„Aliens: Fireteam Elite 2” – wszystko o nowej grze z uniwersum Obcego
Po miesiącach przecieków i spekulacji gra „Aliens: Fireteam Elite 2” została oficjalnie zapowiedziana. Cold Iron Studios wraca do uniwersum „Obcego” z kontynuacją swojej kooperacyjnej strzelanki z 2021 roku, stawiając tym razem na większą skalę, czteroosobowe drużyny, bardziej rozbudowany rozwój postaci i wyraźnie bardziej widowiskową oprawę. Pierwszy trailer ujawniony w ramach IGN First pokazuje, że twórcy nie zamierzają rewolucjonizować całej formuły, ale próbują rozwinąć fundamenty gry, która mimo swoich problemów zdążyła zbudować wierną społeczność fanów.
Pierwsza część gry była produkcją nierówną, ale bardzo świadomą estetyki świata „Obcego”. Gra dobrze oddawała klimat kolonialnych marines, przemysłowych kolonii i nieustannego zagrożenia ze strony Ksenomorfów, choć jednocześnie cierpiała na powtarzalność misji i ograniczoną głębię narracyjną, czyli w zasadzie fabularnie nie było za bardzo o czym mówić. Po szczegółowe wrażenia z tamtej produkcji warto zajrzeć do naszych wnikliwych recenzji oraz tekstu podsumowującego stan gry po roku od premiery, zapraszamy:
W „Aliens: Fireteam Elite 2” twórcy stawiają przede wszystkim na rozwinięcie systemów rozgrywki. Największą zmianą jest przejście z trzyosobowego na czteroosobowy skład drużyny, co od razu widać w poniższym trailerze – starcia są większe, bardziej chaotyczne i nastawione na walkę z ogromnymi hordami przeciwników.
Potwierdzono również pięć rozwiniętych klas postaci, nowy tryb Horde oraz bardziej rozbudowaną personalizację uzbrojenia.
Jednym z ciekawszych elementów jest nowa klasa endgame o nazwie Specialist. Według oficjalnych informacji ma ona pozwalać na mieszanie zdolności z różnych archetypów i tworzenie w pełni własnych buildów marine’a. To potencjalnie bardzo ważna zmiana, bo pierwsze „Fireteam Elite” dość szybko cierpiało na problem „zamkniętej mety”, w której gracze odkrywali kilka najlepszych konfiguracji i trzymali się ich przez większość gry. Jeśli Cold Iron dobrze wybalansuje Specialist, sequel może zyskać znacznie większą ‘regrywalność’ i dłuższą żywotność endgame’u.
Równie istotny wydaje się pełny cross-play między platformami. Gra pozwoli nie tylko na wspólną rozgrywkę użytkownikom PC, PlayStation 5 i Xbox Series X|S, ale i dodatkowo otrzyma cross-platform voice chat. W przypadku gry nastawionej niemal całkowicie na kooperację to jedna z najważniejszych zmian względem poprzedniej części. Pierwsze Fireteam Elite dość szybko zaczęło mieć problemy z matchmakingiem po spadku liczby aktywnych graczy, szczególnie na wyższych poziomach trudności. Wspólna pula użytkowników może znacząco wydłużyć aktywność społeczności po premierze.
Sam pierwszy trailer „Aliens: Fireteam Elite 2” robi dobre pierwsze wrażenie pod względem atmosfery, która niemal do złudzenia przypomina tą z pierwszej części. Widać wyraźnie inspiracje „Aliens” Jamesa Camerona – czerwone światła alarmowe, ciężkie pulse rifle, industrialne korytarze i agresywne starcia z rojami Ksenomorfów klasycznych i tych zmutowanych. Jednocześnie materiał sprawia wrażenie zbyt mocno nastawionego na widowiskowość kosztem horroru, który pełni istotną rolę w tym uniwersum. Obcy są często pokazywani frontalnie, w pełnym świetle i w bardzo dynamicznych scenach akcji, przez co tracą część swojej niepokojącej obecności znanej z filmów Scotta czy nawet bardziej klaustrofobicznych momentów pierwszego Fireteam Elite. Naturalnie jakiekolwiek porównania do „Obcy: Izolacja” są tutaj mało sensowe – AFE2 to zupełnie inny charakter i cel rozgrywki.
Detalizm samych Obcych nadal pozostawia pewien niedosyt. Modele Ksenomorfów, zwłaszcza w scenach ataku hord, sprawiają wrażenie zbyt uproszczonych i podporządkowanych przede wszystkim dynamice rozgrywki – bardziej przypominają szybko poruszające się cele do eliminacji niż biomechaniczne organizmy budzące niepokój samą swoją obecnością. Przy bliższym spojrzeniu widać, że projektom brakuje większej złożoności sylwetek, organicznych detali i ciężaru estetycznego charakterystycznego dla wizji H.R. Gigera, przez co część starć traci atmosferę grozy na rzecz czysto akcyjnego spektaklu.
Pewne zastrzeżenia w dwójce budzą też modele postaci i animacje twarzy. Mimika nadal wygląda dość sztywno i mało naturalnie. Nie jest to może poziom, który całkowicie wybija z immersji, ale wyraźnie pokazuje, że Cold Iron nadal działa raczej w segmencie średniobudżetowych produkcji niż pełnoprawnych blockbusterów AAA. Widać jednak, że studio próbuje nadrabiać to dynamiką, klimatem USMC i skalą starć.
W końcówce trailera pojawia się ogromna istota przypominająca Królową lub nową wariację „królewskiego” Ksenomorfa. Sam projekt wygląda efektownie, ale sposób jego prezentacji jest bardzo „bossfightowy”.
Mimo tych uwag „Aliens: Fireteam Elite 2” wygląda obecnie jak rozsądnie rozwijana kontynuacja, a nie próba całkowitego przebudowania serii. Cold Iron Studios wydaje się dobrze rozumieć, co w pierwszej części działało najlepiej – militarny klimat, współpraca drużyny i przywiązanie do świata „Obcego”. Nie ulega wątpliwości, że sequel będzie mocniej stawiał na spektakularność niż na powolne budowanie napięcia. Miłośnicy pierwszej części powinni być usatysfakcjonowani. Jeśli twórcom uda się poprawić powtarzalność misji, lepiej wykorzystać potencjał narracyjny uniwersum i utrzymać odpowiedni balans między akcją a horrorem, sequel może stać się dokładnie tym, czym pierwsze Fireteam Elite próbowało być od samego początku, czyli solidną, długowieczną kooperacyjną grą dla fanów „Aliens”, a nie tylko ciekawostką na kilka wieczorów.
Krótkie podsumowanie najważniejszych informacji o grze:
- trailer zdradził przewidzianą premierę gry – twórcy celują w lato 2026 roku,
- zapowiedziano:
- 5 rozwiniętych klas postaci,
- nową klasę endgame o nazwie Specialist,
- możliwość mieszania zdolności z różnych archetypów,
- bardziej rozbudowaną personalizację broni,
- tryb Horde z dedykowanymi mapami,
- pełny cross-play między platformami,
- cross-platform voice chat.
Trailer gry Aliens Fireteam Elite 2