Saga Obcy – Podsumowanie 2021 roku w uniwersum serii Alien

Prezentujemy podsumowanie 2021 roku wszystkich nowości, nowinek i ogólnie wszystkiego, co działo się w uniwersum sagi Alien / Obcy. Mijający rok był przedziwny, pełen plotek i zapowiedzi. Nie dostaliśmy może zbyt wiele nowego, ale 2021 rok dał nam kilka bardzo interesujących i wyczekiwanych premier. Zmniejszyła się jednak ilość rzeczy, których moglibyśmy oczekiwać w przyszłości, przynajmniej w 2022 roku. Więcej szczegółów w dalszej części tekstu. Zapraszamy!

Saga Obcy (Alien) – Podsumowanie 2021 roku

 

Alien Day jest od jakiegoś czasu głównie pretekstem do sprzedaży nowego merchu, i tak też było w tym roku. Niczego nie ogłoszono w kwestii filmów (ewentualne „Alien 5” i „Prometeusz 3”), ani serialu (który zapowiedziano niecałe pół roku wcześniej). Natomiast teaser-trailer gry „Aliens: Fireteam Elite”, wydawca wypuścił na początku marca. Jedyne premiery miały nowe zabawki (Mini Epics, Funko, Game Stop, Neca) oraz ciuchy (z kolekcji La Femme en Noir). Najciekawiej wypadła chyba odbywająca się w USA aukcja, na której wystawiono kilka ciekawych kostiumów związanych z serią Alien, w tym oryginalny prototyp „Big Chap” z pierwszego filmu, który to kostium długo uważany był za zaginiony. Więcej możecie przeczytać tutaj.

Jako, że świętowaliśmy w tym roku 35 lat filmu „Aliens”, pojawiło się kilka produktów upamiętniających tę rocznicę, z czego najciekawsze było nowe, piękne wydanie soundtracku Jamesa Hornera (dostępne w ramach Record Store Day) oraz komiks „Aliens: Aftermath”, który promowany był jako bezpośrednia kontynuacja filmu.

Szkoda, że po raz kolejny w ramach Alien Day zaprasza się fanów sagi głównie na zakupy. Naiwnie wierzę, że może w przyszłym roku będzie to wyglądało ciekawiej, choćby jak w 2017 roku lub jak przy okazji 50-lecia serii w 2019 r., kiedy wyprodukowano urokliwe krótkie filmy o Obcym. Disney niestety nie umie/nie chce dostarczać fajnego kontentu w Alien Day.


Gra „Aliens: Fireteam Elite”

Największym wydarzeniem tego roku była premiera zapowiadanej od 3 lat (a będącej w produkcji od 5 lat) gry „Aliens Fireteam Elite”. Tytuł został oficjalnie zapowiedziany 2 marca, kiedy to opublikowano trailer pokazujący fragmenty rozgrywki (wtedy jeszcze pod tytułem „Aliens Fireteam”). Do tego momentu, fani Obcego drżeli o losy tej produkcji. Sytuację twórców – Cold Iron Studios, opisywałem w zeszłorocznym podsumowaniu. W skrócie: studio developerskie wielokrotnie przechodziło z rąk do rąk w trakcie pracy nad grą, głównie ze względu na pochłonięcie 20th Century Fox (właściciela marki Alien) przez Disneya. Do ubiegłego roku, o tym że Cold Iron nadal pracują na niezatytułowanym wtedy shooterem z Obcym, świadczyła jedynie grafika Ksenomorfa witająca gości na stronie internetowej studia. Potem zapowiedziano książkowy prequel i nadzieja wróciła. Dopiero na początku drugiego kwartału 2021 r., fani mogli w końcu w pełni odetchnąć z ulgą.

„Aliens Fireteam Elite” został ostatecznie wydany 24 sierpnia na PC i konsole PS4, PS5, Xbox One i Xbox Series-X.
Grę ograłem i zrecenzowałem. Jest to bardzo przyzwoita produkcja, ale ze względu na charakter, nie wszystkim mogła przypaść do gustu. Niemniej, dobrze było w końcu pograć w nową produkcję ze świata Alien, zwłaszcza, że od premiery ostatniej gry („Alien: Isolation”), minęło 7 lat. Jeśli nie liczyć wydanej kilka lat temu miniprodukcji na telefony – „Alien Blackout”, to Obcy zaliczył najdłuższą przerwę w branży gier od momentu swoich narodzin.
„Fireteam”, mimo mieszanych ocen, było finansowym sukcesem, co pokazuje, że zapotrzebowanie na gry z serii Alien nadal jest duże. Dzięki temu, możemy liczyć na więcej produkcji w przyszłości. Póki co, dzieło Cold Iron Studios cały czas jest rozwijane i możemy oczekiwać nowych trybów i innych dodatków.

źródło: screen z gry „Aliens: Fireteam Elite”

 

Gra „Alien: Isolation” (ponownie)

„Alien: Isolation” powoli zamienia się w „Skyrima” naszego podwórka. Po premierze na PC, PlayStation 3 i 4, Xboxach 360 i One (w 2014 roku), Linuksie i Os X (w 2015 roku) oraz niedawno Nintendo Switch (w 2019), Izolacja została w tym roku wydana w ramach platformy do cloud gamingu – Amazon Luna (w październiku) oraz na Androida i iOS (16-tego grudnia). Za te porty odpowiedzialni są Feral Interactive, którzy przenieśli już Izolację na Linuksa i Os X oraz Switcha. Ci weterani konwertowania Isolation na wszystko co się da, mieli tym razem trudniejsze zadanie. AI na telefonie, to koncept tak przedziwny, że trudno sobie wyobrazić, żeby mogło się udać.
Czy udało? Ja nie grałem, ale recenzje i gameplay’e można znaleźć w internecie. W każdym razie, politykę wydawniczą Disneya dobrze podsumowuje poniższa grafika.

Zanim doczekamy się kontynuacji „Alien: Isolation”, to ta gra – uważana przez wielu fanów Obcego za najlepszą grę z Ksenomorfami – zostanie jeszcze wydana na przynajmniej kilka innych platformach, łącznie z zegarkami i telegazetą…

 

Gra „Aliens: Hope for The Future”

Dopóki krążymy w temacie gier, muszę wspomnieć o „Aliens: Hope for The Future”, nieoficjalnej produkcji pewnego Rosjanina, która narobiła nadziei wielu fanom sagi Alien na coś niezwykłego. W zeszłorocznym podsumowaniu wyrażałem obawy, że długi okres milczenia autora może oznaczać, że projekt został ukatrupiony przez Disneya. Na szczęście Melentev Alexey wyszedł w kwietniu oraz w czerwcu z cienia i uspokoił wszystkich zainteresowanych –  gra nadal powstaje. Prace idą wolno, ponieważ autor siedzi nad projektem sam, ale wciąż posuwają się mozolnie naprzód. Zapowiedziano demo, które dotychczas jeszcze się nie ukazało. Pozostaje trzymać kciuki, że Disney tego nie zniszczy.

Poza poletkiem gier wideo, działo się też w literaturze.

 

Książki i Komiksy Alien

Jeśli gdzieś Obcy żyje sobie na bogato i nieprzerwanie, to właśnie w literaturze. W Polsce, wydawnictwo Vesper zakończyło główną serię książek z serii Alien (adaptacje czterech pierwszych filmów), całą kolekcję można nabyć w ozdobnym etui. Nie jest to może premierowy materiał, ale jest to pierwsze polskie wznowienie od 1992 i 1998 roku.
Ponadto, to samo wydawnictwo uraczyło nas albumem „Jak powstał „Obcy”” autorstwa J.W. Rinzlera, w twardej oprawie i wysokiej jakości fotografiami. Myślę, że możemy liczyć w przyszłości na więcej ksenomorfowej literatury po polsku.

Jeśli chodzi o oficjalnego i głównego wydawcę książek o Obcym, Titan Books, to po raz kolejny dostarczyło nowości i to na wysokim poziomie. Ukazały się premierowe wydawnictwa: w lutym/kwietniu „Alien: Into Charybids” (autorstwa Alexa White’a), w kwietniu „Aliens: Infiltrator” (autorstwa Westona Ochse, prequel gry „Aliens: Fireteam Elite”), we wrześniu „Alien 3” (autorstwa Pata Carigana, na podstawie niezrealizowanego scenariusza Williama Gibsona, we wcześniejszej wersji niż ta, która została zaadaptowana na komiks), również we wrześniu „Alien: The Official Cookbook” (autorstwa Chris-Rachel Oseland, książka kucharska w klimatach Obcego) oraz w listopadzie „Aliens: Artbook” (zbiór prac różnych artystów). Bogato, różnorodnie, tak jak trzeba.

Na przyszły rok zapowiedziano póki co tylko jedno wydawnictwo (nie licząc miękkookładkowego „Alien: Into Charybids” w lutym). Zobaczymy czy faktycznie do tego dojdzie. W zeszłorocznym podsumowaniu mogłem napisać o trzech zapowiedziach, a ostatecznie otrzymaliśmy pięć książek. Na ten moment, możemy szykować się na marcową premierę „Aliens vs Predator: Ultimate Prey”, zbiorcze wydanie opowiadań różnych autorów. Jest to interesująca zapowiedź, ponieważ nie mieliśmy od dłuższego czasu żadnego wydawnictwa związanego z konfliktem Obcych i Predatorów. Wprawdzie większość opowiadań zaprezentowanych w ramach „Ultimate Prey”, to stare, znane już historie, to pojawi się jedna nowa, autorstwa Jonathana Maberry i Louisa Ozawy (który wystąpił w roli Hanzo w filmie „Predators”).
Może wydawać się niepokojące, że poza jedną antologią zbierającą głównie stary materiał, nie zapowiedziano na rok 2022 nic innego. Wierzę, że ostatecznie premier będzie znacznie więcej.

Jeśli chodzi o komiksy, to również się działo.
W zeszłorocznym podsumowaniu, komentowałem przejęcie marki Alien (oraz Predator) przez Marvela z rąk Dark Horse Comics i zastanawiałem się, czy Marvel podoła zadaniu. Po roku mogę potwierdzić, że faktycznie wydawnictwo nie pozwala temu ip ostygnąć, ale nie mogę też powiedzieć, że jesteśmy zasypywani materiałem.

Zgodnie z obietnicami, w marcu faktycznie wystartowała nowa seria komiksowa pod tytułem „Alien”. Na dzień dzisiejszy wydano w jej ramach 9 zeszytów, a na marzec szykowany jest 10-ty. Tej serii jeszcze nie recenzowaliśmy, natomiast pisaliśmy o wydanej z okazji 35-lecia filmu „Aliens”, jednozeszytówce „Aliens: Aftermath”.

Póki co, są to jedyne premierowe wydawnictwa wypuszczone przez Marvela, natomiast komiksowy gigant z radością przygarnął spadek w postaci wieloletniej pracy Dark Horse Comics i rozpoczął przedruk starych komiksów w formie Omnibusów. W tym roku ukazały się dwa woluminy „Aliens: The Original Years” (w maju i sierpniu). Zakładam, że to dopiero początek dojenia spuścizny Dark Horse.

Pierwszy rok komiksowego Obcego pod kuratorstwem Marvela można podsumować dobrze, ale szału nie ma. Zeszyty kupuję w miarę na bieżąco (premierowe, Omnibusy na razie sobie darowałem). Ponieważ śledzę temat na bieżąco, możecie spodziewać się więcej recenzji komiksowych ode mnie w 2022 roku.

Mimo wszystko, staram się traktować pozytywnie nowe wydania. Podkreślam to, bo niestety teraz wracamy do świata dalekich zapowiedzi, plotek i domysłów.

 

Serial „Alien” Noah Hawleya

W ubiegłorocznym podsumowaniu, pisałem, że liczę po cichu na premierę serialu o Obcym w drugiej połowie 2021 r. Ależ byłem naiwny.

Podczas tegorocznego Television Critics Association Press Tour szef kanału FX (dla którego serial jest produkowany), John Landgraf, zdradził, że optymistycznie zakłada premierę w 2023 roku. Optymistycznie… Może nie znam się na sztuce budowania hype’u, ale irytujące jest, że trzeba tak długo czekać na serial zapowiedziany w grudniu 2020 r. Wydaje mi się, że trochę się pospieszyli z tą zapowiedzią. Według innych źródeł, zdjęcia do serialu mają rozpocząć się w marcu przyszłego roku. Noah Hawley udzielił w czerwcu wywiadu, w którym dostarczył trochę informacji na temat powstawania scenariuszy kolejnych odcinków oraz tego, że przygotowanie tego serialu pochłonie sporo czasu, między innymi ze względu na walory wizualne.

Casting do serialu, stał się również źródłem informacji na temat dwóch postaci występujących w tej produkcji: Hermit i Wendy. Całość ma mieć charakter opowieści wojennej, a akcja będzie osadzona na Ziemi. Obecnie wiadomo jedynie tyle.
Moje odczucia w kwestii serialu „Alien” nadal są mieszane, przynajmniej względem tego, co już wiemy, a nie ma tego dużo. Osadzenie akcji na Ziemi może skończyć się porażką, ale trzymam kciuki by Hawley miło mnie zaskoczył.

 

Film „Prometeusz 3” (Alien: Awakening?)

2021 to pierwszy rok, w którym Ridley Scott nawet nie zająknął się na temat kolejnego prequela filmu „Alien”. Można to interpretować na różny sposób, ale moim zdaniem, ostatecznie wychodzi na to samo – jak film będzie, to będzie, niezależnie do tego ile Scott będzie w międzyczasie o nim mówił. W zamian, Ridley potwierdził swój udział w produkcji serialu „Alien” oraz serialu „Blade Runner”. Pozostaje zatem czekać na rozwój wydarzeń. Przypomnę tylko, że przez ostatnie lata zarówno Scott, jak i Disney potwierdzili, że kolejny film z serii prequeli (czyli kolejny sequel Prometeusza) jest planowany.

 

Film „Alien 5”

Niestety na ten moment to kolejny ślepy zaułek. W 2020 r. zarówno Walter Hill i David Giler (autorzy scenariusza do „Alien 5”), jak i Sigourney Weaver (potencjalna gwiazda tego filmu) narobili szumu swoimi komentarzami na temat powstającego (póki co na papierze) piątego Obcego. Od tamtej pory w temacie zapadła kompletna cisza. Co gorsza, straciliśmy w międzyczasie jednego z ojców tego projektu. 19 grudnia ubiegłego roku (przed publikacją, ale już po oddaniu mojego podsumowania 2020 do korekty) zmarł bowiem David Giler, który był z serią Alien od samego początku i pełnił kluczową rolę w powstawaniu zarówno oryginału, jak i jego kontynuacji. Trudno powiedzieć w jaki sposób wpłynęło/wpłynie to na ewentualną produkcję „Alien 5”. Wstępna wersja scenariusza była już gotowa, zatem można założyć, że Walter Hill sam oszlifuje jego ostateczną postać.
Również w tym wypadku pozostaje czekać na rozwój wydarzeń. Trochę niepokoi całkowita cisza ze strony twórców, ale oficjalna strona internetowa Brandywine Productions nadal wita nas jednoznaczną sugestią, że film jest w planach. Oby nie skończyło się jak z projektem Blomkampa.

Swoją drogą… Jakoś w okolicach czerwca do Internetu trafiły kolejne grafiki koncepcyjne do anulowanego filmu Blomkampa. Udostępnił je sam autor, Geoffroy Thoorens, który pracował z Blomkampem. Powiem szczerze, że zaczyna mnie to już trochę bawić. Widać, że niedoszli twórcy kolejnego filmu o Obcym nie mogą odżałować odrzucenia ich projektu, ale wydaje mi się, że wrzucanie kolejnych concept-artów i wbijanie szpili ludziom, którzy chcieli, aby ten film powstał, nie ma większego już sensu. Ktoś skomentował, że mógłby z tego być całkiem fajny komiks i ja się z tym zgadzam. Pisałem już w ubiegłym roku, że nie byłem fanem podejścia Blomkampa (usunięcie „Alien 3” z kanonu, powrót Hicksa, stawianie ołtarza Cameronowi), ale adaptacje komiksową z radością bym kupił.

 

Pozostałe wieści

W pozostałym zakresie nie działo się zbyt dużo, ale fani gier planszowych mogli ponownie liczyć na ciekawą premierę. Gra „Alien: Fate of Nostromo”, autorstwa Scotta Rogersa, pojawiła się jesienią i wygląda na naprawdę fajne połączenie karcianki z planszówką. Nie jestem specem od tego rodzaju gier, ale wygląda to tak dobrze, że prawdopodobnie zaopatrzę się w egzemplarz. „Fate of Nostromo” można bez problemu zakupić w Polsce za plus/minus 250 zł.

 

Podsumowanie 2021 roku.

Największym wydarzeniem 2021 roku była zdecydowanie premiera pierwszej od wielu lat gry wideo ze świata Obcego. Poza tym wydawcy komiksów i książek oraz zabawek i gier planszowych, jak zwykle dostarczyli nam sporo ksenomorfowego materiału. Szkoda, że w sferze filmowej zapanowała nieprzyjemna cisza. Jedynie szczątkowe informacje na temat serialu, dają nadzieję, że Obcy powróci w końcu na ekrany małe lub duże.

 

W skrócie:
  • „Aliens: Fireteam Elite”, czyli zapowiedziany lata temu shooter w świecie Alien, został w końcu wydany w sierpniu tego roku, zbierając przychylne recenzje.
  • Serial „Alien” autorstwa Noah Hawleya, nie będzie miał swojej premiery wcześniej niż w 2023 r. Wiosną 2022 r. oficjalnie rozpoczną się zdjęcia.
  • W temacie „Alien 5” autorstwa Waltera Hilla i ś.p. Davida Gilera zapadła kompletne cisza. Pozostaje czekać na jakiekolwiek informacje.
  • Ridley Scott nie potwierdził w tym roku, ale i nie zaprzeczył, że możemy liczyć na „Prometeusza 3”. Póki co,
    reżyser zajmuje się produkcją serialu Noah Hawleya.
  • Marvel rozpoczął publikację nowych serii komiksowych Alien oraz zajął się przedrukiem najciekawszych wydawnictw z czasów Dark Horse.
  • Titan Books nieprzerwanie dostarcza nam literatury związanej z Obcymi. W Polsce, wydawnictwo Vesper zajęło się wznowieniem adaptacji pierwszych czterech filmów.

 

Jak widzicie, jest tego wszystkiego trochę mniej niż w ubiegłorocznym podsumowaniu, ale warto zaznaczyć, że o ile 2020 r. minął nam głównie pod znakiem samych zapowiedzi i plotek, to w 2021  otrzymaliśmy w końcu długo obiecywaną grę video „Aliens: Fireteam Elite”, a Marvel dotrzymał słowa i dostarczył premierową serię komiksową. Titan Books, jak zwykle wzbogacił nas o książki, a fani figurek, soundtracków, itd, również mogli się zaopatrzyć w nowości.

 

Co przyniesie nam 2022 rok?

W tej chwil 2022 rok zapowiada się dosyć biednie. Nie są planowane żadne duże premiery, nawet Titan Books zapowiedziało póki co tylko jedno wydawnictwo. Z pewnością pojawią się nowe informacje na temat serialu, podejrzewam, że można liczyć w drugiej połowie roku na teaser lub trailer. Bardzo liczę na jakieś przecieki w związku z „Alien 5” i „Prometeuszem 3”, ale nie chcę się już na nic konkretnie nastawiać.

Przypominam, że w przyszłym roku będziemy obchodzić 30-tolecie „Alien 3”, filmu który do dziś dzieli fanów Obcego.
Nie mam pojęcia, czy możemy liczyć z tej okazji na cokolwiek. Mam nadzieję, że nie będzie to kolejna adaptacja, kolejnej wersji scenariusza Gibsona, który nie ma nic wspólnego z filmem. Może chociaż soundtrack Elliota Goldenthala będzie miał jakieś wznowienie. Zobaczymy.

2022 r. to również 10 urodziny „Prometeusza” oraz 5 urodziny „Alien: Covenant”. Z tej okazji, mam nadzieję, że Ridley Scott wypowie się na temat realnej przyszłości serii prequelów.

Kto wie, może czeka nas też kolejny port „Alien: Isolation”, ale zanim odpłyniemy kompletnie do krainy gdybania, zakończę to podsumowanie.
Oby kolejny rok był, mimo wszystko, pełen Obcego, ale też zdrowia i spokoju, czego sobie i Wam życzę.

Ciekawy artykuł? Doceń naszą pracę:
[Głosów: 10 Średnia: 5]
Komentarze (3)
Dodaj komentarz
  • Jarek

    jakby co to na mojej stronce na Fcbook znajdziecie opisy ponad 30 książek o Obcym I Predatorze. (pominąłem tylko te wydane w Polsce) . Najbardziej polecam ksiązki Obcy 5, Prometeusz i AVS oraz Predator 1 i 2.
    facebook. com/jarek.owczarzak.10/

  • Anonim

    Witam, Chciałem zapytać autora artykułu gdzie w Polsce bez problemu mogę zakupić Alien: Fate of the Nostromo ? To co udało mi się znaleźć to UK lub USA..

    • Jonesy

      Kiedy pisałem podsumowanie, widziałem oferty na Allegro, w tym ze sklepu z Polski, ale może zbyt szybko uznałem, że dostęp do tej gry jest aż tak „bezproblemowy” u nas, przepraszam. Można zapytać w Skarbnicy, być może będą sprowadzać do siebie.