całej planety i postanowił wyeliminować. Minęło 60 lat od brutalnego procesu eksterminacji. Dwójka ocalałych, młodych ludzi wyrusza na poszukiwanie mitycznego miasta Aurora.

Bardzo młody (rocznik 1992), lecz jakże utalentowany twórca – Kouba, po kilku mniej znanych shortach (np. „The Rift”), zakasał rękawy i zabrał się za film dłuższy (przewidywany czas trwania to 107 minut). Dysponując niewielkim budżetem (100 tys. $), Kouba chce stworzyć dzieło klimatyczne – specyficzną mieszankę thrillera science-fiction i romansu w otoczce postapokaliptycznego świata. Efekty wizualne pozostawiają pewien niedosyt, ale nie można się spodziewać zachwytów przy filmie z tak niewielkim budżetem. Pozostaje trzymać kciuki, aby pozostałe elementy filmowego rzemiosła nadrobiły mankamenty wizualne.


Najlepsze filmy Sci-Fi 2016 roku >>


 

[adinserter block=”3″]


 

Ciekawy artykuł? Doceń naszą pracę:
[Głosów: 129 Średnia: 3.4]
Komentarze (22)
Dodaj komentarz
  • pawel

    Kto te streszczenia pisze? Co drugi film ma w opisie „dystopijny”, to tak ,jak zemstę fredry czytać…”mocium panie, mocium panie, mocium panie me wezwanie…”. Może byś gościu, trochę wyleczył się ze swego ulubionego słowa, bo zęby bolą od czytania recenzji…?

  • Anka

    Dobre zestawienie. Polecam Cloverfield Lane 10.

  • Ian

    Te oceny nie są wcale surowe, są za mało surowe. Na Star Treka czekałem, a jakbym wiedział, że to tego rodzaju film, to bym kijem nie ruszył. Gagi, strzelanie, zero pomyślunku – to ma być fantastyka?

    • Dr. Gediman

      Nowy Star Trek zapowiadał się dokładnie tak, jaki finalnie był. Osoba reżysera od „Szybkich i wściekłych” zwiastowała dzieło napakowane czystą akcją i potężną dawką efektów specjalnych. Osobiście byłem tego świadomy wybierając się na seans, obniżyłem oczekiwania fabularne oraz intelektualne i na filmie dobrze się bawiłem, mimo iż wyszedł jeden z tych filmów, które błyskawicznie się zapomina. Tak, to jest nadal fantastyka, która ma przecież wiele odnóg, tylko tutaj o rozrywkowym, a nie naukowym charakterze.
      Żałuję, że nowe odsłony ST bazują na akcji… Gdzieś kompletnie zagubił się klimat starych seriali Star Trek, gdzie mądrze potrafiono przedstawić pytanie o istotę człowieczeństwa :(.

      • Green

        To co piszesz to są niedorzeczności. Jak coś jest zwykłym filmidłem akcji ze sztafażem SF, to nie powinieno mieć nic wspólnego z określeniem Star Trek. Rozumiesz?

      • ThiDoIn

        Wyparcie. Piękne słowo określające, że z dawnych lat raczej pamięta się to co dobre a to co złe jest wypierane – nie istnieje. Stąd często subiektywna dobra ocena dawnych filmów, seriali (ogólnie momentów w życiu ale rozmawiamy o filmach sf). Odświeżyłem sobie stare Star Treki i mam wrażenie, że mowa o wyższym pułapie fabularnym i intelektualnym od tych nowych jest mocno przesadzona. Sam przyznaję, że tak samo jak w grach tak i w filmach i serialach moje oczekiwania w warstwie wizualnej wzrosły więc często skłaniam się ku niesprawiedliwej oceny dzieła (pamiętam jak kiedyś mi szczęka opadała przy Gwiezdnej Eskadrze a jak miałem miesiąc temu zaciśniętą jak postanowiłem sobie odświeżyć). Niemniej. Niemniej dawny łowca androidów i obecny są perełkami. Coś naprawdę dobrego, obojętnie kiedy zostało stworzone obroni się. Cała reszta to właśnie ścieranie się opinii.
        Podsumowując: dla mnie nowa odsłona Star Treka jest świetna, wartka, humorystyczna i dopiero w nowych Star Trekach pojawiło mi się uczucie przy napisach końcowych – „szkoda, że tak szybko”.
        Ps: Jakikolwiek Star Trek, czy stary czy nowy, wygrywający w rankingu, czy serial czy kinowy przegrywa w podskokach z serialem The Expanse.

  • L>R

    To ciekawe i bardzo sympatyczne, że część najlepszych filmów SF stawia na główne role kobiece. To miłe, że filmowa fantastyka odrobiła lekcje i dowiedziała się, że kobiety stanowią połowę ludzkiej populacji :>

  • Al

    Dla dnia niepodległości 4/10 a dla midnight costam 6/10. OGLĄDASZ te filmy na koksie? Lista fajna ale oceny TOTALNIE Z DUPY!

  • Alan

    Generalnie wszystkie tutaj ujęte filmy ani sie nie umywają do tych zawartych w serii „Black Mirror”, o której zapomnieliście albo nie macie pojęcia, ze istnieje. Wstyd.

    • Dr. Gediman

      Serial „Black Mirror” jest zjawiskowy, przejęcie go przez Netflix nie zaszkodziło, a wręcz pomogło. 3 sezon chyba jest najlepszy z całej serii. Gorąco polecamy, kto jeszcze nie widział.
      Alan – jak tytuł artykuły wskazuje, tutaj piszemy o filmach, nie o serialach. „Czarne lustro” składa się z odrębnych epizodów, które nie są produkcjami pełnometrażowymi.

    • GI

      Jeden się umywa – High-Rise.

  • sirocco

    Lubię kino SF i fajnie, że jest taka strona jak ta, gdzie wszystko fajnie podane na tacy w formie zestawień. Ale mimo że jestem dość wybredny, to nawet ja nie pojmuję waszych ocen. Większość z wysokobudżetowych produkcji amerykańskich, które choć nie są zachwycające, z powodzeniem można umieścić na półce „średnie” lub nawet „względnie dobre”, oceniacie na 3/10. Bez przesady. Te oceny są zupełnie nierzetelne.

    • Dr. Gediman

      Dzięki za opinię i dobre słowo, Sirocco :).

      Z naszymi ocenami oczywiście można się zgadzać lub nie. Ilu czytelników, tyle opinii o danym filmie, nawet między nami, redaktorami zdarzają się rozjazdy o kilka punktów, mimo iż wszyscy chcą podchodzić rzetelnie i oceniać wszystkie aspekty filmowego rzemiosła.

      Jeżeli o mnie chodzi jestem surowy w ocenach, co chyba dało już się zauważyć ;) i nie przyznaję średniej oceny tak łatwo.
      Czy jak uznam film za słaby i w recenzji napiszę dlaczego tak uważam, czy rzetelnym byłoby danie mu oceny średniej?
      Zachęcam do zapoznania się z naszymi recenzjami, po lekturze których łatwiej „wejść w skórę” recenzenta, poznać elementy, które zdecydowały o takiej, a nie innej ocenie. Ocena filmu to zawsze jego zaszufladkowanie, co nie do końca oddaje jego wszystkie walory i wady – o tym również trzeba pamiętać.

      Pozdrawiam serdecznie :)

      • ThiDoIn

        W kilku rankingach daliście ocenę „odradzam” gdzie ja dałbym „można zobaczyć”. Ale czy to jest powód do mojej agresji wobec Was? Nie. I tak samo nie rozumiem tego negatywnego nastawienia niektórych osób. Zamiast się cieszyć, że dostajemy szeroką listę z której sami możemy coś wybrać to marudzicie ludzie. To my wybieramy co obejrzeć a co nie.

    • AlienHive.pl

      Wraz z początkiem roku 2017 wdrożyliśmy nowy, unikalny system ocen filmów o czy piszemy tutaj.
      Mamy nadzieję, że nowe oceny będą bardziej uniwersalne i czytelniejsze dla wszystkich użytkowników :).

  • Marcin

    Obejrzałem „400 dni”. Ogromny zawód. Liczyłem że niskobudżetowy film, spoza głównego nurtu, z ciekawym pomysłem będzie wyjątkowy. Tymczasem… Połowa filmu to symulowany lot, gdzie aktorzy nawet nie silą się na nic więcej niż czytanie dialogów. A cała sceneria, jak na dość kosztowny projekt, wygląda jak narysowana. Druga połowa filmu, …. druga połowa filmu powstała bo reżyser się zorientował że Walking Dead się dobrze sprzedaje. Ale żeby uniknąć posądzenia o plagiat, żyjących na powierzchni dziwaków pozostawił przy życiu, wichrując im jedynie psychikę. Koniec końców, nie wiadomo wogóle o co w tym filmie chodzi. Zakończenie jest otwarte. Widać reżyser obejrzał Infini, i stwierdził że końcowa scena nie uratuje nic.
    Film trwa 90 minut. Jest dużo więcej pożytecznych rzeczy które można w tym czasie zrobić.

    • Dr. Gediman

      Dzięki, Marcinie za cenną opinię. Ciekawe czy po obejrzeniu będę miał podobne odczucia, ale po Twoim zdaniu nie będzie mi spieszno do seansu…

  • DJSign

    Myślę, że ciekawym pomysłem na spędzenie czasu w kinie w 2016 roku może okazać się film „Creative Control” (premiera w Stanach planowana jest na 11. 03. 2016 – wg IMDB). Film może być ciekawy z dwóch powodów. Po pierwsze porusza temat, który nie jest już wcale takim dalekim i nienamacalnym S-F. To już niemal teraźniejszość. Coś co albo już prawie nas dotyczy albo (niemal na pewno – w jakimś sensie przynajmniej – niezależnie od wizji twórców tego obrazu) za chwilę będzie naszym kolejnym, cywilizacyjnym problemem. Taka rozprawka na temat „virtual reality” i jej konsekwencjach w kolorach B&W… To drugi powód, dla którego to kino może okazać się ciekawe. Film będzie… czarno biały ;).

    • Dr. Gediman

      Dzięki DJSign, zapowiada się wyjątkowe, niebanalne kino. Tytuł już dodaliśmy do zestawienia :)

  • Khaosth

    Lubię te zestawienia – kawał świetnej roboty! Znów zaskoczyłeś mnie kilkoma ciekawymi pozycjami o których nie miałem nawet pojęcia (zwłaszcza „Replicas” brzmi intrygująco).

    Ze swojej strony mógłbym dodać:
    – rosyjski superhero-movie „Защитники” a.k.a. „Guardians”. Teaser jest bardzo klimatyczny, a jak wypadnie reszta zapewne w Polsce się nie przekonamy: https://www.youtube.com/watch?v=Wjmwjw-OPUw
    – „Lobster” – według paru stron film SF, jak dla mnie bardziej groteska. Film rozgrywa się w państwie, w którym samotni ludzie są aresztowani i przenoszeni do hotelu w którym mają 45 dni na odnalezienie swojej drugiej połówki. Komu ta sztuka się nie uda zostanie zamieniony w wybrane przez siebie zwierzę. W obsadzie Colin Farrell i Rachel Weisz. Dwukrotnie przesuwana polska premiera (wpierw listopad zeszłego roku, potem lipiec 2016) aktualnie wypada 26 lutego.
    – horror inspirowany prozą Lovecrafta – „Dark below”. Są macki, więc powinna być zabawa. ;) http://www.thedarkbelowmovie.com/

    Wciąż trzymam kciuki za „Passengers” – tak świetny pomysł na punkt wyjścia dla melodramatu powinien zostać przekuty w świetny film. Zniosę kolejne przesunięcia premiery, byle tylko ten projekt wypalił.

    Pozdrawiam i życzę wszystkim samych udanych seansów! :)

    • Dr. Gediman

      Dziękuję :) To na pewno nie wszystko – myślę, że do listy spokojnie dojdzie jeszcze nawet kilkanaście tytułów wartych uwagi, ale tutaj też będę potrzebował Waszej pomocy :).
      Z zaproponowanych tytułów – mocno oczekuję na „Lobster” (drugi tytuł „Homar”). On miał światową premię w 2015, ale tylko festiwale i w sumie nie wiedziałem, co z nim zrobić. Na którejś z list na pewno się znajdzie, jednak wciąż nie wiem czy za 2016 czy 2015 ;).
      Co do reszty tytułów – trzeba będzie dodać, dziękuję i proszę o jeszcze :).
      „Passengers” powstaje w bólach, zmiana obsady itp. Mam nadzieję, że w tym roku film wejdzie na ekrany. Fabuła ciekawa, byle tylko nie przesadzili z tym melodramatem ;).

    • ThiDoIn

      nie lubię za dużo słodyczy w filmach ale na filmie „Passengers” przyjąłem dużą dawkę i bezboleśnie i bez późniejszych konsekwencji.