Pozwólmy jednak Kamili samodzielnie przedstawić się naszym czytelnikom:
Urodziłam się pewnego sierpniowego popołudnia w rok wybuchu reaktora jądrowego w Czarnobylu. Bawiłam się na trzepaku, grałam w kapsle i płaciłam starymi pieniędzmi za lody, które pani w pistacjowym czepku wyciskała z wielkiej blaszanej maszyny. Świat był piękny i prosty. Parę tylko osób na osiedlu miało piłkę, parę innych miało kablówkę, a ja miałam komputer z grami na DOSie i „jamnika” do przegrywania kaset magnetofonowych. Później przyszły komórki, Internet i Internet w komórkach, a świat się skomplikował.
Jestem początkującą pisarką, którą skłoniła do rozpoczęcia przygody z science fiction fatalna sytuacja zdrowotna. Zachorowałam na przewlekłe schorzenie bólowe, które z dnia na dzień uniemożliwiło mi pracę w zawodzie nauczyciela i uziemiło w łóżku na wiele miesięcy. Niecały rok przed obroną pracy licencjackiej musiałam zrezygnować ze studiów na wydziale Fizyki Uniwersytetu Warszawskiego i nigdy już nie powróciłam na uczelnię.
Wcześniej obroniłam magistra filologii angielskiej i rozwijałam swoją szkołę językową. Plany własnego, wielkiego biznesu legły jednak w gruzach wraz z rozwijającą się chorobą.
Gdyby nie mój mąż, prawdopodobnie nigdy nie wzięłabym się poważnie za pisanie, jednak jego uparta wiara w moje możliwości zachęciła mnie do zapisania się na parę kursów rozwijających warsztat młodego pisarza. Tak oto na jednym z tych kursów powstało opowiadanie „Forum”, następnie napisałam, krótką formę na konkurs w ramach Kutnowskich Dni Fantastyki „Róże hrabiego Piotra”, która zdobyła drugie miejsce. To wyróżnienie dało mi nadzieję na przyszłość, w której jako pisarka fantasy i sf odbieram kolejne prestiżowe nagrody. Od tej pory piszę nieprzerwanie i czekam na deszcz spełnionych nadziei.
Prywatnie jestem graczem. Wolny czas topie w grach RPG i strategiach, głaszcząc przy tym mojego łysego kota.
Swego czasu odkryłam, że miarą szczęścia jest ilość kotów, a ponieważ mam na nie okropną alergię zaciągnęłam pożyczkę w banku i kupiłam sobie na Allegro łysego kota, którego następnie rozmnożyłam w siedem łysych kotów. Bezmiar szczęścia! Niestety z całej gromadki pozostała mi tylko wierna dziesięcioletnia kocica, potwierdzając tym zasadę, że co wredne żyje długo.
Zdjęcia owej kocicy możecie podziwiać wyżej, wykonałam je specjalnie dla Alienhive ;).
W skrócie jestem nauczycielem, tłumaczem, doradcą osobistym, terapeutą, graczem i miłośnikiem zwierząt, który robi sobie nadzieję na wydanie pierwszej książki science fiction będącej początkiem sagi w świecie „Czerwonych Piasków”.
Więcej o autorce oraz inne opowiadania Kamili możecie przeczytać na jej blogu:
czerwonepiaski.pl
Kamila Święs – opowiadania SF dotychczas opublikowane na Alien Hive:
Zobacz także: