- Tytuł: Solis
- Premiera: 27 czerwca 2018 (Międzynarodowy Festiwal Filmowy w Edynburgu)
- Produkcja: SyFy
- Reżyseria i scenariusz: Carl Strathie
Film „Solis” (2018) – Fabuła / Opis
Astronauta, Troy Holloway (Steven Ogg), budzi się w kapsule ratunkowej, niebezpiecznie dryfującej ku Słońcu. Na domiar złego kapsuła traci zasoby tlenu. Troy szybko uświadamia sobie w jak fatalnym znalazł się położeniu. Jedyną szansą na uratowanie astronauty jest komandor Roberts (Alice Love), która prowadzi akcję ratunkową. Holloway, który niedawno stracił syna, łatwo się poddaje i nie wierzy w udanie misji komandor. Zdeterminowana Roberts wykorzystuje łączność radiową, aby rozpalić iskrę nadziei u astronauty i pobudzić w nim wolę życia.
Film „Solis” jest kameralną, niskobudżetową produkcją stacji SyFy, który wydaje się stanowić swoisty aglomerat elementów znanych z innych produkcji science-fiction. Zmagania astronauty z samotnością, zagrożeniem, usterkami i kosmosem widzieliśmy niedawno w również kameralnym filmie „Zmierzając w nieznane”, czy chociażby w hicie kinowym „Grawitacja”. W tym drugim filmie rolę komandor Roberts z „Solis”, podtrzymującą nadzieję i pobudzającą wolę przetrwania bohatera, przejął George Clooney. Hipnotyzujące wizualnie zbliżanie się do Słońca widzieliśmy natomiast w filmie „Sunshine” z 2007 roku.
Cóż jednak z tego, że film wykorzystuje znane pomysły, jak może złączyć te elementy w spójną, nową i wciągającą całość? Czy tak będzie w przypadku „Solis”? Przekonamy się niebawem.
Wydaje mi się jednak, że dzieło Strathie’go skradnie serca widza nastawionego na staromodne, kameralne kino spod znaku sci-fi, które będzie potrafiło się obronić nie wartką akcją, czy imponującymi efektami, a klaustrofobicznym klimatem, poruszeniem kwestii ludzkiej psychiki i urokiem niezależnej produkcji.
W roli głównej zobaczymy Stevena Ogga, którego wielu z Was pamięta z roli Simona w serialu ”The Walking Dead”.