- Tytuł polski: Kosmiczny grzech
- Tytuł oryginalny: Cosmic Sin
- Premiera:
12 marca 2021 (VOD – USA) - Reżyseria: Edward Drake
Film Cosmic Sin (2021) – Fabuła / Opis / OPINIA
Mamy rok 2524. Od 400 lat ludzie kolonizują planety w różnych układach gwiezdnych. Gdy żołnierze na jednej z odległych planet zostają zaatakowani przez wrogą flotę obcych, emerytowany generał wojskowy, James Ford (Bruce Willis), zostaje powołany do służby. Łączy on siły z generałem Eronem Rylem (Frank Grillo) i zespołem elitarnych żołnierzy, by powstrzymać zbliżający się atak obcej floty.
Film „Cosmic Sin” zapowiadany był jako nowa, epicka przygoda science-fiction. W głównych rolach zobaczyliśmy Bruce’a Willisa i Franka Grillo. Obaj panowie angażują się ostatnio przeważnie w mało wymagające filmy klasy co najwyżej B i nic nie zapowiadało, że „Kosmiczny grzech” będzie chciał utrzeć nosa nawet średnio-ambitnym produkcjom z gatunku sci-fi. Spodziewaliśmy się taniego kina akcji z domieszką rozrywki i przyjemnych dla oka efektów specjalnych.
Niestety filmowcom finalnie nie udało się stworzyć lepszego „dzieła” niż bardzo słaby, poprzedni film SF z Willisem – „Anti-Life” (Breach), w którym za scenariusz odpowiadał reżyser „Cosmic Sin” – Edward Drake.
W zasadzie wszystko w filmie „Kosmiczny grzech” zasługuje na krytykę. Fabułę wymyślono na kolanie, ilość dziur logicznych bije rekordy, a kolejne zwroty akcji zdają się być wymyślane bez większego zastanowienia nad ich sensem. Dialogi, poza paroma wyjątkami, są równie jałowe, jak gra aktorska wszystkich aktorów (niestety z Willisem na czele). O budowaniu dramaturgii ciężko mówić, gdyż twórcy potraktowali ten element tak samo po macoszemu, jak i całą resztę. Sceny walk, potyczek między bohaterami konfliktu zrobione są zupełnie bez polotu. Wizualnie w oczy rzuca się nakładanie w postprodukcji błysków na lufy broni, aby zimitować oddawanie strzału. Efekty komputerowe w kilku scenach przypominają filmiki z gier PC sprzed 15 lat. Muzyka chyba najmniej przeszkadza w odbiorze, pomijając jej odtwórstwo, jak chociażby skopiowany niemal jeden do jednego pewien utwór z ostatniego „Mad Maxa” w finałowych scenach.
Coś strasznego…
Jeżeli miałbym na siłę wskazać jakieś pozytywy filmu – wyróżniłbym jedynie fajny wygląd zbroi, czy egzoszkieletu żołnierzy, w którym szczególnie do twarzy jest Willisowi, a także dosłownie kilka one-linerów niskich lotów, które przewijają się w dialogach, powodujących mimowolny uśmiech u widza. I to chyba tyle. Mamy kandydata na jednego z najgorszych filmów roku, nawet w kategorii taniego kina SF klasy Z.
FILM KOSMICZNY GRZECH (2021) – ZWIASTUN / TRAILER
źródło zdjęcia głównego:
concept art autorstwa Chrisa Staehlera: chrisstaehler.com
To nie jest film sci-fi dla gawiedzi i ich nochali. Nie ma tu też porywającej muzyki, ale jest za to streszczenie bezcennych informacji dla obserwatorów prawdziwego świata. Film wręcz próbuje cię znudzić, jak urzędnik przymuszony do zeznań, który nie chce nic powiedzieć. Już samo to przymuszenie do zeznań, zastanowienia na jakiej zasadzie odbywa się interakcja światów ziemniaków i tych nad nami.
najgorzej wydane 9 zika na film . Przyciągneła mnie obecność Brusa ale jak widać zaczyna grać totalnych gniotach
Nie dotrwałem do końca tego dzieła … prawdziwy „kaszan”.
To kaszana. 0/10.
toż to kicha roku ..dziesięć minut oglądałem…dno i żenada…..film przypominał filmiki kategorii B a nawet C. Dobrze że van Dam tam nie występował!
to ja xxxx dwa tygodnie później
mam przeczucie że to kicha roku….w stawach mnie łamało jak oglądałem zwiastun…..zawsze się sprawdza!
Ocena: 2,4/10 · 187 głosów wg filmewbu, czyli bardzo bardzo bardzo słaby film
Wybuchające stateczki w kosmosie zawsze mile widziane :P
Jeden z najgorszych filmów z udziałem Bruca.
Żenada. Tak nudnego filmu dawno nie oglądałem. Odradzam. Zmarnowany czas.
Do dupy.