Gra „Alien: Isolation 2” – po 12 latach wracamy do koszmaru

Przyznam szczerze – kiedy zobaczyłem pierwsze informacje o „Alien: Isolation 2” po Summer Game Fest 2026, przez chwilę nie mogłem uwierzyć. Przez lata wydawało się, że gra z 2014 roku pozostanie jedynym takim eksperymentem w historii marki. Jedyną wysokobudżetową grą, która zamiast rzucić nam do ręki karabin pulsacyjny, zamknęła nas w klaustrofobicznych korytarzach i kazała słuchać każdego stuknięcia w wentylacji.

A jednak. Po ponad dekadzie oczekiwania Creative Assembly wraca z kontynuacją i to znacznie szybciej niż się spodziewałem po dość lakonicznej zapowiedzi, jaką przedstawiono przy okazji Alien Day pod koniec kwietnia 2026  roku. W redakcji szacowaliśmy wówczas, że nowa gra może być dostępna dla fanów, ale raczej nie wcześniej niż w 2028 roku, a już pewniej w 2029 roku. Tymczasem prace twórców były bardziej zaawansowane niż myśleliśmy – już na początku czerwca 2026 roku zaprezentowano bowiem pełnoprawną zapowiedź gry, a premiera zapowiada jest na 2027 rok. Więcej szczegółów przedstawiam poniżej.

 

Alien Isolation 2 – powrót, w który mało kto wierzył

Pierwsze „Alien: Isolation” ukazało się w 2014 roku i dla wielu fanów było spełnieniem marzeń. Po latach posuchy i po pewnych rozczarowaniach związanym z „Aliens: Colonial Marines” dostaliśmy grę, która nie próbowała naśladować „Aliens” Jamesa Camerona, a zamiast tego wróciła do korzeni serii zapoczątkowanej filmem Ridleya Scotta.


Do dziś doskonale pamiętam pierwsze przejścia przez Sevastopol. Nie tylko same spotkania z jednym Ksenomorfem czy androidami, ale też momenty ciszy. Przez większość czasu zwyczajnie bałem się wejść do kolejnego pomieszczenia. A spacer pustymi korytarzami, przypominał senny koszmar, gdy zmora goni nas w niekończącym się labiryncie. Koszmar dodatkowo potęgowany był świadomością przebywania w otoczeniu kosmicznej próżni bijącej z wizjerów stacji. Wszechobecne poczucie, że jesteśmy sami, bardzo daleko od jakiejkolwiek pomocy, robiło świetną dodatkową robotę.
To m.in. dlatego „Alien: Isolation” zestarzało się znacznie lepiej niż wiele głośniejszych produkcji z tamtego okresu. O tym dlaczego tak cenimy grę warto przeczytać w naszej wnikliwej recenzji, w której swoimi odczuciami dzieli się redakcyjny kolega, Kuba.

 

Czy gra „Obcy: Izolacja” była sukcesem?

To ciekawe pytanie, bo odpowiedź zależy od tego, kogo zapytamy.
W pierwszych miesiącach po premierze SEGA dawała mocno do zrozumienia, że wyniki sprzedaży nie spełniły wszystkich oczekiwań wydawcy. Gra sprzedała się w kilka miesiący po premierze w 2 milionach egzemplarzy, co uznano wówczas w SEGA za wynik jednak poniżej oczekiwań. Ale gra starzała się jak wino. Z roku na rok rosła jej reputacja niesiona przez zachwyconych graczy. Kolejne ruchy wydawcy i nie rosnące wykładniczo rekomendacje graczy sprawiły, że „Alien: Isolation” stało się klasykiem gatunku i najlepszą grą w uniwersum, zwłaszcza patrząc przez pryzmat przelania na komputerowy ekran atmosfery z pierwszej części filmowej serii.

Dziś Creative Assembly startuje z zupełnie innego miejsca niż w 2014 roku. Wtedy bez wątpienia była to ryzykowna próba, kierowana głównie do fanów pierwszego Obcego. Dzisiaj „Alien: Isolation” jest jedną z najbardziej cenionych gier w historii marki, a dodatkową jednym z najciekawszych i przerażających grywalnych horrorów.

Fabuła Alien Isolation 2 i co wiemy po pierwszej zapowiedzi?

Oficjalny opis fabuły gry „Obcy: Izolacja 2” zdradza na razie niewiele, ale wystarczająco dużo, by pobudzić wyobraźnię fanów. Tym razem trafimy na odległy świat kolonialny pustoszony przez gwałtowne burze, gdzie obok eksploracji powierzchni planety przyjdzie nam zapuszczać się do wnętrza placówki Weyland-Yutani znanej jako Kurosaki Station. To właśnie tam rozegra się nowy rozdział walki o przetrwanie z Ksenomorfem.
Creative Assembly podkreśla, że otrzymamy zupełnie nową historię, nowe otoczenie i nową bohaterkę, ale fundament pozostanie ten sam – będziemy sami, w ciągłym zagrożeniu i nieustanna „bawiąc się” w kotka i myszkę z najgroźniejszym drapieżnikiem tego uniwersum. Jednocześnie twórcy sugerują, że nowe środowisko wymusi korzystanie z innych narzędzi, taktyk i sposobów przetrwania niż te, które pamiętamy z Sevastopola. A to może oznaczać wyraźne odświeżenie formuły bez porzucania horrorowego DNA pierwszej części.

Trailer „Alien: Isolation 2” zaprezentowany podczas Summer Game Fest pokrywa się z powyższymi informacjami, ale nie zdradza wiele i daje kilka bardzo konkretnych informacji.

  • Po pierwsze – oczywiście nie wracamy na Sevastopol. To byłoby trudne, biorąc pod uwagę jak skończyła ta stacja w końcówce pierwszej części gry.
    Nową główną lokacją „dwójki” będzie Kurosaki Station oraz powiązana z nią kolonia.
  • Po drugie – Amanda Ripley nie została przedstawiona jako główna bohaterka. Oficjalne materiały mówią o nowej protagonistce. Nie znamy jeszcze jej imienia ani historii.Osobiście – to dla mnie jedno z najmocniejszych zaskoczeń i to bardziej w negatywnym znaczeniu. Naprawdę nie spodziewałem się, że sequel gry przyniesie zupełnie nową postać. Mocno szkoda, zwłaszcza biorąc pod uwagę jak zakończono pierwszą część, co wydawało się idealnym wstępem do ewentualnej wówczas kontynuacji losów Amandy. Ale cóż… podjęto taką decyzję na pewno nie bez powodu i być może zupełnie nowa postać będzie lepiej odbierana na zupełnie nowej lokacji. Dodatkowo postać Amandy była mniej lub bardziej eksplorowana w książkach i dość słabej serii animowanej, którą recenzowaliśmy tutaj. Być może twórcy gry doszli do wniosku, że to dobry moment, aby rozpocząć nową historię z nieznaną nam jeszcze bohaterką. Nie pozostaje nam nic innego jak zaufać ich intuicji.
  • Po trzecie – wygląda na to, że kurs nie został zmieniony i ponownie otrzymamy mieszankę horroru, eksploracji i walki o przetrwanie, a nie kolejną strzelankę w stylu „Aliens: Colonial Marines”. I dobrze. Gier akcji w uniwersum Obcego nigdy nie brakowało. To właśnie autentyczny horror pozostaje obszarem, w którym Alien nadal ma ogromny potencjał.
  • Po czwarte – jak powiązać fabułę pierwszej części z drugą?
    I tutaj zaczynają się schody.
    Oficjalnie nie wiemy jeszcze praktycznie nic. Nie znamy roku akcji, nie wiemy, czy Amanda pojawi się w jakiejkolwiek roli i nawet jeśli wystąpi epizodycznie, to w jakiej formie i znaczeniu dla fabuły. Nie wiemy nawet, jak dokładnie nowa historia będzie powiązana z wydarzeniami na Sevastopolu.
    A jednak trailer prowokuje do zadawania pytań.Największe dotyczy modułu Gemini Labs. W „Alien: Isolation” został on odłączony od stacji i skierowany w stronę gazowego olbrzyma KG-348. Z dostępnego lore wynika, że powinien zostać zniszczony. Tymczasem moduł widoczny w zwiastunie mocno przypomina moduł z Sevastopola. Jednak na razie nie ma żadnego oficjalnego potwierdzenia, że to ten sam moduł.Jeżeli jednak okaże się, że Creative Assembly faktycznie połączy oba wątki, twórcy będą musieli przedstawić przekonujące wyjaśnienie lub też pozostawić ten wątek bez wyjaśnienia, co miałoby swoje uroki. Ale znając detaliczność twórców – najpewniej znajdziemy odpowiedzi, wertując logi na Kurosaki Station. Najlpewniej we wszystko wmiesza się Weyland-Yutani ze znaną sobie subtelnością i być może rola Amandy w pchnięciu fabuły na nowe tory okaże się bardzo istotna. Na obecnym etapie pozostaje to wszystko wyłącznie fanowską teorią. Zobaczymy jak będzie ostatecznie.

A co z Working Joe?

Dla wielu graczy cichymi gwiazdami pierwszej części były androidy typu Working Joe – nawet dziś kontakty z nimi potrafią wywołać nieprzyjemne wspomnienia. Ten powolny krok, pusty wzrok oraz charakterystyczny spokój podczas duszenia, gdy cynicznie odbierają ci życie, a ty kolejny raz zmuszany jesteś do powrotu do ostatniego save’a.
W zwiastunie można dostrzec androida jednoznacznie przypominającego konstrukcje znane z pierwszej gry, co natychmiast uruchomiło lawinę spekulacji. Na razie nie wiadomo jednak, czy będziemy mieli do czynienia z powrotem androidów na taką skalę jak na Sevastopolu (wątpliwe), czy będzie to tylko epizod, jak część nowej bazy opanowana przez sztuczniaki, które trzeba ominąć.

Więcej przestrzeni?

Muszę przyznać, że przez moment zwiastun wywołał u mnie lekką konsternację. Początek sugerował bardziej otwarte środowisko, roślinność, klimat kolonii planetarnej (bardzo przypomina LV-426) oraz więcej przestrzeni – w trailerze na szczęście mocno ograniczoną mgłą i deszczem. Mimo, że bardzo klimatycznie to wygląda i niemal fizycznie czuć tu duszną atmosferę serii – przez chwilę zacząłem się zastanawiać, czy Creative Assembly nie postanowiło całkowicie porzucić ten klaustrofobiczny charakter, który definiował pierwszą część.

Potem pojawiły się ujęcia z wnętrza stacji oraz ujęcia ulubionej analogowej technologii i odetchnąłem. Zamknięta przestrzeń była jednym z fundamentów sukcesu „Obcego: Izolacji”. Statek lub stacja kosmiczna tworzą bowiem wyjątkowe poczucie osaczenia. Możesz biec przed siebie, ale prędzej czy później kończy się korytarz. Jesteś w pułapce i nie ma dokąd uciec – na zewnątrz czyha próżnia, a za tobą czai się bezwzględna istota.

Na powierzchni planety to znacznie trudniejsze do osiągnięcia. Jeżeli jednak ktoś potrafi znaleźć rozwiązanie tego problemu, to właśnie zespół odpowiedzialny za pierwszą część. Rozumiem, że trzeba było coś zmienić względem jedynki. Wierzę, że podjęto słuszną decyzję.

 

Na premierę jeszcze poczekamy

Dokładna data premiery „Alien: Isolation 2” nie została jeszcze ujawniona.
Gra jednak trafiła już na listy życzeń, gdzie sugerowana jest premiera najpóźniej w 2027 roku.

 

Pierwsza zapowiedź gry

Poniżej przedstawiamy omawianą pierwszą zapowiedź Alien Isolation 2 przedstawioną na początku czerwca 2026 roku na Summer Game Fest:

 

Najpiękniejsze jest to, że po tylu latach znowu możemy spekulować i analizować pojedyncze kadry zwiastuna. Znowu zastanawiamy się, co stało się z bohaterami poprzedniej historii i jak to może być powiązane w sequelu gry.
Jeszcze kilka lat temu wielu fanów pogodziło się z myślą, że Alien: Isolation pozostanie jednorazowym eksperymentem. Dzisiaj wiemy już, że tak się nie stało. Jak pięknie jest się mylić.

O nowych potwierdzonych informacjach o grze „Obcy: Izolacja 2”, będziemy informowali na bieżąco – albo w tym artykule, albo w osobnych newsach na łamach naszego serwisu. Stay frosty!

Ciekawy artykuł? Doceń naszą pracę:
[Głosów: 1 Średnia: 5]
Komentarze (0)
Dodaj komentarz