<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	
	>
<channel>
	<title>
	Komentarze do: Sonda &#8211; Najlepszy film o Obcym	</title>
	<atom:link href="https://alienhive.pl/sonda-najlepszy-film-o-obcym/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://alienhive.pl/sonda-najlepszy-film-o-obcym/</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Mon, 17 Jul 2017 14:49:59 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.9.4</generator>
	<item>
		<title>
		Autor: Andrew		</title>
		<link>https://alienhive.pl/sonda-najlepszy-film-o-obcym/#comment-321</link>

		<dc:creator><![CDATA[Andrew]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 15 Mar 2015 03:42:10 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://alienhive.pl/?p=302#comment-321</guid>

					<description><![CDATA[Każda część jest inna, ma swój własny klimat. Reżyserzy nie powielali pomysłów z poprzednich części]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Każda część jest inna, ma swój własny klimat. Reżyserzy nie powielali pomysłów z poprzednich części</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Bishop		</title>
		<link>https://alienhive.pl/sonda-najlepszy-film-o-obcym/#comment-99</link>

		<dc:creator><![CDATA[Bishop]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 29 Jul 2013 06:06:09 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://alienhive.pl/?p=302#comment-99</guid>

					<description><![CDATA[No tak. Ta sonda jest już dość &quot;wiekowa&quot;. Nie mniej należy coś dopisać w ramach remisu AvP i &quot;trójki&quot;. Najważniejszą chyba kwestią jest to, który &quot;Alien 3&quot; jest brany pod uwagę. Długo, długo też widziałem film na pozycji 3. Zasadniczo zmieniłem zdanie po kilkukrotnym &quot;połknięciu&quot; wersji reżyserskiej. Ten film stawiam na równi z &quot;Alien&quot; R. Scotta. Tak. tak - nie przejęzyczam się. D. Fincher pokazał na co go stać i należy tylko żałować, że wersja d-c jest tak mało znana. Chyba w żadnym obrazie ze znaczkiem &quot;s-f&quot; nie widziałem tak ogromnej symboliki i epickich fragmentów, a jednocześnie film pozostał tym, czym miał być - horrorem przez duże &quot;H&quot;. Moim, skromniutkim, zdaniem gra aktorska (a podobno w czasie produkcji dochodziło wciąż do kłótni i &quot;dantejskich&quot; scen na planie ) jest wręcz idealna. Sigourney Weaver, może i zła, może i nadąsana zagrała &quot;jak z nut&quot;. Kapitalny Dillon kreowany przez Charles&#039;a S. Duttona i Paul McGann, czyli &quot;obłąkany&quot; Golic, reszta postaci też bez zarzutu. Atmosfera filmu: bardzo przypomina tę z &quot;Alien&quot;. Jest wciąż &quot;ciężko&quot;, &quot;duszno&quot;, jest nieprzwidywalnie. &quot;Hudson&quot; napisał, że film jest &quot;nudnawy&quot;. O ja cię... Gdzie? Film zamyka wschód i zachód słońca (symbol). Narodziny obcego - genialne. Przy słowach ewangelii - ta scena to wręcz &quot;majstersztyk&quot;. Pogrzeb i poród - ktoś musi umrzeć, aby inny mógł żyć (symbol). Gonitwa za obcym w korytarzach, no wręcz ideał. W filmie jest sporo &quot;farby&quot;, dość &quot;krwisto&quot; - w końcu to horror. Dynamika od mniej więcej połowy filmu nie odbiega od tej wykreowanej w &quot;Aliens&quot; Camerona. No i wreszcie finał. Historyczny - samobójstwo Ripley. Jedynie &quot;kopa&quot; dać Fincherowi, że w wersji d-c skrócił tę scenę - a szkoda. No więc moim zdaniem ten film, to prawdziwa &quot;perełka&quot;...]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>No tak. Ta sonda jest już dość &#8222;wiekowa&#8221;. Nie mniej należy coś dopisać w ramach remisu AvP i &#8222;trójki&#8221;. Najważniejszą chyba kwestią jest to, który &#8222;Alien 3&#8221; jest brany pod uwagę. Długo, długo też widziałem film na pozycji 3. Zasadniczo zmieniłem zdanie po kilkukrotnym &#8222;połknięciu&#8221; wersji reżyserskiej. Ten film stawiam na równi z &#8222;Alien&#8221; R. Scotta. Tak. tak &#8211; nie przejęzyczam się. D. Fincher pokazał na co go stać i należy tylko żałować, że wersja d-c jest tak mało znana. Chyba w żadnym obrazie ze znaczkiem &#8222;s-f&#8221; nie widziałem tak ogromnej symboliki i epickich fragmentów, a jednocześnie film pozostał tym, czym miał być &#8211; horrorem przez duże &#8222;H&#8221;. Moim, skromniutkim, zdaniem gra aktorska (a podobno w czasie produkcji dochodziło wciąż do kłótni i &#8222;dantejskich&#8221; scen na planie ) jest wręcz idealna. Sigourney Weaver, może i zła, może i nadąsana zagrała &#8222;jak z nut&#8221;. Kapitalny Dillon kreowany przez Charles&#8217;a S. Duttona i Paul McGann, czyli &#8222;obłąkany&#8221; Golic, reszta postaci też bez zarzutu. Atmosfera filmu: bardzo przypomina tę z &#8222;Alien&#8221;. Jest wciąż &#8222;ciężko&#8221;, &#8222;duszno&#8221;, jest nieprzwidywalnie. &#8222;Hudson&#8221; napisał, że film jest &#8222;nudnawy&#8221;. O ja cię&#8230; Gdzie? Film zamyka wschód i zachód słońca (symbol). Narodziny obcego &#8211; genialne. Przy słowach ewangelii &#8211; ta scena to wręcz &#8222;majstersztyk&#8221;. Pogrzeb i poród &#8211; ktoś musi umrzeć, aby inny mógł żyć (symbol). Gonitwa za obcym w korytarzach, no wręcz ideał. W filmie jest sporo &#8222;farby&#8221;, dość &#8222;krwisto&#8221; &#8211; w końcu to horror. Dynamika od mniej więcej połowy filmu nie odbiega od tej wykreowanej w &#8222;Aliens&#8221; Camerona. No i wreszcie finał. Historyczny &#8211; samobójstwo Ripley. Jedynie &#8222;kopa&#8221; dać Fincherowi, że w wersji d-c skrócił tę scenę &#8211; a szkoda. No więc moim zdaniem ten film, to prawdziwa &#8222;perełka&#8221;&#8230;</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
	</channel>
</rss>
