Krakowskie studio Starward Industries tworzy grę „Niezwyciężony” (The Invincible) inspirowaną legendarną powieścią science-fiction Stanisława Lema. Gra ukaże się na PC i konsolach nowej generacji w 2023 roku. W lutym 2023 pojawił oficjalny zwiastun produkcji, który – wraz z materiały graficznymi i pierwszym teaserem możecie obejrzeć w poniższym tekście. Opowiadamy o czym będzie opowiadać gra i jaki pomysł na nią mieli twórcy.
Kosmiczny, potężny krążownik Niezwyciężony ląduje na planecie Regis III. Misją załogi statku jest odnalezienie bliźniaczej jednostki, Kondora, z którą stracono łączność. Załoga Niezwyciężonego, wyposażona w skarby najnowocześniejszej technologii, próbuje odpowiedzieć na pytanie, jaka bezwzględna siła na tej wymarłej i pustynnej planecie, potrafiła unieszkodliwić jedną z najpotężniejszych jednostek wyprodukowanych przez ludzi…
Powyższy opis kultowej powieści Stanisława Lema wydaje się idealną fabułą wysokobudżetowego filmu batalistycznego z wyraźnym odciskiem hard science-fiction. Tymczasem żaden z producentów nie odważył się jednak porwać na kinową ekranizację „Niezwyciężonego”. Być może powodem tego jest archaiczny już język powieści lub zwyczajna nieznajomość twórczości Lema przez osoby decyzyjne, a być może niepewność zwrotu ze sporych kosztów produkcji. Osobiście wydaje mi się, że każdy reżyser miałby inny poważny problem – jak w widowiskowy obraz wpleść ważne pytania dotyczące natury poznania dotychczas niepoznanego, jak dobrze oddać rozważania natury filozoficznej, pozwalające wyzwolić się człowiekowi z fatalnego kręgu zniszczenia? Czyli jak nie spłaszczyć głębokiego przesłania powieści?
Film zatem nie powstał i nie jest nawet planowany. Kinową próżnię postanowili natomiast wypełnić developerzy krakowskiego studia Starward Industries. Zdecydowali oni stworzyć grę czerpiącą pomysły i klimat z kart znakomitej powieści Lema!
Gra „Niezyciężony” (ang. The Invincible) tworzona jest już od 2018 roku. Dopiero jednak z okazji obchodów 99 rocznicy urodzin naszego wybitnego pisarza sporo faktów na temat tej gry ujrzało światło dzienne. Gra będzie debiutem polskiego studia. Czy uda się ożywić klasyczną powieść fantastyki naukowej w retro-futurystycznej grze? Jaki pomysł na grę mieli jej twórcy?
Gra „Niezwyciężony” ma być thrillerem rozgrywanym z perspektywy pierwszej osoby, którego akcja – tak jak powieść – będzie zlokalizowana na odległej planecie w głębi kosmosu. Gracze zostaną przeniesieni do świata, w którym człowiek nigdy nie powinien się znaleźć. Nie wszystko bowiem we Wszechświecie przeznaczone jest dla nas.
Rozgrywka osadzona jest w retro-futurystycznym klimacie atompunk, w którym gracz będzie miał do czynienia z bardzo zaawansowanym sprzętem zbudowanym w technologii analogowej. A zatem retro-klimat będą budowały rozwiązania technologiczne niczym z filmu „Alien”. Urządzenia z jakich przyjdzie korzystać graczowi będą wykorzystywać kineskopy, tranzystory oraz taśmy magnetyczne. W aspekcie wizualnym łatwo będzie można wyczuć piętno czasów Zimnej Wojny.
Jak mówią twórcy – gra „The Invincible” ma być specyficznym połączeniem atmosfery rodem z „Alien: Isolation” oraz rozgrywki przypominającej „Firewatcha”.
W Niezwyciężonym łączymy niezwykły świat nieprzyjaznej planety, fascynującą historię z najwyższej półki, oraz zaprzęgamy do pracy na najwyższych obrotach nasz warsztat twórczy aby stworzyć ambitny tytuł poruszający emocje graczy.
Gra wyróżnia się wciągającą narracją, w ramach której gracz nie tylko pozna losy kosmonautów, ale przede wszystkim będzie tworzył w jej świecie własną nieliniową historię .prezes Starward Industries, Marek Markuszewski
Mimo, że gra „Niezwyciężony” będzie debiutem studia, to jednak trzeba brać pod uwagę ogromne doświadczenie 12-osobowej załogi Starward Industries, którzy uczestniczyli wcześniej w produkcji bardzo znanych polskich tytułów takich jak „The Witcher 3”, „Dying Light”, „Dead Island” czy „Cyberpunk 2077”. Gra „The Invincible” ma zapewnić unikatowe wrażenia z wciągającej rozgrywki z perspektywy pierwszej osoby, oraz przybliżyć graczom na całym świecie pomysłowość i kunszt intelektualny twórczości Stanisława Lema. Deweloperzy Starward Industries zamierzają dostarczyć graczom „intensywne filmowe przeżycie”. Co ciekawe, opowiadana w grze historia będzie miała wiele różnych ścieżek prowadzących do aż 11 możliwych różnych zakończeń.
Warta tutaj zaznaczyć, że w połowie 2022 roku inwestycję kapitałową w spółkę Starward Industries rozpoczęło 11 Bit Studios, które będzie wydawcą omawianej gry.
Wydanie Niezwyciężonego planowane jest na PC, PlayStation®5 i Xbox Series X w 2023 roku.
Będziemy Was informować o ważnych wiadomościach odnośnie gry.
Z okazji ukazania się pierwszego teasera gry, twórcy poinformowali w komunikacie prasowym o szczegółach fabuły:
W trzymającym napięciu teaserze poznajemy główne postacie z gry The Invincible, Doktor Yasną i Astrogatora Novika, którzy z determinacją próbują wydostać się z planety Regis III. Yasna wbrew radom Astrogatora zdecydowała się na odważny krok. Teraz musi stanąć twarzą w twarz ze wszystkimi jego konsekwencjami.
Na dzień dzisiejszy możecie zapoznać się z pierwszym zwiastunem, teaserem gry i screenami z rozgrywki, a także a także posłuchać hipnotyzującej i świetnie budującej atmosferę muzyki. Wszystko umieszczamy poniżej:
Oficjalny zwiastun gry The Invincible:
Teaser Trailer:
Motyw muzyczny z gry Niezwyciężony:
Screeny z gry The Invincible:
Nie wiem mogę się mylic, ale wydaje mi się, że z gier , najbliżej opowiadaniom SF jest Deliver Us Mars .
Trafne spostrzeżenie.
Ograłem ”Niezwyciężonego” ale owa produkcja ma niewiele wspólnego z mistrzem Lemem.
Na siłę wepchnięta postać kobieca (których było absolutnie brak w książce) była pierwszym niepokojącym sygnałem, do kogo jest kierowana ”gra” .
Prawdą okazało się podejrzenie wywnioskowane z gameplay’ów iż jest to typowy samograj. Sama rozgrywka, jeżeli można by ją pobłażliwie tak nazwać, jest liniowym prowadzeniem postaci od punktu A do punktu B. Zdecydowanie dominowało wrażenie interaktywnego muzeum niż pełno prawnej gry. Bardzo źle zaczęła się również komunikacja ze społecznością na Steam, bo od kontrowersyjnego wpisu twórców na Steamie : Stanisław Lem, uznany Ukraiński pisarz” Interweniowałem wraz z resztą społeczności od razu w tej kwestii i szybko zniknął, ale niesmak pozostał.
Na uznanie niezaprzeczalnie zasługuję oprawa audiowizualna. Widoki zapierają dech w piersi i absolutnie niemożliwym jest przejść obojętnie wobec nich. Jasnym jest, że grafika pochłonęła najwięcej pracy i zasobów na produkcją. Oddanie klaustrofobii wobec bezmiaru przestrzeni i nieznanej galaktyki, jest wyczuwalna z każdym krokiem po planecie Regis III.
Kwestia mechanik, jest kwestią trudną do sprecyzowania jako tylko dobra lub tylko zła. Prawda leży gdzieś po środku. Z jednej strony spacerki po Regis III są przyjemne, z drugiej strony zdarzały się sytuacje frustrujące jak np: Mus ustawienia postaci precyzyjnie w odpowiednim miejscu, aby wykonać interakcję z przedmiotem czy terenem. Można by pokusić się o stwierdzenie, że to złośliwość z mojej strony czy też małostkowość, ale jednak potrafi to negatywnie wpłynąć na odbiór produkcji. Szczególnie gdy przez taki lag/bug wytraca się dynamika rozgrywki czy też po prostu powoduję zgon antagonistki.
Niestety nie ma mowy o regrywalności produkcji z oczywistych przyczyn, których jak sądzę, nie ma potrzeby wyjaśniać. Klimat Lemowskiej schizy gdzieś rozbrzmiewa, ale to raczej dalekie echo niż silny sygnał naprowadzający. Fun factor, zależy silnie od faktu czy odbiorca miał wcześniej do czynienia z twórczością Lema czy też zupełnie nie. W drugim przypadku, odczucia graczy są mieszane, głównie z uwagi na brak otwartego świata, i solidnie ograniczone możliwości eksploracji. Znajdźki są obecne, aczkolwiek ich intensywność jest znikoma, ogromnym plusem było zamieszczenie niewielkiej części oryginalnego tekstu z książki w grze.
Cena w dniu premiery trochę zawyżona w mojej ocenie. 125 złotych jest bliskie pułapu gier Triple A, a to dla tej produkcji, która aspiruję jedynie do pełnoprawnej gry, jest niewspółmierna.
Mocne 6/10
Polecam mocne tytuły SF takie jak:
– The Outer Worlds
– Fort Solis
– Jupiter Hell
Ave
Akolita