- Sebastian Kucharski – Informacje
- Fabryka Robotów – czyli rzeźby na żywo
- Galeria wybranych prac
- Rzeźby w TV
Mamy już w naszej galerii grafiki, obrazy, rysunki i płaskorzeźby. Przyszedł czas na ciężkie rzeźbiarstwo. Ciężkie, gdyż mowa o rzeźbach powstałych z metalu, zębatek i części wszelakich, które można znaleźć w każdym garażu, czy na złomowisku. Dlatego też ten typ prac i sztuki określany jest mianem scrap sculptures, czyli po prostu rzeźby ze złomu. Mistrzem w tej dziedzinie jest Sebastian Kucharski, który rozsławił swoją Fabrykę Robotów na cały świat.
Pisaliśmy o pasji i niesamowitych efektach pracy Sebastiana jeszcze wiele lat temu, gdy własne muzeum było jego dość mglistym marzeniem.
Tymczasem los i determinacja autora prac nie tylko pozwoliło założyć Fabrykę Robotów, ale i zdobyć masę nagród. Futurystyczne Muzeum Fabryka Robotów zostało laureatem plebiscytu CUDA POLSKI 2024 organizowanego przez National Geographic oraz zdobyło Certyfikat POT i Certyfikat Internautów dla Najlepszego Produktu Turystycznego Polski. Dodatkowo otrzymało Certyfikat OROT, wyróżniający je jako najlepszą atrakcję turystyczną Opolszczyzny.
Czas przyjrzeć się autorowi prac.
Sebastian Kucharski – informacje o autorze prac

Sebastian urodził się w 1974 r. w miejscowości Zawadzkie, obecne zamieszkuje w Łączniku (woj. Opolskie).
Swoją przygodę związaną ze scrap sculptures zaczął z początkiem 2013 r., zatem stosunkowo niedawno, niemniej nie ukrywa, że miał już wcześniej do czynienia z pracami związanymi z obróbką stali.
Już jako 12-letnie dziecko zrobił bowiem osobiście miecz samurajski, który ma po dziś dzień. Wykształcenie Sebastiana również wiąże się z obróbką metali, specjalnie zatem nie może dziwić, że na co dzień jest właścicielem firmy o profilu budowlanym.
Swoje rzeźby Sebastian tworzył jeszcze nie tak dawno temu w wolnym czasie i traktował je jako hobby.
Zawsze chciał jednak bez reszty poświęcić się twórczości „art from scrap”. Długo twierdził, że niestety w Polsce nie da się wyżyć z tej formy artyzmu. Ale jak pokazała rzeczywistość, wystarczyło zdobycie odpowiedniego rozgłosu i chętnych na prace Sebastiana zrobiło się tak wielu, że postanowił on założyć Fabrykę Robotów (o której szerzej piszemy w dalszej części tekstu) oraz poświęcić się głównie tworzeniu „złomowej sztuki”. Zamówień na prace Sebastiana wciąż przybywa, a Fabryka Robotów stała się turystyczną perłą naszego kraju.
Pierwszą pracą artysty był Predator o wysokości 2,7m i wadzie 500kg. W miedzy czasie powstał też mały obcy, ręka terminatora T-800, motocykle, samochody, anioł śmierci, koń mechaniczny i kilka innych drobiazgów. Z ciężkich metalowych części Sebastian stworzył także Transformersa o wysokości trzech metrów i wadze ponad 500kg, a także pokaźnego Obcego. Ale wciąż powstają niesamowite prace, coraz większe i cięższe, coraz bardziej skomplikowane i również .. ruchome!
Czemu akurat Predator, Ksenomorf i Transformers?
Sebastian od zawsze był wielkim fanem fantastyki i dlatego tak mocno inspirują go postacie właśnie z filmów SF.
Tworząc w garażu Sebastian zatraca się całkowicie. Często nie zauważa, że robi się północ i nie rozumie, kiedy minął cały dzień :).
Prace autora nie tylko można oglądać na żywo (o czym szerzej piszemy w następnym punkcie), ale jest też możliwość kupienia części z jego dzieł lub dzieła wykonywane na specjalne zamówienie. W tym celu najlepiej skontaktować się bezpośrednio, a jak to zrobić również piszemy poniżej.

Fabryka Robotów Łącznik – czyli gdzie zobaczyć prace na żywo?
Od 1 maja 2016 roku prace Sebastiana Kucharskiego można oglądać na żywo w miejscu nazwanym Fabryka Robotów, które mieści się przy ul. Zamkowej 2 w Mosznej (woj. opolskie).
Jeśli jesteś miłośnikiem science-fiction i fascynują Cię wielkie, stalowe konstrukcje rodem z hitowych filmów, Muzeum Fabryka Robotów to miejsce, które musisz odwiedzić. To jedyna w Polsce i Europie przestrzeń, gdzie ręcznie budowane są monumentalne roboty inspirowane kinem SF. Największe konstrukcje mierzą nawet 3,5 metra wysokości i ważą niemal tonę. Oprócz robotów znajdziesz tu unikalne przedmioty w stylu steampunk oraz autentyczne rekwizyty filmowe, jak miecz Predatora z trzeciej części serii czy oryginalne ogniwo zasilające Terminatora T-800. To jedyne miejsce gdzie można zobaczyć te niezwykłe artefakty na własne oczy!
Więcej informacji o lokalizacji znajdziecie na oficjalnej stronie www.fabrykarobotow.com.pl.
Jeżeli chcenie się skontaktować z Fabryką czy też z Sebastianem – możecie to zrobić poprzez stronę kontaktową muzeum TUTAJ.
Poniżej przedstawiamy galerię z wybranymi dziełami.
Roboty w Telewizji
Sebastian Kucharski i Muzeum Fabryka Robotów niejednokrotnie zainteresowały dziennikarzy. Zapraszamy do obejrzenia kilku krótkich filmów:
Polecamy także:
- Science-Fiction FanArt innych artystów >>
- Modele Star Wars by Bernard Szukiel >>
- DigitalArt by Michael Michera >>
Właśnie oglądam o Panu program w tv jestem pod wrażeniem gratuluję pomysłu i talentu ile kosztuje np taki mały obcy albo predator? Pozdrawiam.
Superancko to wygląda.Naprawdę Sebastian muszę powiedzieć ze ma rękę po fachu,jesli chodzi o tworzenie takiej sztuki.Bardzo mi się podobają te roboty, wyglądają jak żywe. Naprawdę jego twórczość jest genialna i przeepicka !!!!!! :D
Jestem wielkim fanem tego co p. Sebastian robi, newet udalo mi sie kupic malego Obcego – jest naprawde super
Pozdrawiam z Wroclawia
Zaprawdę zacne. Moim zdaniem Twoje prace wypadają znacznie lepiej na zdjęciach czarno białych.
Często korzystam z recenzji tej strony do wybierania i oglądania najlepszych filmów sf, ale jak zobaczyłem twoje „stalowe dzieci” – odpadłem ;))) Gdzie można zobaczyć te figury na co dzień, jest jakieś miejsce albo muzeum figur sf??? Z chęcią zapłaciłbym za obejrzenie takich stalowych „istot” no i oczywiście zrobienie sobie przy nich zdjęć rzecz jasna ;)))
Witaj Obi :) Dzięki za słowa uznania ;) Na co dzień można je zobaczyć w Łącznik pod Opolem ale nie tylko . Jeżdżą też sporo po Polsce . Co gdzie i kiedy najlepiej śledzić na Fan page :
http://www.facebook.com/S.K.art.from.SCRAP
Zapraszam :)
Seb, kibicuje Ci! mwawrzyn
Dzięki Michał :)
Kibicuję Sebastianowi, też tworzę rzeźby ze śmieci (choć inną metodą) i jestem z Opolszczyzny jak on. Good job!!
Jeszcze raz dzięki Michał :)
Jestem pod naprawdę dużym wrażeniem – kawał świetnej roboty! Wyjątkowo ciekawe i kreatywne hobby. Swoją drogą, operowanie w takim materiale musi być czasochłonne oraz wymagające dużej wprawy, co świadczy o zapale i pomysłowości autora. Nigdy jeszcze nie wykonywałem tego typu rzeźb, lecz z własnej praktyki wiem, że wykonanie tej wielkości figury ze zwyczajnej gliny jest mozolnym procesem. Jeszcze raz brawa :)
Dzięki ! :)