Film „The Last Man” – hipnotyzująca postapokalipsa

  • tytuł: The Last Man
  • reżyseria i scenariusz: Gavin Rothery
  • premiera festiwalowa: 23 sierpnia 2014
  • premiera internetowa: 29 października 2015
  • muzyka: Charlotte Hatherley
  • czas trwania: 20 minut

Fabuła:
Sierżant Jacob Stanton (Richard Glover) budzi się ze snu kriogenicznego, który trwał ponad 17 lat. Próbując powrócić do służby, odkrywa świat zniszczony przez globalny konflikt. Bohater desperacko przeczesuje ruiny metropolii w nadziei na odnalezienie innych ocalałych …

 

Film „The Last Man” potrafi łatwo przyciągnąć uwagę widza dzięki udanemu melanżowi zdewastowanego i celowo przyciemnionego kadru, sprytnych ujęć kamery budujących napięcie, jak i dzięki pełnej głębokich odczuć mimice głównego aktora oraz idealnie dobranej, minimalistycznej muzyce, autorstwa Charlotte Hatherley.
Gorąco polecam soundtrack do filmu (do przesłuchania tutaj), który składa się z pięciu, pełnych emocji utworów.

Czy może dziwić fascynujący efekt prac Gavina, skoro był on wcześniej odpowiedzialny m.in. za koncepcje graficzne do głośnego filmu „Moon” w reżyserii Duncana Jonesa? Gęsty klimat oraz wyjątkową estetykę kadru i scenografii we wspomnianym filmie da się łatwo odczuć i zauważyć także w przedstawianym filmie Gavina. Rothery udanie zatem przelał zdobyte doświadczenie przy pracach nad pełnym metrażem do swojej, krótkiej produkcji.

Zanim zaproszę Was na seans wspomnę tylko, że inspiracją do powstania „The Last Man” był koszmar realnego zagrożenie wybuchu wojny nuklearnej, który doświadczył Rothery jako dziecko. Możemy teraz dziękować, że zimna wojna odbiła tak silne piętno na reżyserze ;).
Warto także zaznaczyć, iż koszt produkcji filmu zmieścił się w śmiesznej kwocie 18 tysięcy funtów. Niski budżet absolutnie nie rzuca się w oczy, a w mojej ocenie nawet przełożył się na dużą zaletę dzieła. Zamiast bowiem przeładowania efektami, mamy mocno przemyślany i subtelny „podkład komputerowy”, który wzmacnia powojenny klimat i kameralność filmu.

Pozostaje mi życzyć Wam udanego seansu.
Pamiętajcie, że „żołnierz bez wojny jest tylko człowiekiem” (oficjalne hasło promujące film).

Dr. Gediman

Film „Tha Last Man” reż. Gavin Rothery

Źródło foto: http://www.gavinrothery.com/moreau

Zobacz także:

Ciekawy artykuł? Doceń naszą pracę:
[Głosów: 7 Średnia: 4.7]
Komentarze (0)
Dodaj komentarz