Film „Future World” / „Martwy świat” (2018) – opinia

 

  • Tytuł: Martwy świat
  • Tytuł oryginalny: Future World
  • Premiera: 25 maja 2018 (USA)
  • Reżyseria: James Franco, Bruce Thierry Cheung
  • Zwiastun ↓

 

FILM MARTWY ŚWIAT (2018) – Fabuła / Opis

Świat po apokalipsie. Młody chłopak, grany przez Jeffrey’a Wahlberga, wyrusza w podróż po nieużytkach zdewastowanego świata przyszłości. Stara się znaleźć legendarne lekarstwo dla swojej umierającej matki. Ochrona rodziny będzie wymagała od bohatera wielu wyrzeczeń, a starcie z brutalnym, zdziczałem i chaotycznym światem wystawi na próbę jego wolę i wytrwałość w dążeniu do celu.

 

Film Future World (2018) – OPINIA

 

Aktor i reżyser – James Franco, z pomocą wytwórni Lionsgate, postanowił stworzyć własną, post-apokaliptyczną produkcję. Film „Future World” osadzony w wyjałowionym świecie, zapowiadany był jako mieszanka brutalnego westernu z elementami science-fiction w oparach B-klasowego kina. I to się sprawdziło, tyle tylko, że cała produkcja sprawiła wrażenie, jakby tworzono ją na kolanie – nie dopracowano scenariusza, mając najwyraźniej nadzieję, że powielanie znanych motywów, w jakiś cudowny sposób ułoży ten film i sprawi, że będzie warty zapamiętania… Nic bardziej mylnego…

Oglądając film „Martwy świat” łatwo zauważycie zatem wiele podobieństw m.in. do kultowej serii „Mad Max”. Sam Franco nie ukrywa inspiracji dawnymi produkcjami z Melem Gibsonem w roli głównej. Porównywanie jednak nowego filmu z obrośniętą kultem serią nie wypada zbyt korzystnie dla tego pierwszego. To nie te emocje, nie ten przekaz i przede wszystkim nie ta realizacja.

Młodemu reżyserowi, wcielającemu się w postać głównego złoczyńcy, udało się skrzyknąć do produkcji „Future World” naprawdę imponującą plejadę gwiazd, których blask już mocno przygasł. W filmie wystąpili m.in.: Milla Jovovich, Lucy Liu, Carmen Argenziano, Margarita Levieva, Suki Waterhouse, Method Man, Snoop Dogg, Elisha Henig i Scott Haze.
Cóż jednak z tego, jeżeli niezły potencjał aktorów nie został wykorzystany nawet w 20%. Znane twarze pojawiają się na ekranie i znikają. Scenarzyści nie zrobili nic, abyśmy zapamiętali występ kogokolwiek (może za wyjątkiem Waterhouse).

Plusem filmu jest parę udanych ujęć pustej przestrzeni i krajobrazów po Wielkiej Wojnie, (tylko) momentami ciekawy, postapokaliptyczny klimat oraz stworzenie postaci robota o imieniu Ash, granego przez wspomnianą wyżej Suki Waterhouse. Aktorka dobrze wczuła się w rolę, a jej interpretacja poruszania się „syntetyka” wniosła pewien nalot sztuczności, co dobrze się oglądało. Szkoda jedynie, że w usta tej postaci scenarzyści włożyli tak miałki przekaz.

Film „Martwy świat” jest całościowo bardzo słaby, wtórny, nudny, nie potrafi zaciekawić, ani wciągnąć. Nieliczne dialogi przepełniono banalnymi frazesami. Fabuła jest rażąco wręcz prosta i raczej ani razu niczym nie zaskoczy widza.
Zmiany jakie zachodzą w głównych bohaterach są niewiarygodne – w scenariuszu nie wystarczy włożyć w usta bohaterki „ja jestem inna” i „do mnie to nie pasuje”, abyśmy uwierzyli w przemianę i poczuli z czego ona wynika.

 

OCENA :


dr Gediman

 

 

Zwiastun / Trailer:

 

FILMY SCIENCE FICTION 2018 »

Ciekawy artykuł? Doceń naszą pracę:
[Głosów: 6 Średnia: 4]
Komentarze (0)
Dodaj komentarz