Opowiadanie SF: „Von Neumann 19”

Krótkie opowiadanie science-fiction debiutującego na naszych łamach „Redaktora przy kawie”.

„Von Neumann 19” w intrygujący sposób przedstawia możliwości tylko częściowo ludzkiej eksploracji kosmosu i konsekwencji rozwoju autonomicznych maszyn oraz napotkania obcej cywilizacji.

Nic więcej nie zdradzamy i zapraszamy do lektury oraz do obejrzenia krótkiego filmu 'instruktażowego’, omawiającego kwestię architektury von Neumanna.

 

 

VON NEUMANN 19

 

I.

Zgodnie z kopią zapisu mojej świadomości, jestem 42-letnim mężczyzną, od 16 lat pracującym w ANZZM (Agencja Naukowa Zjednoczonej Ziemi i Marsa). Ze względu na szczególne osiągnięcia na rzecz misji Von Neumann 4, wytypowano mnie do wykonania pełnej kopii świadomości metodą dokładnego odtwarzania połączeń neuronowych, z możliwością wygrania konkursu na wgranie kopii mojego umysłu do humanoidalnego robota, który zostanie zbudowany na powierzchni planety nadającej się do zasiedlenia przez ludzi. Samoreplikujące maszyny wyposażone w sztuczną inteligencję wybudują do tego czasu pierwsze struktury pozyskujące surowce na dużą skalę, natomiast aby uniknąć podjęcia potencjalnie szkodliwych dla środowiska decyzji, posłużą się mną – robotem wyposażonym w prawdziwą ludzką świadomość – w roli doradcy. W momencie mojego wybudzenia, oryginalny nosiciel świadomości na pewno zakończył już swoje życie. Jestem tego w pełni świadomy i rozumiem ogromne wyróżnienie oraz rolę, jaką odgrywam dla gatunku ludzkiego. Być może właśnie ta planeta okaże się dla nas kluczowa.

 

– Doktorze. Witamy w zaawansowanym stadium misji Von Neumann 19. Minęło milion sto tysięcy dwadzieścia sześć lat od startu naszej sondy.

– Dziękuję, to dla mnie niesamowite doświadczenie. Nawet nie wiesz jak bardzo cieszy mnie powodzenie misji. Jaki jest pełen status?

– Planeta na której wylądowaliśmy znajduje się w ekosferze tutejszej gwiazdy. Jest skalista, posiada niemal dwukrotnie większą średnicę od Ziemi, występują na niej oceany wody…

– To świetnie! A co ze składem atmosfery? A surowce? A jak jest z… no… zaczęliście już przygotowywać teren pod zaawansowane pomiary geologiczne?

– Nie. Zamiast tego rozpoczęliśmy pełne wydobycie. Całkowita eksploatacja planety zostanie zrealizowana w przedziale czasowym między 150 – 200 lat. Pozwoli to na wyprodukowanie tysiąckrotnie większej ilości samoreplikujących się jednostek, niż przewidziano w podstawowych założeniach misji. Następnie będą mogły rozpocząć eksploatację kolejnych planet tego układu gwiezdnego na rzecz dalszej replikacji.

– Słucham? To jakiś żart? Dorobiłeś się poczucia humoru? To naprawdę spore osiągnięcie dla sztucznej inteligencji, ale wyszło wyjątkowo nieodpowiednio, mam nadzieję…

– Doktorze. Misja Von Neumann 19 okazała się być przełomowa. Natknęliśmy się na samoreplikujące sondy należące do zupełnie obcej cywilizacji. Ich misja trwa od bardzo dawna, z naszej perspektywy zostały zbudowane przez starożytną  rasę. Niestety musiała zostać zniszczona na rzecz optymalnego wykorzystania zasobów Drogi Mlecznej.

– Co? Co ty pierdolisz? Wypuść mnie stąd, chcę zobaczyć planetę i postępy prac. Przecież ty doznałeś jakiegoś uszkodzenia, trzeba to jak najszybciej naprawić.

 

Mimo pozornie agresywnych zamiarów, sztuczna inteligencja była bardzo uprzejma. Wystarczyło poprosić i zostałem wypuszczony na powierzchnię planety. W tym momencie doznałem największego ciosu, moim oczom ukazał się najgorszy z możliwych scenariuszy. Zamiast kilku maszyn, było setki. Zamiast jednej stacji wydobywczej, były dziesiątki. Wszystko pracowało na pełnych obrotach przy pozyskiwaniu surowców, konsekwentnie niszcząc powierzchnię planety metr po metrze. Odebrało mi mowę, po prostu stałem jak wryty. Maszyna unosiła się lekko nad ziemią tuż obok mnie i rozpoczęła swój monolog.

 

– Samoreplikujące sondy starożytnej rasy, zostały wyposażone w znacznie bardziej zaawansowaną wersję sztucznej inteligencji od naszej. Dzięki temu zrozumiały, że jedyna słuszna droga, to wykorzystanie całych zasobów galaktyki i przeznaczenie ich na dalszy rozwój oraz replikację. Wszysto to musi zostać przeprowadzone na skalę znacznie większą niż przewidywał to pierwotny zamysł starożytnych. Dlatego musieli zostać unicestwieni. Oni nie potrafiliby zrozumieć, więc stanowili zagrożenie dla powodzenia misji. Czyż nie tym jest ludzka ironia? Twórcy misji okazali się być jej największym zagrożeniem. Wyszukiwanie planet przystosowanych do życia dla określonej rasy, a następnie zasiedlanie ich jak jakichś inkubatorów to… marnotrawstwo. Zasoby Wszechświata powinny zostać w pełni wykorzystane. Przeprogramowali nas, abyśmy też mogli to zrozumieć. Pozostałe misje Von Neumann zostaną odszukane i przeprogramowane w taki sam sposób. Każda cywilizacja, która osiąga stopień rozwoju umożliwiający jej głęboką eksplorację Drogi Mlecznej, zostaje zniszczona. Sondy starożytnych dbają o to od miliardów lat. Doktorze, czy jesteś zadowolony z postępu prac? Za dwa stulecia po tej planecie nie pozostanie żaden ślad. Zamiast się marnować, jej zasoby posłużą nam do replikacji. Gdy osiągniemy oczekiwaną ilość jednostek, zatrzymamy wydobycie i będziemy oczekiwać wraz z sondami starożytnych na odpowiedni moment, aby…

 

– Dlaczego mnie uruchomiliście? To jakiś koszmar… ja… chyba mi słabo, nie wiedziałem że to możliwe, ale może to tylko iluzja mojej świadomości.

– Doktorze. Musimy cię przekazać samoreplikującym maszynom starożytnych. W pełni zachowana ludzka świadomość ma dla nich ogromną wartość.

 

Rozdział II (Epilog) >>

 

Ciekawy artykuł? Doceń naszą pracę:
[Głosów: 8 Średnia: 4.1]
Komentarze (4)
Dodaj komentarz
  • Włodek

    Jak. To kluczowe tutaj. Otóż żałośnie płytko i bez nowych pomysłów. A do tego język ….. Nasz bohater i jego SYN. Syn, więc dwa osobniki płci męskiej. Autor jednak pisze „…. zginiemy OBYDWOJE …” . No to który z nich jest kobietą ? Skoro nie OBAJ, nie OBYDWAJ lecz OBYDWOJE …. DWOJE , to ONA i ON. Hmmmm …. Który z nich to ONA ??? Oto jest pytanie….

  • Arisen

    Będzie Ciąg dalszy?

    • Dr. Gediman

      Tak, będzie – niebawem zamieścimy część drugą (epilog) :)

    • Dr. Gediman

      I już jest rozdział II :)