Film „Wampiry z kosmosu” (1984) – kosmiczny wirus atakuje [recenzja]

1

Rozpoczynając seans filmu „Wampiry z kosmosu” wydawało mi się, że z grubsza wiem czego się spodziewać. Koszmarna fabuła, beznadziejny scenariusz, sztampowe dialogi, beznadziejna gra aktorska… – na to wszystko byłem przygotowany. I muszę przyznać, że film w jednym z wymienionych składowych mnie zaskoczył. Mało tego, zaskoczył mnie pozytywnie! Jak do tego doszło? Wyjaśnię to w dalszej części tej recenzji.

 

  • Tytuł polski: Wampiry z kosmosu
  • Tytuł oryginalny: Blood Suckers from Outer Space
  • Premiera: październik 1984 (USA)
  • Reżyseria: Glen Coburn
  • Zwiastun (na końcu artykułu)

 

Film Wampiry z kosmosu (1984) – Recenzja / Opinia

 

Film „Wampiry z kosmosu” fabularnie wypada bardzo… niskobudżetowo. Wirus kosmicznego wampiryzmu roznoszony jest bowiem przez wiatry słoneczne, które docierają na Ziemię i koleino infekują mieszkańców teksańskiej prowincji, popychając ich do krwawych ataków. Lokalny szeryf, zajmujący się sprawą na początku, bagatelizuje sytuację i zrzuca morderstwa na dzikie zwierzęta. Jednak ze wzrostem ilości ataków sprawą zaczynają interesować się naukowcy i armia USA. Głównym bohaterem filmu jest młody chłopak chcący wyrwać się z prowincjonalnego miasteczka. Wychowujące go wujostwo liczy na to, że Jeff (tak właśnie ma on na imię) przejmie po nich farmę. Protagonista ma jednak inne plany i przy pomocy Julie, nowopoznanej posiadaczki pięknego Camaro, podejmuje próbę opuszczenia rodzinnych stron oraz poznania wielkiego świata. Oczywiście, ich starania niweczą tytułowi krwiopijcy, ale zaniecham dalszego spoilerowania – nie będę odbierał nikomu radochy z poznawania zawiłej fabuły tego dzieła ;).

Poziom aktorstwa w filmie „Blood Suckers from Outer Space” można określić następującym wzorem: (Overacting Nicholasa Cage’a2)xN (gdzie N to liczba aktorów w filmie). Generalnie jest campowo, nieporadnie, i – jak dla mnie – mega zabawnie.

Kwestie techniczne również zgadzają się z klasą i budżetem filmu. Głośność i synchronizacja dźwięku wariuje; efekty specjalne i charakteryzacja… starają się być; do choreografii scen akcji brakuje tylko podkładu muzycznego z serialu ‘The Benny Hill Show’; a ubrania aktorów często zmieniają się w różnych ujęciach tej samej sceny…

Skąd więc moja pozytywna opinia o filmie „Wampiry z kosmosu”, skoro większość jego składowych puka w dno od spodu? Otóż, czego nigdy bym się nie spodziewał, mocą filmu jest bijący z niego satyryczny komentarz społeczny. Nie wiem, czy jest on zamierzony, czy też to tylko moja nadinterpretacja, ale pojawiają się tu przebłyski geniuszu. Ot, chociażby sytuacja mająca miejsce chwilę po tym, jak główny bohater poznaje Julie – najpierw spędzają razem sporo czasu w aucie, później mamy długą scenę ich miłosnych uniesień, a dopiero kiedy po wszystkim leżą wyczerpani dziewczyna nagle stwierdza „a tak w ogóle to mam na imię Julie”. Albo gdy na samym początku filmu szeryf stwierdza, że upadkowi moralności świata winne są wszystkie mniejszości etniczne i seksualne, bo kiedyś to był porządek a teraz wszyscy domagają się praw. A przypomnę tylko, że mamy tu do czynienia z niskobudżetową produkcją sprzed blisko czterech dekad.

Niemniej jednak zdaję sobie sprawę, że film „Blood Suckers from Outer Space” to produkcja absolutnie nie dla każdego. Miałem okazję obejrzeć ją w kinie w ramach serii „Najlepsze z najgorszych” i część widzów opuściła salę po ok. 20 minutach.

Gdybym miał oceniać produkcję na poważnie, to ciężko by mi było z czystym sumieniem przyznać jej notę wyższą niż 0/4 w skali, którą przyjęliśmy na AlienHive. W kwestiach technicznych bowiem wszystko jest na beznadziejnym poziomie. Jednak dla osób które, podobnie jak ja, lubują się w najgorszych produkcjach, moja ocena to 2/4, warto dać tej produkcji szansę ze względu na jej treść, a nie formę.

 

OCENA:


Harap

 

 

Film Blood Suckers from Outer Space (1984) Trailer / Zwiastun

 

Więcej recenzji filmów „tak złych, że aż dobrych” możecie szukać w pozostałych moich wpisach TUTAJ >>

Ciekawy artykuł? Doceń naszą pracę:
[Głosów: 1 Średnia: 5]
Zobacz także
1 komentarz
  1. chrumcio

    „Jednak dla osób które, podobnie jak ja, lubują się w najgorszych produkcjach”
    Ja w takich produkcjach się lubuję… dobrze jest coś czasem takiego obejrzeć dla relaksu. Gdzie aż takie na swój sposób złe te filmy nie są.

Dodaj komentarz

Klikając "Wyślij komentarz" wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych wpisanych w formularz komentarza w celu publikacji, moderacji i udzielenia odpowiedzi na komentarz zgodnie z Regulaminem Serwisu i Polityką Prywatności.