Kamila Święs – początkująca pisarka, autorka opowiadań SF
Kamila Święs jest początkującą pisarką. Dotychczas pisała krótkie opowiadania na różne konkursy fantasy. W 2016 roku jedno z jej opowiadań zdobyło drugie miejsce na Kutnowskich Dniach Fantastyki. Ten sukces tchnął w pisarkę nową energię, która pozwoliła bardziej ambitnie podejść jej do dotychczasowego hobby. Jak się okazuje fantasy jest jej drugorzędnym zainteresowaniem, gdyż autorka jest wręcz obsesyjną fanką Aliena, Diuny, Ghost in the Shell, Star Crafta i lepiej odnajduję się w bardziej skomplikowanych światach. Studia na wydziale fizyki umożliwiły Kamili urzeczywistnianie jej pisemnych fantazji, czyniąc jej fikcję bardziej naukową.
Pozwólmy jednak Kamili samodzielnie przedstawić się naszym czytelnikom:
Urodziłam się pewnego sierpniowego popołudnia w rok wybuchu reaktora jądrowego w Czarnobylu. Bawiłam się na trzepaku, grałam w kapsle i płaciłam starymi pieniędzmi za lody, które pani w pistacjowym czepku wyciskała z wielkiej blaszanej maszyny. Świat był piękny i prosty. Parę tylko osób na osiedlu miało piłkę, parę innych miało kablówkę, a ja miałam komputer z grami na DOSie i „jamnika” do przegrywania kaset magnetofonowych. Później przyszły komórki, Internet i Internet w komórkach, a świat się skomplikował.
Jestem początkującą pisarką, którą skłoniła do rozpoczęcia przygody z science fiction fatalna sytuacja zdrowotna. Zachorowałam na przewlekłe schorzenie bólowe, które z dnia na dzień uniemożliwiło mi pracę w zawodzie nauczyciela i uziemiło w łóżku na wiele miesięcy. Niecały rok przed obroną pracy licencjackiej musiałam zrezygnować ze studiów na wydziale Fizyki Uniwersytetu Warszawskiego i nigdy już nie powróciłam na uczelnię.
Wcześniej obroniłam magistra filologii angielskiej i rozwijałam swoją szkołę językową. Plany własnego, wielkiego biznesu legły jednak w gruzach wraz z rozwijającą się chorobą.
Gdyby nie mój mąż, prawdopodobnie nigdy nie wzięłabym się poważnie za pisanie, jednak jego uparta wiara w moje możliwości zachęciła mnie do zapisania się na parę kursów rozwijających warsztat młodego pisarza. Tak oto na jednym z tych kursów powstało opowiadanie „Forum”, następnie napisałam, krótką formę na konkurs w ramach Kutnowskich Dni Fantastyki „Róże hrabiego Piotra”, która zdobyła drugie miejsce. To wyróżnienie dało mi nadzieję na przyszłość, w której jako pisarka fantasy i sf odbieram kolejne prestiżowe nagrody. Od tej pory piszę nieprzerwanie i czekam na deszcz spełnionych nadziei.

Prywatnie jestem graczem. Wolny czas topie w grach RPG i strategiach, głaszcząc przy tym mojego łysego kota.
Swego czasu odkryłam, że miarą szczęścia jest ilość kotów, a ponieważ mam na nie okropną alergię zaciągnęłam pożyczkę w banku i kupiłam sobie na Allegro łysego kota, którego następnie rozmnożyłam w siedem łysych kotów. Bezmiar szczęścia! Niestety z całej gromadki pozostała mi tylko wierna dziesięcioletnia kocica, potwierdzając tym zasadę, że co wredne żyje długo.
Zdjęcia owej kocicy możecie podziwiać wyżej, wykonałam je specjalnie dla Alienhive ;).
W skrócie jestem nauczycielem, tłumaczem, doradcą osobistym, terapeutą, graczem i miłośnikiem zwierząt, który robi sobie nadzieję na wydanie pierwszej książki science fiction będącej początkiem sagi w świecie „Czerwonych Piasków”.
Więcej o autorce oraz inne opowiadania Kamili możecie przeczytać na jej blogu:
czerwonepiaski.pl
Kamila Święs – opowiadania SF dotychczas opublikowane na Alien Hive:
Zobacz także: