- Tytuł: Hel 3
- Autor: Jarosław Grzędowicz
- Wydawnictwo: Fabryka słów
- Data premiery: 2017.02.15
- Ilość stron: 512
„HEL 3” JAROSŁAW GRZĘDOWICZ – FABUŁA
Niedaleka przyszłość. Europa zmieniła się w ponury świat pełen wszechobecnych zakazów, gdzie brak perspektyw i wtrącające się w każdy aspekt życia państwo zmieniło życie obywateli w bierną egzystencję. Internet ewoluował w Mega Net, a wirtualna rzeczywistość stała się nierozłączną częścią ludzkiego życia.
Norbert jest zawodowym iwenciarzem, czyli samodzielnym filmowcem nagrywającym ciekawe wydarzenia i wypadki dla spragnionych sensacji użytkowników sieci. Pewnego razu otrzymuje cynk o skandalu, który może poruszyć krajem i zapewnić mu płynące z oglądalności zyski. Efekt przekracza wszelkie oczekiwania i tylko ekscentryczny miliarder może zaoferować Norbertowi azyl oraz nowe zadanie, które wstrząśnie opinią publiczną. Księżyc oferuje ludzkości remedium na problemy energetyczne, ale skrywa również mroczny sekret.
KSIĄŻKA „HEL 3” – RECENZJA
Uwaga: tekst może zdradzać elementy fabuły, niemniej starałem się uniknąć spoilerów w postaci kluczowych zwrotów akcji, czy losów postaci.
Od czasów genialnego Lema i sukcesów Sapkowskiego minęło już parę lat, a polska literatura doczekała się nowej generacji utalentowanych twórców. Ich lista jest długa: Grzędowicz, Pilipiuk, Piekara, Dukaj, Ziemkiewicz, Kańtoch, Ćwiek i wielu innych. Są to autorzy o pomysłowej wyobraźni i lekkim sposobie pisania, którzy gwarantują przyjemny czas spędzony na lekturze i pobudzają imaginację czytelnika. Spod ręki Jarosława Grzędowicza wyszła powieść Hel 3, wzbogacając coraz bogatszy zasób polskiej literatury fantastycznej.
Grzędowicz pesymistycznie, ale interesująco rysuje realia drugiej połowy XXI wieku. Naszkicował wizję zjednoczonej Europy, sytuacji na bliskim wschodzie i realiów polskiego społeczeństwa. Znajdziemy tutaj ponure postmodernistyczne społeczeństwo, społeczno-polityczną satyrę, loty kosmiczne, hakerów, najemników i wreszcie sylwetkę zwykłego człowieka XXI wieku.
Jego dzieło przypomina filozoficzny serial Black Mirror, opowiadający o problemach, jakie rodzi nowoczesna technologia i przemiany społeczne. Pokazuje, jak bardzo ludzie stali się zależni od technologii i Internetu oraz jak bardzo upośledziło to kondycję społeczeństwa. Książka nie jest wolna od licznych politycznych aluzji, do których czytelnicy Grzędowicza zapewne już przywykli po lekturze Pana lodowego ogrodu i opowiadań takich jak Weekend w Spestreku. Autor uwielbia pokazywać karykaturę obecnych trendów i przedstawia czytelnikowi groteskową wizję opiekuńczego państwa, które wtrąca się w każdy aspekt życia, począwszy od diety, na stylu życia i wolności osobistej skończywszy. Nachalne politykowanie stanowi poniekąd wizytówkę autora, jednak nie jest to przesadnie rażące i sprawdza się w roli socjologicznej groteski.
Z reguły nie lubię, gdy akcja książek fantastycznych i fantastyczno-naukowych rozgrywa się w Polsce. Nie zrozumcie mnie źle. Po prostu nasza codzienność stanowi tak olbrzymi kontrast z opisywanym światem pełnym niezwykłości, że nie przekonuje mnie to i sprawia zbyt abstrakcyjne wrażenie. Jednak Grzędowiczowi udało się umieścić sensacyjny scenariusz na naszym podwórku, który przedstawiony został wiarygodnie i poruszył również aktualne problemy. Nie obyło się też bez słownictwa i zwrotów typowych dla rozwijającej się subkultury Internetu, która w książce rozwinęła się do rangi wszechobecnego medium.
Głównym bohaterem książki „Hel 3” jest Norbert, zwykły facet siedzący po uszy w internetowej rzeczywistości i traktujący ją jako sposób na życie. Postać typowo grzędowiczowska, że się tak wyrażę: jest samotny, niezadowolony z życia i nieudolnie kontrolowany przez opresyjne ograniczenia rządu. Jego bunt przeciwko systemowy nie wynika ze szczytnych idei ani chęci naprawy świata, a stanowi formę zarobku i płynie z potrzeby wygodnego oraz przyjemnego życia. Dopiero zabrnąwszy odpowiednio głęboko w zakazane rejony, zaczyna on przejmować się otoczeniem i konfrontować z moralnymi dylematami.
Na pochwałę zasługuje warsztat i świetnie rozwijająca się fabuła. Grzędowicz znakomicie posługuje się piórem, umiejętnie buduje napięcie i wprowadza interesujących bohaterów. Jego strategia budowania akcji wciąga czytelnika i pozwala mu płynąć przez strony powieści wyjątkowo przyjemnie. Widać to szczególnie w rozdziale o intrydze kelnerów, gdzie pojawiła się najbardziej wstrząsająca scena w całej książce. Podobno jest on najchętniej cytowanym pisarzem gatunku i nie jest to opinia przesadzona, ponieważ w jego książkach zdarzają się prawdziwe perełki.
Grzędowicz odrobił lekcje na piątkę i zrobił gruntowny research. Już w jego opowiadaniu Wilcza zamieć z Wypychacza zwierząt widać było solidne przygotowanie do podejmowanego tematu, tutaj zaś pisarz poszedł na całość i w bardzo szczegółowy oraz przekonujący sposób opisał realia lotów kosmicznych.
Jednak nie można przemilczeć drastycznych wad tej książki. Przede wszystkim, opis z tyłu okładki jest mylący i czytelnik jest przygotowany na coś zupełnie innego, niż otrzymuje na jej stronach. Dopiero pod koniec akcja przenosi się w kosmos i motyw cudownego pierwiastka stanowi zaledwie pretekst do opisu emocjonującej ekspedycji, przywołującej na myśl pionierskie wyprawy kolonizacyjne do nowego świata.
Dzieło Grzędowicza mocno kuleje pod względem swojej struktury i rozwiązania akcji. Sprawia wrażenie mieszanki kilku oddzielnych motywów przewodnich i pozostawia czytelnika w ślepym zaułku. Można by nawet powiedzieć, że zakończenie neguje sens całej książki.
Zasadniczo, można podzielić ją na trzy części:
Pierwszą z nich jest wizja społeczeństwa przyszłości i perypetie głównego bohatera jako iwenciarza. Staje się on światkiem ekstremizmu na wschodzie oraz brutalności władzy i całkowitej demoralizacji elit. Nagłaśnia wielki skandal. Czytelnik oczekuje, że wątek zostanie rozwinięty, że skrajne zepsucie rządzących spotka się nawet nie tyle, ile z karą, co z jakimś zwrotem akcji. Ten oczywiście następuje, ale pisarz urywa nagle ten wątek i prowadzi fabułę w zupełnie nowym kierunku. Co się dalej działo? Jak społeczeństwo zareagowało na zdemaskowanie swoich elit? Dostajemy tylko kilka zdań na ten temat.
Drugą częścią jest przygotowanie do lotu na Księżyc i akcja na jego powierzchni. Dostajemy tutaj wspaniały opis reaktywacji idei lotów kosmicznych i prawdziwy popis wyobraźni autora. Dostajemy od niego ciekawą ekipę postaci oraz postawione przed nimi ważne zadanie, któremu kibicujemy oraz śledzimy z zainteresowaniem. Autor świetnie zbudował klimat niebezpiecznej ekspedycji, ciężkich treningów i relacji między bohaterami.
Trzecia część zajmuje ostatnie strony powieści i wprowadza zupełnie nowy i niespodziewany wątek. Grzędowicz najpierw opisał ponury świat przyszłości i wprowadził ciekawe postacie. Następnie umiejętnie rozbudował akcję i rzucił głównego bohatera w wir niezwykłych wydarzeń, które zaprowadziły go aż na Księżyc. A potem wprowadził coś zupełnie z innej beczki. Udało mu się całkowicie zaskoczyć odbiorcę i nadać nowe znaczenie całości historii. Wątek ten może i jest ciekawy, czyta się go z emocjami, ale zupełnie – moim zdaniem – nie klei się z resztą opowieści.
Końcowy motyw odziera fabułę z sensu. Czy przez całą książkę autor nie próbował przekonać czytelnika, że ten przeżarty politycznym absurdem świat można zmienić, że istnieje nadzieja i rozwiązanie problemów, że potrzeba tylko odwagi i kreatywności, by po nie sięgnąć? W takim razie przeczy sam sobie, bo na ostatnich stronach jest zasugerowane coś zupełnie innego. Ponury świat przyszłości traci nadzieję na odmianę losu, bo… Bo ktoś z zewnątrz sobie tego nie życzy. I po co to wszystko było? Wysiłek bohaterów w celu zdemaskowania obłudy rządzących, cała ta ekspedycja, przygotowania, nowy kosmiczny wyścig, skoro koniec końców zdecydował się na tak nagłe i oderwane od reszty opowieści zakończenie? Jeżeli pisarz zdecyduje się na kontynuację, wtedy sytuacja ulegnie całkowitej zmianie. A tak jego książka prezentuje się jako dzieło nieukończone, a już na pewno niezwykle ponure w swej wymowie.
Książka „Hel 3” stanowi wciągającą historię pełną akcji, barwnych postaci i ciekawie naszkicowanej wizji przyszłych technologii oraz zmian społecznych. Mimo licznych zarzutów co do rozwoju fabuły, z czystym sumieniem polecam ją każdemu miłośnikowi literatury SF. Ciekawie jest zobaczyć, jak nasi rodzimi pisarze sprawdzają się w tym gatunku. Mam nadzieję, że ta recenzja przygotuje czytelnika na pewne niekonsekwencje fabuły i zmniejszy ewentualne rozczarowanie z nagle urwanej opowieści. Czy Grzędowicz sprawdza się jako autor fantastyki naukowej? Zdecydowanie. Moim zdaniem ma ogromny potencjał i zdradza przebłyski rewelacyjnych pomysłów, jednak w tym przypadku próbował on posklejać w całość zbyt odległe od siebie koncepcje.
WSZYSTKIE RECENZJE KSIĄŻEK SF >>
Źródła zdjęć:
www.empik.com/hel-3-grzedowicz-jaroslaw,p1135951818,ksiazka-p
sm.ign.com/t/ign_pl/review/p/ponura-wiz/ponura-wizja-niedalekiej-przyszlosci-recenzja-ksiazki-hel-3_224z.640.jpg