Film „Tlen” (Oxygen, 2021) – klaustrofobiczne sci-fi

  • Tytuł: Tlen
  • Tytuł angielski: Oxygen
  • Premiera: 12 maja 2021 (Netflix)
  • Reżyseria: Alexandre Aja
  • Zwiastun ⇓

 

Film OXYGEN (2021) – Fabuła / Opis

Elizabeth Hansen (Mélanie Laurent) budzi się zdezorientowana w kapsule kriogenicznej. Kobieta nie pamięta, jak się w niej znalazła. Pewna jest ona tylko jednej rzeczy – musi szybko wydostać się z pułapki, zanim skończy się kurczący się w oczach zapas tlenu.

 

FILM TLEN (2021) – RECENZJA / OPINIA

 

Jeżeli niekomfortowo czujesz się w ciasnych pomieszczeniach, amerykańsko-francuski film „Tlen” nie pomoże Ci przezwyciężyć swoich lęków, a wręcz przeciwnie. Reżyser, Alexandre Aja – lubiący się w dreszczowcach („Wzgórza mają oczy” i „Pełzająca śmierć”) – przygotował nam kameralną opowieść z podtekstami o walce kobiety o wydostanie się ze śmiertelnej i ciasnej jak diabli pułapki – futurystycznej kriokomory.

Zdecydowaną większość filmu „Oxygen” wypełnią wąskie kadry we wnętrzu komory. Chylę czoło przed całą ekipą filmową, ponieważ mierząc się z trudnym zadaniem prowadzenia fabuły w ciasnym pudełku, podołali zadaniu i wykonali dobrą pracę. Założenie filmu udało się zrealizować, gdyż potrafi on niemal fizycznie zmęczyć widza klaustrofobiczną wizją walki bohaterki o wydostanie się z „konserwy”.  Dodatkowo, panujące warunki naszego otoczenia i często konieczność przebywania na pandemicznej kwarantannie, jeszcze podświadomie wzmacniają filmowe doznania.

Co istotne film „Tlen” nie nudzi od strony wizualnej, dzięki zmianom perspektywy, szerokiemu wachlarzowi ujęć oraz sprytnemu wykorzystaniu retrospektywnych przebłysków z pamięci bohaterki, które dają widzowi odsapnąć na chwilę od duszności komory i pozwalają poszerzyć perspektywę. Efektem ubocznym tego rozwiązania jest jednak rozproszenia napięcia, ale da się to łatwo wybaczyć, ponieważ każdy przebłysk wnosi informacje mniej lub bardziej ważne dla dalszego rozwoju fabuły.

Ciekawą rolę w filmie odgrywa elektroniczny pomocnik MILO, któremu głos użyczył Mathieu Amalric. Dziwny interfejs „sztuczniaka” przypomina nieco potężny głośnik basowy z naniesionymi wizualizacjami rodem z Winampa, ale trzeba przyznać, że ten element poszerza i uatrakcyjnia wąską przestrzeń. Doskonale odbiera się natomiast kontrast między często emocjonalnymi, czy wręcz histerycznymi reakcjami Liz, a pozornie łagodzącym, zaprogramowanym i obojętnym głosem MILO, dodajmy – głosem naturalnie męskim, co dokłada interesującego podtekstu dla całej, filmowej sytuacji.

W filmie „Oxygen” bardzo trudne zadanie spoczywało na barkach głównej aktorki – Mélanie Laurent, którą wielu z Was najpewniej pamięta z doskonałej roli Shosanny w „Bękartach wojny”. Laurent wcielając się w zagubioną Liz wypadła bardzo dobrze. Jej walka z maszynerią i samą sobą, doskonale podparta ekspresją, jest w pełni wiarygodna i na tyle wciągająca, że aktorka zapewne obroniłaby się i pociągnęła całą produkcję nawet bez naniesionych efektów oraz wszystkich bajerów wokół siebie.

Mimo pozytywnych wrażeń opisanych powyżej film „Tlen” ma niestety swoje wady. Długotrwały brak przestrzeni, plus zdezorientowanie bohaterki, jej niewiedza oraz świadomość kurczących się zapasów tlenu – powinny sprzyjać zagęszczaniu atmosfery i stopniowemu wzrostowi napięcia. To działało, owszem, ale gdzieś do połowy trwania produkcji. Później stopniowo ten uścisk był  jednak popuszczany, by pod koniec napięcie ulotniło się niemal całkowicie.

Nie pomogła tutaj dość monotonna muzyka, ale przede wszystkim zabrakło więcej niepewności. Zbyt łatwo i zbyt wcześnie scenarzyści podrzucili nam informacje, które można złożyć w sensowną całość. W mojej opinii dłużej powinniśmy być wodzeni za nos i razem z bohaterką rozgryzać prawdę, kto jest kim i komu może zaufać po drugiej stronie głośnika. Tymczasem osoby siedzące w science-fiction od lat i często oglądające niskobudżetowe produkcje w tym gatunku, dość łatwo odgadną przygotowane przez twórców „Tlenu” twisty. Końcówka filmu również może pozostawiać niedosyt – uważam, że znacznie lepiej byłoby zostawić widza przy niedopowiedzeniu czy bohaterce udało się zrealizować plan, czy też nie.

Nie zabrakło niestety dziur logicznych. Działania mające finalnie przywrócić prawidłowe działanie komory mnie zupełnie nie przekonały. Nie mogę niestety napisać więcej, aby nie zdradzać Wam szczegółów i nie psuć seansu, ale zbyt wiele jest tutaj niekonsekwencji i zaskakująco trywialnych rozwiązań pod koniec.

Podsumowując – film „Tlen” to dobrze wykonany i niezły thriller science-fiction, który potrafi trzymać w napięciu przez przynajmniej połowę czasu trwania seansu. Wbrew symptomom w postaci ogólnego przekazu filmu i twistów fabularnych, nie wnosi on jednak wiele świeżości do kina SF. Raczej stanowi sentymentalny powrót do klasyki sci-fi. W wersji krótkometrażowej doskonale wpasowałby się bowiem fabularnie jako odcinek pamiętnej serii „Strefa mroku”. Szkoda, że w końcówce zbyt wiele uproszczono, a zwroty fabularne nie były przełomowe na tyle, na ile na pewno nastawiali się ich twórcy. Ostatecznie otrzymaliśmy film warty obejrzenia i to nie tylko przez fanów gatunku, ale film, który nie potrafi niestety zachwycić. Mimo wszystko postanowiłem go Wam polecić, mocno naciągając ocenę. Przyznaję mu solidne 2,5 gwiazdki na 4.

 

OCENA :
ocena podciągnięta sentymentem
(dokładniej 2.5 na 4)
dr Gediman

 

 

Zwiastun / Trailer

 

Ciekawy artykuł? Doceń naszą pracę:
[Głosów: 4 Średnia: 4.8]
Komentarze (3)
Dodaj komentarz
  • Wilk

    Ale ta końcówka JEST niedopowiedzeniem, bo w świetle wcześniejszych omamów nie do końca wiadomo, czy nie był to omam przedśmiertny.

  • Marioo

    Witam. Kiedy lista filmów sci-fi na 2021? Wiadomo coś? Nie ukrywam, że z niecierpliwością obgryzam paznokcie wchodząc prawie codziennie na stronę z nadzieją, że już jest.

    • Dr Gediman

      Ten rok będzie trudny, aby mieć co do garnka włożyć musiałem szukać nowych wyzwań zawodowych. Nowa praca na razie uniemożliwia mi stworzenie nowej listy. Liczyłem jeszcze na czytelników i wsparcie na Patronite, ale na razie pomoc jest zbyt mała, aby wyodrębnić sobie stały czas na AlienHive. Niemniej mam to w głowie, może do końca kwietnia się uda w nieco bardziej okrojonej wersji niż zwykle – zobaczymy. Tymczasem zachęcam do wspierania nas:
      https://patronite.pl/alienhive/

      [edit] Udało się: https://alienhive.pl/filmy-science-fiction-2021/