Zdobądź grę „Homeworld: Deserts Of Kharak”! – Konkurs zakończony.
Dla naszych czytelników mamy wakacyjny konkurs, organizowany wspólnie z Wydawnictwem Techland, a w nim do wygrania cyfrową wersję gry komputerowej „Homeworld: Deserts Of Kharak” wraz z unikalnym pakietem gadżetów.
[edit] Konkurs został zakończony – Gratulujemy zwycięzcy!
O grze „Homeworld: Deserts Of Kharak”
[adinserter block=”6″]Serii Homeworld nie trzeba przedstawiać miłośnikom dobrego science-fiction i RTS-ów. „Deserts of Kharak” to długo oczekiwany prequel kultowej space-opery, który łączy w sobie niepowtarzalny klimat pierwowzoru z zaskakującą i świeżą fabułą.
Twórcy gry, dołożyli wszelkich starań, aby mimo odmiennej scenerii świata Homeworld, zachować klimat dobrze znany z pierwszych dwóch części serii. Akcja nowej gry rozgrywa się na odosobnionych, piaszczystych terenach ojczyzny Kushan. W analogii do pierwowzoru, pustynia staje się areną walk pomiędzy wrogimi sobie frakcjami. Misja trzeciej części serii skupia się na gromadzeniu danych, które są niezbędne dla uratowania mieszkańców od śmierci głodowej.
W prequelu, podobnie jak w oryginalnym Homeworld, gracze mają do dyspozycji główny i wyjściowy punkt rozgrywki – Statek Matkę oraz ogromną bazę mobilną.
Jednym z istotnych punktów budujących klimat zbliżający „Deserts of Kharak” do oryginału jest ścieżka dźwiękowa Paula Ruskay’a, który komponował także muzykę dwóch poprzednich części Homeworld.
Grę wydaje Wydawnictwo Techland.
Trailer gry Homeworld: Deserts of Kharak:
Nagroda w konkursie – pakiet:
- 1x kod do cyfrowej wersji gry “Homeword: Deserts Of Kharak” na PC,
- 1x unikalne okulary sygnowane logo Homeworld,
- 1x plakat gry.

Jak zdobyć nagrodę?
- polub oba nasze profile na Facebooku (nie dotyczy osób, które już są fanami profili):
- www.facebook.com/AlienHivePL/ – profil poświęcony głównie filmowej sadze „Obcy”,
- www.facebook.com/AlienHivePL.SciFi/ – profil o Science-Fiction,
- udostępnij znajomym post konkursowy (www.facebook.com/AlienHivePL.SciFi/posts/605427712962376) na osi czasu swojego profilu,
- poniżej w komentarzu krótko odpowiedz na pytanie:
Dlaczego uważasz Homeworld za wyjątkową serię gier strategicznych?
Zapraszamy do zapoznania się z regulaminem konkursu, wysłanie komentarza oznacza jego akceptację.
Informujemy, że komentarze nie są publikowane automatycznie i oczekują na ręczne zatwierdzenie przed publikacją.
Konkurs został zakończony. Na Wasze komentarze czekaliśmy do 24 lipca 2016 włącznie.
Wyniki konkursu
Dziękujemy wszystkim uczestnikom konkursu za nadesłanie bardzo ciekawych komentarzy!
Przyprawiły one o duży ból głowy Komisję Konkursową. Bardzo ciężko było nam bowiem wybrać tą jedną, najciekawszą odpowiedź na pytanie konkursowe.
Po burzliwych obradach udało się to trudne zadanie wykonać:
- Kod do gry oraz gadżety z nią związane trafią do autora komentarza o podpisie roman.krzak.7
Gratulujemy!
W celu dostarczenia nagród skontaktujemy się ze zwycięzcą drogą mailową.
[adinserter block=”3″]
Homeworld upodobało sobie taką właśnie strategię, by mnie zagłębiać w grę dzięki nieziemskiej muzyce
Tym sposobem stworzyła swój charakterystyczny klimat, w którym przygotowana fabuła i misje
stanowią wymagający punkt już od początku. Dzięki serii Homeworld wiem, że wyprawa w kosmiczne przestworza niesie ze sobą zagrożenia, i dzięki serii jestem na nie przygotowany, mogę objąć mostek
w każdym momencie.
Podsumowując moje wrażenia(cóż ekscytację też) seria Homeworld muzyką zasiała w graczu, we Mnie,
klimat, wpoiła go aż do kości, wyciągnęła natomiast z głowy odpowiednie myślenie, była wymagająca
i dzięki temu gracz pozostaje nad nią skupiony, jej oddany, można się jej oddać i nie być straconym.
Homeworld już w 1999 to było coś niesamowitego,
Konkurencję o lata świetle wyprzedzającego,
Dla przeciętnego gracza wtedy istny cud,
Na spragnione nowości serce miód,
To poczucie bezkresnej wolności,
A jednocześnie ciążącej odpowiedzialności,
Ze swoją odmienną mechaniką,
Ówcześnie oszałamiającą grafiką,
Kusząc niezwykle przejmującą,
Historią do ostatniej chwili wciągającą!
Tym właśnie był dla mnie pierwszy Homeworld. Kolejna część, 4 lata później tylko utwierdziła mnie w przekonaniu, że jest to seria niesamowita. Twórcy wybrali wszystko to co najlepsze i jeszcze bardziej to dopracowali sprawiając, że euforia była iście namacalna a pustka kosmosu prawdziwie przytłaczająca.
Obecny Homeworld jest inny, ale wygląda bardzo, ale to bardzo obiecująco i już się nie mogę doczekać, żeby go wypróbować i przekonać się o tym na własnej skórze : )
Dlaczego uważam „Homeworld” za wyjątkową serię gier strategicznych? Przytoczę pewną mało znaną historię, w której osobiście uczestniczyłam.
Gra była już na rynku kilka miesięcy, ale pochlebne recenzje nie przekonały mnie do sięgnięcia po tytuł. Nadszedł jednak dzień, kiedy wujek pożyczył mi monitor, ale nie żaden zwykły, tylko przeogromne 17-calowe, kineskopowe monstrum, które kupił do obróbki filmów. Widzę mieszaninę nieporozumienia i politowania, jakie teraz pewnie maluje się na Państwa twarzach, ale wierzcie mi, wtedy 17 cali to było mniej więcej tyle, co teraz 60. Trzeba to było jakoś przetestować z odpowiednim rozmachem, więc wyciągnęłam z szafki cover CD z jakiegoś pisma i zainstalowałam demo „Homeworld”. Czarno-białe plansze, świetny, filmowy głos narratora, klimat. Potem świat odzyskał kolor, animacja wylotu statku-matki ze stoczni, czarne paski u dołu i góry ekranu znikają, a ja widzę swoje pierwsze statki kosmiczne. I zbieram szczękę z podłogi. Jak to? To nie film, tylko animacja na silniku gry? Ten kosmos wygląda tak pięknie?
Przeszłam testy, wykonałam pierwszy skok, odnalazłam wrak Khar-Selim i wróciłam na Kharak. Nigdy w grach nie przeżyłam czegoś tak smutnego i pięknego zarazem, jak widok płonącej planety i chóru interpretującego Adagio for Strings. Karan Sjet przejmującym głosem informuje co się stało, ratowałam zahibernowanych towarzyszy, oglądałam zapis wideo z ataku Taiidańskiej floty i te ostatnie zdania: „There’s nothing left us here. Let’s go”. Po czym nastąpił koniec dema.
Następnego dnia kupiłam pełną wersję, bo wtedy już byłam kosmitką. Chciałam pomścić śmierć całej planety. Chciałam wrócić razem z Kushanami do domu. Chciałam odnaleźć Hiigarę. Kolejne misje, cała historia godna jakieś fantastycznej opowieści, Bentusi, ogrody Kadesh, ostateczna walka o planetę i wreszcie wspaniały, monumentalny tytułowy utwór grupy Yes, który wybrzmiał podczas napisów końcowych, to wszystko było chyba moim najwspanialszym przeżyciem jako gracza. :-)
Seria Homeworld ma epicki klimat. Narracja historii, która jest tak bogata nawet za kolejnym razem jej przeżywania jest genialna. Do tego dochodzi genialna muzyka, która jest idealnym uzupełnieniem tego co dzieje się na ekranie w trakcie rozgrywki.
Granie w serię Homeworld z technicznego punktu widzenia to czysta przyjemność. I nawet pierwsza gra na starym komputerze zachwyca po mimo 17 lat od premiery. Pełne 3D. Swoboda operowania własnymi siłami w obszarze zadań. Detale świata przedstawionego. I pełne bogactwo kosmicznej „pustki” a ostatnio długo oczekiwanej najnowszej części dziejącej sie na pustyniach umierającego Kharaka wciąga w świat.
Technicznie i narracyjnie seria Homeworld jest najlepszym wzorem do naśladowania.
Homeworld jest wyjątkową serię gier strategicznych, ponieważ gier o kosmosie na rynku jest niewiele. Każda, która wychodzi musi być przełomowa, aby gracze mogli się na niej chodź na chwilę zatrzymać. Homeworld oferuje nie tylko wspaniałą grafikę, ale również ciekawą fabułę oraz dużą ilość statków kosmicznych. Uważam, że protoplastą Homeworlda jest gra K-240. Klasyk z 1991 roku, kiedy to posiadałem jeszcze Amigę 500. Dostałem wówczas grę na dwóch dyskietkach o niczego nie mówiącym tytule – K-240. W pierwszych dniach gry w K-240 próbowałem „rozkminić” na czym polega ta gra, o co w tym wszystkim chodzi, itd. Po wielu nie fortunnych porażkach z obcymi cywilizacjami, nauczyłem się rozwijać macierzystego asteroida, kolonizować inne, budować stację kosmiczną, wydobywać minerały z asteroid i sprzedawać z zyskiem, zakupiłem budynek do wytworzenia grawitacji, silos z rakietami, itd. Gra ciekawa i wciągająca, można powiedzieć, że to taki wczesny Homeworld, Hegemonia i jeszcze kilka gier o tematyce kosmicznej. Bardzo wciągająca rozgrywka, która nie pozwoli się graczowi nudzić. Jeśli mamy zbyt długi spokój ze strony obcych, możemy liczyć, że za chwilę nas zaatakują, jakaś nie kontrolowana kometa uderzy w Nasz asteroid lub inne „atrakcje”. Nawet teraz posiadając PC również często włączam K-240 i przenoszę się do tamtych wspaniałych, dziewięćdziesiątych lat. K-240 – klasyk w dziedzinie gier strategicznych w kosmosie. Podobnie jak Homeworld, który posiadam na półce obok części drugiej. Nie dawno powstała również wersja zremasterowana części pierwszej i drugiej gry Homeworld, co oznacza o dużej popularności i chęci powrotu do tej wspaniałej gry w odświeżonej wersji. Homeworld to gra godna uwagi, która wciąga swoją fabułą, urzeka wspaniałą grafiką i nie pozwala się oderwać od ekranu monitora dzięki ciekawej rozgrywce. Dla mnie Homeworld jest The Best mając tyle lat na karku, a zaraz za nim K-240!!!
Gra podoba mi się dlatego:
– Ładna frafika
– zajefajny sposób wykonania
– Zarąbisty dezine
Oraz wiele wiele więcej
O Homeworldzie można mówić długo, a i tak ma się wrażenie, że nie powiedziało się wszystkiego. W to po prostu trzeba zagrać!
Jest wiele elementów, które wyróżniają tę grę spośród innych RTS’ów i wynoszą ją na naprawdę wyższy poziom. Po pierwsze niesamowity klimat, na który składają się genialna oprawa graficzna oraz przestrzeń kosmiczna ukazana w spektakularny sposób. Bitwy toczone na tle wielkich mgławic, planet czy prastarych wraków. Wszystko to okraszone genialną muzyką, która dynamicznie zmienia się w zależności od sytuacji. W odpowiednim momencie potęgując uczucie pustki i bezkresu otaczającej nas przestrzeni lub budując napięcie podczas potyczek z wrogiem.
Kolejnym atutem tej gry są właśnie bitwy. Tylko tutaj poczułem się jak prawdziwy dowódca floty, a same starcia z wrogiem dostarczają niesamowitych wrażeń. Czy to rozgrywka fabularna, czy szybka potyczka zawsze towarzyszą nam emocje niespotykane w innych grach. Już od pierwszej wymiany ognia napływają do nas komunikaty o kontakcie z wrogiem, ponoszonych stratach czy bezpośrednie przekazy od załóg naszych jednostek. Przenikające się roje myśliwców, bombowce krążące wokół większych jednostek i majestatyczne ciężkie krążowniki. Kto z graczy nie poczuł ulgi w decydującym momencie bitwy słysząc, że ten ostatni wkracza na arenę?
O zwycięstwie decydują tu nie tylko siła jednostek, ale ustawienie i umiejętne ich zastosowanie. Bitwy i wojny toczy się jednak w jakimś celu, i tu mowa o kolejnym atucie tej gry. Fabuła w Homeworldzie naprawdę wciąga. Czy to za sprawą treści, czy sposobu jej przedstawienia – chce się odkrywać jej kolejne elementy. Stopniowo dowiadujemy się kim jest lud, który prowadzimy w pierwszej części i jakie jest jego przeznaczenie w drugiej odsłonie. Stworzone uniwersum wypełnia pustkę kosmosu stawiając na drodze nowe zagrożenia, ale i pomocne dłonie. Odkrywamy pozostałości wymarłych ras, ich spuściznę i szukamy drogi do domu, do swojego przeznaczenia, do swojego Homeworld…
Pozdrawiam wszystkich fanów serii.
Lata temu odpaliłem Homeworlda i wsiąkłem. Ta gra miała i dalej ma kapitalny klimat, budowany zarówno przez samą mechanikę gry, jaki i przez wspomniany już przez innych soundtrack. Atmosfera podczas toczonych rozgrywek jest świetna, immersja pełna, a zadowolenie z gry niemożebne. Świetnie zaprojektowane misje, oraz przeciwnicy, którzy różnią się od siebie zarówno flotą jak i umiejętnościami.
Przede wszystkim Homeworld spodobał mi się za podjętą tematykę walki w kosmosie, możliwości przemieszczania się w każdym kierunku, niesamowitej atmosfery jaką buduje gra. Obecnie jestem bardzo wdzięczny za wydanie remastera, gdyż mogę sobie przypomnieć tę wspaniałą grę w odświeżonej postaci. Dodatkowym plusem są tony modów do gry, gdzie możemy przenieść się w inne universa np. Star Wars i poprowadzić flotę gwiezdnych niszczycieli przeciwko rebelii. Są też mody poprawiające, i tak już genialną, grywalność samych Homewoldów, dodające nowe misje, jednostki itp. Dla mnie jest to jedna z najważniejszych gier, w jakie grałem i polecam ją każdemu fanowi fantastyki oraz rtsów.
Jedyny RTS jaki mnie zainteresował. Nie znoszę tego gatunku ale Homeworld kocham.
Homeworld jest wyjątkowy z wielu powodów. To pierwsza strategia, która przenosi rozgrywkę w pełne 3D i to w 99 roku. Po drugie sama rozgrywka, która stawia na ciągłość- waluta, jednostki oraz odkrycia przenoszone są z misji na misje. Fabuła gry jest fantastyczna- to jedne z najlepszych historii SF jakie poznałem (w książkach,grach i filmach). Świat przedstawiony jest niesamowicie bogaty i rozwijany w każdej odsłonie serii.
Gra, pomimo kolorowej oprawy wizualnej, jest mroczna, a szczyt tego jest osiągany w dodatku Cataclysm- moim zdaniem najlepszej odsłonie serii.
I w końcu najważniejsze! O mój Boże ten soundtrack!! Paul Ruskay jest bogiem kompozycji i łączenia instrumentów i stylów (czego najlepszym przykładem jest muzyka do Deserts of Kharak). Ścieżka dźwiękowa (jak i cały sound design) jest dosłownie nieziemska. Doskonale oddaje atmosferę walki, obcości i tajemnicy. To do dziś mój ulubiony soundtrack z gier.
Pozdrawiam
MarcinP
PS- no i żeście narobili! Miałem wieszać szafki w pokoju, a instaluje pierwszego Homeworlda. Zamiast szafek odlot w kosmos :)