<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	
	>
<channel>
	<title>
	Komentarze do: Filmy Science-Fiction 2013 roku &#124; 25 tytułów &#8211; podsumowanie	</title>
	<atom:link href="https://alienhive.pl/filmy-science-fiction-2013/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://alienhive.pl/filmy-science-fiction-2013/</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Wed, 13 Mar 2024 17:31:33 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.9.4</generator>
	<item>
		<title>
		Autor: Dr. Gediman		</title>
		<link>https://alienhive.pl/filmy-science-fiction-2013/#comment-467</link>

		<dc:creator><![CDATA[Dr. Gediman]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 01 Feb 2016 16:01:38 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://alienhive.pl/?p=7193#comment-467</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://alienhive.pl/filmy-science-fiction-2013/#comment-466&quot;&gt;Anonim&lt;/a&gt;.

Dziękujemy za przypomnienie o tym tytule. &quot;Coherence&quot; to bardzo ciekawa i intrygująca pozycja.
Tytuł dodamy jednak do 2014 roku, gdyż szerszą premierę (Internet + DVD) miał dopiero w sierpniu 2014. Sam do niego dotarłem również z dużym opóźnieniem od premiery festiwalowej w 2013.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://alienhive.pl/filmy-science-fiction-2013/#comment-466">Anonim</a>.</p>
<p>Dziękujemy za przypomnienie o tym tytule. &#8222;Coherence&#8221; to bardzo ciekawa i intrygująca pozycja.<br />
Tytuł dodamy jednak do 2014 roku, gdyż szerszą premierę (Internet + DVD) miał dopiero w sierpniu 2014. Sam do niego dotarłem również z dużym opóźnieniem od premiery festiwalowej w 2013.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Anonim		</title>
		<link>https://alienhive.pl/filmy-science-fiction-2013/#comment-466</link>

		<dc:creator><![CDATA[Anonim]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 01 Feb 2016 14:37:52 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://alienhive.pl/?p=7193#comment-466</guid>

					<description><![CDATA[&quot;Coherence&quot;, film również z tego roku.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>&#8222;Coherence&#8221;, film również z tego roku.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Dr. Gediman		</title>
		<link>https://alienhive.pl/filmy-science-fiction-2013/#comment-409</link>

		<dc:creator><![CDATA[Dr. Gediman]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 06 Sep 2015 08:58:22 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://alienhive.pl/?p=7193#comment-409</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://alienhive.pl/filmy-science-fiction-2013/#comment-289&quot;&gt;Simon&lt;/a&gt;.

Dziękuję za szczery, konstruktywny komentarz :). 

Przyznaję, jak film mnie czymś urzeknie, to jestem w stanie wiele wad mu wybaczyć. Wciąż pracuję nad tym, aby moje komentarze zawsze były rzetelne i napisane z odpowiednim dystansem. Nie zawsze się jednak udaje, nie zawsze też dopisze wena. Niemniej jednak staram się poprawiać i stale iść do przodu :). 

Pozdrawiam serdecznie!]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://alienhive.pl/filmy-science-fiction-2013/#comment-289">Simon</a>.</p>
<p>Dziękuję za szczery, konstruktywny komentarz :). </p>
<p>Przyznaję, jak film mnie czymś urzeknie, to jestem w stanie wiele wad mu wybaczyć. Wciąż pracuję nad tym, aby moje komentarze zawsze były rzetelne i napisane z odpowiednim dystansem. Nie zawsze się jednak udaje, nie zawsze też dopisze wena. Niemniej jednak staram się poprawiać i stale iść do przodu :). </p>
<p>Pozdrawiam serdecznie!</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Simon		</title>
		<link>https://alienhive.pl/filmy-science-fiction-2013/#comment-289</link>

		<dc:creator><![CDATA[Simon]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 08 Feb 2015 22:05:39 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://alienhive.pl/?p=7193#comment-289</guid>

					<description><![CDATA[Bardzo przyjemnie się czyta twoje opisy, masz smykałkę do inteligentych dowcipów. Czekam na 2015! 
Co do ocen czasem faktycznie oceniasz zbyt osobiście i &#039;napalasz się&#039; na coś. Wg mnie np. Europa Report jest po pierwsze za poważna i patetyczna, nie przekonuje mnie pani naukowiec komentująca wyprawę (chociaż faktycznie mogłoby tak być bo naukowcy to słabi aktorzy ;) ale przecież nie o to chodzi w filmie sci-FICTION), a po drugie twierdzenia typu: &#039;woda w naturalny sposób sprzyja powstawaniu życia&#039;, &#039;coś tam musi być pod lodem&#039; są tak naukowo ścisłe jak potwory z Pacific Rim czy wirusy zombie-twórcze, których rozwojowi naturalnie sprzyja np. środowisko komet a pod dnem oceanu musi coś być, np. portale do innych światów gdzie rodzą się wielkie potwory (widać dużo wody tam jest). Czyli SCIENCE-fi sprowadza się do metodyki i technologi a nie do myślenia naukowców. Film wg mnie za bardzo stylizowany na dokument naukowy. Dolecieć za cenę życia, przecież nikomu się nigdzie nie śpieszy, kosmici nie atakują, trudno mi się wczuć w epokowe znaczenie ich misji, przydałoby się trochę dystansu i skupienia na ratowaniu, jak w Apollo 13 lub Misji na Marsa, ale to moja opinia.

Balansujesz między bezlitosnym wytykaniem wad, a śpiewaniem pieśni pochwalnych, czasem przeginasz, ale potrafisz ochłonąć i zrównoważyć obie strony. Nie wyśmiewasz każdego pomysłu, ani na siłę nie ratujesz dzieła, np. Gry Endera, która faktycznie jest zbyt szybka, żeby się w nią wczuć. Właśnie dlatego dobrze się czyta (przynajmniej mnie) twoje recenzje, potrafisz znaleźć dystans i przypomnieć czytelnikowi, że kino to tylko rozrywka, a science-fiction to nie dziedzina nauki. Im mniej science tym mniej rozrywki dla umysłu i nuda, ale im bardziej niby-real, tym mniej fiction czyli mniej zabawy, a znowu więcej nudnej ideologii.

Pozdrawiam i życzę weny twórczej.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Bardzo przyjemnie się czyta twoje opisy, masz smykałkę do inteligentych dowcipów. Czekam na 2015!<br />
Co do ocen czasem faktycznie oceniasz zbyt osobiście i 'napalasz się&#8217; na coś. Wg mnie np. Europa Report jest po pierwsze za poważna i patetyczna, nie przekonuje mnie pani naukowiec komentująca wyprawę (chociaż faktycznie mogłoby tak być bo naukowcy to słabi aktorzy ;) ale przecież nie o to chodzi w filmie sci-FICTION), a po drugie twierdzenia typu: 'woda w naturalny sposób sprzyja powstawaniu życia&#8217;, 'coś tam musi być pod lodem&#8217; są tak naukowo ścisłe jak potwory z Pacific Rim czy wirusy zombie-twórcze, których rozwojowi naturalnie sprzyja np. środowisko komet a pod dnem oceanu musi coś być, np. portale do innych światów gdzie rodzą się wielkie potwory (widać dużo wody tam jest). Czyli SCIENCE-fi sprowadza się do metodyki i technologi a nie do myślenia naukowców. Film wg mnie za bardzo stylizowany na dokument naukowy. Dolecieć za cenę życia, przecież nikomu się nigdzie nie śpieszy, kosmici nie atakują, trudno mi się wczuć w epokowe znaczenie ich misji, przydałoby się trochę dystansu i skupienia na ratowaniu, jak w Apollo 13 lub Misji na Marsa, ale to moja opinia.</p>
<p>Balansujesz między bezlitosnym wytykaniem wad, a śpiewaniem pieśni pochwalnych, czasem przeginasz, ale potrafisz ochłonąć i zrównoważyć obie strony. Nie wyśmiewasz każdego pomysłu, ani na siłę nie ratujesz dzieła, np. Gry Endera, która faktycznie jest zbyt szybka, żeby się w nią wczuć. Właśnie dlatego dobrze się czyta (przynajmniej mnie) twoje recenzje, potrafisz znaleźć dystans i przypomnieć czytelnikowi, że kino to tylko rozrywka, a science-fiction to nie dziedzina nauki. Im mniej science tym mniej rozrywki dla umysłu i nuda, ale im bardziej niby-real, tym mniej fiction czyli mniej zabawy, a znowu więcej nudnej ideologii.</p>
<p>Pozdrawiam i życzę weny twórczej.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Andrzej		</title>
		<link>https://alienhive.pl/filmy-science-fiction-2013/#comment-288</link>

		<dc:creator><![CDATA[Andrzej]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 08 Feb 2015 22:04:41 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://alienhive.pl/?p=7193#comment-288</guid>

					<description><![CDATA[Nie mogę się zgodzić z opinią o Grze Endera. Książke czytałem wiele razy, ale powiedzieć o niej, że zawierała psychologiczną głębię, to chyba jakieś nadużycie. Toż to zwykłe, proste czytadło. Owszem, czytadło świetnie napisane, pokazujące jak nawet z durnej historii świetny pisarz może zrobić interesującą powieść. Kolejne części Gry, to owszem, może jakąś głębie miały (no dobra miały, ale im dalej było tym dziwniej), ale sama kniga nie była nie wiadomo jakim arcydziełem SF. Piszę to pomimo jej przeczytania przeze mnie wiele razy.

Film natomiast jest poprawny, ale ogólnie na plus. Fajnie pokazał rozterki opiekunów, rozterki samego Endera i jego relacje z przyjaciółmi. Moim zdaniem, sensowny film, który spokojnie można polecić komuś, kto nie czytał książki (jego strata).]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Nie mogę się zgodzić z opinią o Grze Endera. Książke czytałem wiele razy, ale powiedzieć o niej, że zawierała psychologiczną głębię, to chyba jakieś nadużycie. Toż to zwykłe, proste czytadło. Owszem, czytadło świetnie napisane, pokazujące jak nawet z durnej historii świetny pisarz może zrobić interesującą powieść. Kolejne części Gry, to owszem, może jakąś głębie miały (no dobra miały, ale im dalej było tym dziwniej), ale sama kniga nie była nie wiadomo jakim arcydziełem SF. Piszę to pomimo jej przeczytania przeze mnie wiele razy.</p>
<p>Film natomiast jest poprawny, ale ogólnie na plus. Fajnie pokazał rozterki opiekunów, rozterki samego Endera i jego relacje z przyjaciółmi. Moim zdaniem, sensowny film, który spokojnie można polecić komuś, kto nie czytał książki (jego strata).</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Stasza		</title>
		<link>https://alienhive.pl/filmy-science-fiction-2013/#comment-287</link>

		<dc:creator><![CDATA[Stasza]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 08 Feb 2015 22:02:28 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://alienhive.pl/?p=7193#comment-287</guid>

					<description><![CDATA[&quot;Intruz&quot; i &quot;W Pierścieniu Ognia&quot; to najlepsze filmy! Tysiąc lat po ziemi był też całkiem całkiem!]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>&#8222;Intruz&#8221; i &#8222;W Pierścieniu Ognia&#8221; to najlepsze filmy! Tysiąc lat po ziemi był też całkiem całkiem!</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Piotr		</title>
		<link>https://alienhive.pl/filmy-science-fiction-2013/#comment-274</link>

		<dc:creator><![CDATA[Piotr]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 04 Feb 2015 18:34:53 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://alienhive.pl/?p=7193#comment-274</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://alienhive.pl/filmy-science-fiction-2013/#comment-273&quot;&gt;Sebastian&lt;/a&gt;.

Też wydaje mi się, że &#039;Intruz&#039; nie jest tragiczny. Przy takim &#039;Zmierzchu&#039; to jest arcydzieło. Dużo gorsze dla mnie są &#039;Ludzki Dzieci&#039; i &#039;Igrzyska Śmierci&#039;. &#039;Ostatnie Dni na Marsie&#039; też oceniałbym wyżej (na równo z Raportem Europy), mimo że temat oklepany.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://alienhive.pl/filmy-science-fiction-2013/#comment-273">Sebastian</a>.</p>
<p>Też wydaje mi się, że 'Intruz&#8217; nie jest tragiczny. Przy takim 'Zmierzchu&#8217; to jest arcydzieło. Dużo gorsze dla mnie są 'Ludzki Dzieci&#8217; i 'Igrzyska Śmierci&#8217;. 'Ostatnie Dni na Marsie&#8217; też oceniałbym wyżej (na równo z Raportem Europy), mimo że temat oklepany.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Sebastian		</title>
		<link>https://alienhive.pl/filmy-science-fiction-2013/#comment-273</link>

		<dc:creator><![CDATA[Sebastian]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 04 Feb 2015 18:33:12 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://alienhive.pl/?p=7193#comment-273</guid>

					<description><![CDATA[Film &#039;Intruz&#039; jak dla mnie 7/10.
Ten film obok &#039;Europa report&#039; i &#039;Grawitacji&#039; to najlepszy film w minionym roku.
Cenię go bardziej niż &#039;Niepamięć&#039;, który jest dla mnie kalką doskonałego &#039;Moon&#039;a&#039;, ale niesie pewne przesłanie.
Całkowite dno to &#039;Człowiek ze stali&#039; i &#039;Elizjum&#039;.
Pierwszemu dałbym 2/10 za początek, a drugiemu 1/10 i też tylko za początek. Od połowy obydwa filmy zasługują na &#039;miej niż zero&#039;.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Film 'Intruz&#8217; jak dla mnie 7/10.<br />
Ten film obok 'Europa report&#8217; i 'Grawitacji&#8217; to najlepszy film w minionym roku.<br />
Cenię go bardziej niż 'Niepamięć&#8217;, który jest dla mnie kalką doskonałego 'Moon&#8217;a&#8217;, ale niesie pewne przesłanie.<br />
Całkowite dno to 'Człowiek ze stali&#8217; i 'Elizjum&#8217;.<br />
Pierwszemu dałbym 2/10 za początek, a drugiemu 1/10 i też tylko za początek. Od połowy obydwa filmy zasługują na 'miej niż zero&#8217;.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Mark		</title>
		<link>https://alienhive.pl/filmy-science-fiction-2013/#comment-272</link>

		<dc:creator><![CDATA[Mark]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 04 Feb 2015 18:31:44 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://alienhive.pl/?p=7193#comment-272</guid>

					<description><![CDATA[Z &#039;Grawitacją&#039; i &#039;Niepamięcią&#039; się zgadzam to b.dobre filmy. Podobnie z ocenami pozostałych filmów choć &#039;Europa Raport&#039; oceniono zbyt wysoko - niestety ale film nie zasługuje na taką ocenę.
Słabo wypadły &#039;Elizjum&#039;, &#039;Gra Endera&#039; oraz &#039;1000 lat po Ziemi&#039;.
&#039;Igrzyska Śmierci - w pierścieniu ognia&#039; wypada ponad przeciętnie z dobrą grą aktorską i zwrotami akcji - podoba się także ... starszym widzom, a faktycznie wątek miłosny jest zaledwie poboczny.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Z 'Grawitacją&#8217; i 'Niepamięcią&#8217; się zgadzam to b.dobre filmy. Podobnie z ocenami pozostałych filmów choć 'Europa Raport&#8217; oceniono zbyt wysoko &#8211; niestety ale film nie zasługuje na taką ocenę.<br />
Słabo wypadły 'Elizjum&#8217;, 'Gra Endera&#8217; oraz '1000 lat po Ziemi&#8217;.<br />
'Igrzyska Śmierci &#8211; w pierścieniu ognia&#8217; wypada ponad przeciętnie z dobrą grą aktorską i zwrotami akcji &#8211; podoba się także &#8230; starszym widzom, a faktycznie wątek miłosny jest zaledwie poboczny.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Jornarileesh		</title>
		<link>https://alienhive.pl/filmy-science-fiction-2013/#comment-271</link>

		<dc:creator><![CDATA[Jornarileesh]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 04 Feb 2015 18:28:31 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://alienhive.pl/?p=7193#comment-271</guid>

					<description><![CDATA[Pomimo wspaniałych efektów i krajobrazów w After Earth dałbym temu filmowi mniej punktów niż Kolonii. Ten drugi film widziałem niedawno i mimo wszystko przypadł mi do gustu, może dlatego, że jestem niepoprawnym fanem post-apokaliptycznych klimatów, a ten przypominał mi Metro 2033 (polecam książkę :)).
Oblivion ubóstwiam, połowicznie za soundtrack, M83 dało tutaj niezłą klasę. Czekam aż w końcu obejrzę Europa Report, szczególnie niecierpliwie, skoro polecacie :)]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Pomimo wspaniałych efektów i krajobrazów w After Earth dałbym temu filmowi mniej punktów niż Kolonii. Ten drugi film widziałem niedawno i mimo wszystko przypadł mi do gustu, może dlatego, że jestem niepoprawnym fanem post-apokaliptycznych klimatów, a ten przypominał mi Metro 2033 (polecam książkę :)).<br />
Oblivion ubóstwiam, połowicznie za soundtrack, M83 dało tutaj niezłą klasę. Czekam aż w końcu obejrzę Europa Report, szczególnie niecierpliwie, skoro polecacie :)</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Destiny		</title>
		<link>https://alienhive.pl/filmy-science-fiction-2013/#comment-270</link>

		<dc:creator><![CDATA[Destiny]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 03 Feb 2015 18:47:48 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://alienhive.pl/?p=7193#comment-270</guid>

					<description><![CDATA[Chief wybacz, poniosło mnie.

&quot;Wolverine&quot;

Początek filmu czyli wizja eksplozji nuklearnej i chwile, które po niej nastąpiły wbiły mnie w fotel. Miałam nadzieję, że pozostanę w tej cudownej pozycji do finału. 
Och, smutno mi Boże...

Japonia pięknym i egzotycznym krajem jest (składnia by Yoda)...i to by było na tyle. 

Spojlery, spojlery, spojlery..

Jestem 100% samicą, więc urocze Japoneczki wiszą mi i powiewiają jak białe prześcieradła na sycylijskim wietrze.
Z Wolverinem i wątkiem miłosnym zawsze trzeba uważać, no bo jakby nie ukrywać, nasz bohater jest sporo starszy od każdej pięknej i młodej dziewczyny na ekranie. W historii japońskiej miłości nie da się uniknąć, to znaczy jest bardzo kanoniczna. Tylko problem polega na tym, że Wolverine oddaje serce nie tej Japonce, której powinien. Z Mariko łączą go jedynie jakieś trzy konwersacje. Dlaczego w filmach ludzie prawie nic do siebie nie mówią i od razu są dla siebie stworzeni? Z kolei niesłychanie waleczna i zadziorna Yukio pasuje zdecydowanie lepiej.

Gadżety podtrzymujące przy życiu schorowanego Shingena są naprawdę mocno przerysowane, ale może faktycznie barwne i wywołujące opad żuchwy. Ale czy o to chodziło?

Dr Shaw, bohaterka &quot;Prometeusza&quot;, która sama na sobie wykonała cesarskie cięcie z lekką pomocą maszyny niczym seppuku, (tyle że inaczej zorientowane w kierunku i zwrocie wektora) jest cienka jak banderola w porównaniu z Wolverinem, który sam jeden rozcina sobie klatkę piersiową i grzebie w okolicach serca.

Absurdów związanych z mutacją bohatera i późniejszą chwilową jej utratą jest tyle, że litościwie je pominę, bo opowiem cały film.

Nad to mój cudny Wolverine deczko zmienił sylwetkę, którą oczarował mnie w &quot;X-Men Geneza: Wolverine&quot;, do tego stał sie zbyt cyniczny, ale nie w sposób, jaki był przypisany jego postaci, ale zimny i wyrachowany.

Jednym z najlepszych pomysłów związanych z przeniesieniem historii Logana do Japonii w komiksie o Wolverine był ten, że Wolverine czuje się tam swojsko: w komiksie mówi płynnie po japońsku, podziwia kulturę i nawet w oczach miejscowych jest postrzegany, jako tubylec. Wolverine, jako samuraj czy ronin – to wizja, która rzeczywiście pasowała do charakteru bohatera. Filmowy Wolverine nie tylko nie radzi sobie z pałeczkami podczas posiłku, nie zna języka, tradycji, ale zachowuje się jak 100% Amerykanin.

W ogóle fabuła to chaos i nieporozumienie, finta w fincie w fincie (Diuna) w której Ninja kręcą się i skaczą po dachach jak stado gołębi. Na szczęście nie sr...brudzą.

Wolverina kocham miłością wielką, większą obdarzam jedynie pewnego autonomika.
Po tej ekranizacji troszkę ostygłam, i to nie z zazdrości, że mój Rosomak nie przepuścił żadnemu japońskiemu damskiemu organizmowi, ale za całokształt w tym smętnym obrazie przedstawiony. 

Serce mnie boli i tyle. 

3/10 :&#039;( :&#039;( :&#039;(]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Chief wybacz, poniosło mnie.</p>
<p>&#8222;Wolverine&#8221;</p>
<p>Początek filmu czyli wizja eksplozji nuklearnej i chwile, które po niej nastąpiły wbiły mnie w fotel. Miałam nadzieję, że pozostanę w tej cudownej pozycji do finału.<br />
Och, smutno mi Boże&#8230;</p>
<p>Japonia pięknym i egzotycznym krajem jest (składnia by Yoda)&#8230;i to by było na tyle. </p>
<p>Spojlery, spojlery, spojlery..</p>
<p>Jestem 100% samicą, więc urocze Japoneczki wiszą mi i powiewiają jak białe prześcieradła na sycylijskim wietrze.<br />
Z Wolverinem i wątkiem miłosnym zawsze trzeba uważać, no bo jakby nie ukrywać, nasz bohater jest sporo starszy od każdej pięknej i młodej dziewczyny na ekranie. W historii japońskiej miłości nie da się uniknąć, to znaczy jest bardzo kanoniczna. Tylko problem polega na tym, że Wolverine oddaje serce nie tej Japonce, której powinien. Z Mariko łączą go jedynie jakieś trzy konwersacje. Dlaczego w filmach ludzie prawie nic do siebie nie mówią i od razu są dla siebie stworzeni? Z kolei niesłychanie waleczna i zadziorna Yukio pasuje zdecydowanie lepiej.</p>
<p>Gadżety podtrzymujące przy życiu schorowanego Shingena są naprawdę mocno przerysowane, ale może faktycznie barwne i wywołujące opad żuchwy. Ale czy o to chodziło?</p>
<p>Dr Shaw, bohaterka &#8222;Prometeusza&#8221;, która sama na sobie wykonała cesarskie cięcie z lekką pomocą maszyny niczym seppuku, (tyle że inaczej zorientowane w kierunku i zwrocie wektora) jest cienka jak banderola w porównaniu z Wolverinem, który sam jeden rozcina sobie klatkę piersiową i grzebie w okolicach serca.</p>
<p>Absurdów związanych z mutacją bohatera i późniejszą chwilową jej utratą jest tyle, że litościwie je pominę, bo opowiem cały film.</p>
<p>Nad to mój cudny Wolverine deczko zmienił sylwetkę, którą oczarował mnie w &#8222;X-Men Geneza: Wolverine&#8221;, do tego stał sie zbyt cyniczny, ale nie w sposób, jaki był przypisany jego postaci, ale zimny i wyrachowany.</p>
<p>Jednym z najlepszych pomysłów związanych z przeniesieniem historii Logana do Japonii w komiksie o Wolverine był ten, że Wolverine czuje się tam swojsko: w komiksie mówi płynnie po japońsku, podziwia kulturę i nawet w oczach miejscowych jest postrzegany, jako tubylec. Wolverine, jako samuraj czy ronin – to wizja, która rzeczywiście pasowała do charakteru bohatera. Filmowy Wolverine nie tylko nie radzi sobie z pałeczkami podczas posiłku, nie zna języka, tradycji, ale zachowuje się jak 100% Amerykanin.</p>
<p>W ogóle fabuła to chaos i nieporozumienie, finta w fincie w fincie (Diuna) w której Ninja kręcą się i skaczą po dachach jak stado gołębi. Na szczęście nie sr&#8230;brudzą.</p>
<p>Wolverina kocham miłością wielką, większą obdarzam jedynie pewnego autonomika.<br />
Po tej ekranizacji troszkę ostygłam, i to nie z zazdrości, że mój Rosomak nie przepuścił żadnemu japońskiemu damskiemu organizmowi, ale za całokształt w tym smętnym obrazie przedstawiony. </p>
<p>Serce mnie boli i tyle. </p>
<p>3/10 :'( :'( :'(</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Destiny		</title>
		<link>https://alienhive.pl/filmy-science-fiction-2013/#comment-269</link>

		<dc:creator><![CDATA[Destiny]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 03 Feb 2015 14:44:57 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://alienhive.pl/?p=7193#comment-269</guid>

					<description><![CDATA[&quot;Raport Europa&quot;.
Powyższa produkcja jest moim faworytem wśród filmów sf, które swoją premierę miały w 2013 roku.

Historie oparte na kanonie odeyseji pt. &quot;one way ticket, one way trip&quot; niestety cechuje powtarzalność. Na szczęście w przypadku &quot;ER&quot; science fiction faktycznie opiera się na nauce i fikcji, a fikcja staje się wypadkową przyjętego naukowego założenia.

Film ma formę paradokumentu stworzonego z zapisów kamer pokładowych i kamer osobistych załogi, zebranych następnie w tytułowy raport. Ujęcia z kamer są przerywane wywiadami z dowództwem naziemnym lotu, telewizyjnymi newsami itd. Efekt uzyskano dobry, ta forma sprawdza się znakomicie, a całość jest odpowiednio duszna i ciasna, jak na wnętrze statku kosmicznego przystało. A nawet więcej: wygląda jak codzienne raporty napływające z pokładu ISS.

W ciasnych wnętrzach statku funkcjonuje wspomniana załoga, której codzienne, rutynowe życie także w części zostały  pokazane - to duży plus realizacji. Są ujęcia z prowadzonych codziennych napraw, niezbędnych podczas wielomiesięcznego lotu, ujęcia wspólnych posiłków, fragmenty ukazujące psychiczne napięcia dopadające niektórych po śmierci jednego z członków załogi… Nie starano się tego zbytnio oszczędzić, wskutek czego film może będzie się miłośnikom akcji dłużył, co akurat uważam za dobre posunięcie – cała historia zyskuje na wiarygodności.

&lt;strong&gt;Uwaga - możliwe spoilery!&lt;/strong&gt;

Dygresja:
W związku z tą śmiercią męczy mnie jeden problem i odpuścić nie chce :)
Bo skoro od 2006 roku na ISS testowany jest projekt Spheres (Synchronized Position Hold, Engage, Reorient Experimental Satellites), innymi słowy maleńkie, przypominające wielkością piłkę do siatkówki... satelity, a od sierpnia br testowane sa nowe algorytmy dla tegoż projektu, pozwalające na ich autonomiczne działanie w przestrzeni, to..dlaczego tego pomysłu nie wykorzystano w filmie? 
KIedy po katastrofalnej awarii technicznej dochodzi do śmierci jednego z członków załogi w przestrzeni - spheres powinny były zostać wykorzystane do natychmistowej akcji ratunkowej czyli do doholowania człowieka do stacji.
Koniec dygresji.

Załoga ostatecznie dociera do Europy i przystępuje do badań powierzchni oraz tego, co się pod lodem kryć może. I tu mam największe zastrzeżenie do filmu: proces poznawczy został pokazany wręcz skrótowo. Coś, co powinno być kwintesencją filmu, gdzie z science miała wyrwać się fiction mocno na tym science oparta, okazuje się być szybko odbębnioną pańszczyzną. Kilkoma scenami rozpracowano cały misternie przygotowywany klimat prawdziwego odkrycia przez zwykłe niepokazanie procesu wspomnianego odkrywania. 

Rzecz jasna życie się znajdzie i nie będzie zbyt przyjaźnie nastawione. Dostrzegłam delikatną, wtórność związaną z wyobrażeniem tego &quot;życia&quot; - strażnicy z Matrixa? 
Niestety nie dowiadujemy się, co to za życie, jak mogło wyewoluować i skąd się w ogóle tam wzięło. Fiction  nie zmierzy się z najważniejszymi pytaniami, na które miłośnicy gatunku chcą usłyszeć odpowiedź oglądając takie filmy: Jak? Skąd? Dlaczego?
Podobnie zresztą jak w wielu innych kontrowersyjnych produkcjach, chociażby &quot;Prometeusz&quot;.

Teoretycznie odpowiedzi na powyższe pytania powinny być spirytus movens tego typu produkcji, ale nigdy nie są i chyba tak się nie stanie w najbliższym czasie. Nie oczekujmy więc, że wszystko zostanie nam podane na tacy i za nas ktoś po raz kolejny uruchomi wyobraźnię. Zaangażujmy ja sami.

&quot;Europa report&quot;, bez gwiazd i malutkim budżetem zmusza do głębokiego zastanowienia nad tym, czego po kosmosie można się tak na prawdę spodziewać. I czy rzeczywiście jesteśmy na to gotowi...i zważywszy na to, Chief Kochany, daję 9/10 ]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>&#8222;Raport Europa&#8221;.<br />
Powyższa produkcja jest moim faworytem wśród filmów sf, które swoją premierę miały w 2013 roku.</p>
<p>Historie oparte na kanonie odeyseji pt. &#8222;one way ticket, one way trip&#8221; niestety cechuje powtarzalność. Na szczęście w przypadku &#8222;ER&#8221; science fiction faktycznie opiera się na nauce i fikcji, a fikcja staje się wypadkową przyjętego naukowego założenia.</p>
<p>Film ma formę paradokumentu stworzonego z zapisów kamer pokładowych i kamer osobistych załogi, zebranych następnie w tytułowy raport. Ujęcia z kamer są przerywane wywiadami z dowództwem naziemnym lotu, telewizyjnymi newsami itd. Efekt uzyskano dobry, ta forma sprawdza się znakomicie, a całość jest odpowiednio duszna i ciasna, jak na wnętrze statku kosmicznego przystało. A nawet więcej: wygląda jak codzienne raporty napływające z pokładu ISS.</p>
<p>W ciasnych wnętrzach statku funkcjonuje wspomniana załoga, której codzienne, rutynowe życie także w części zostały  pokazane &#8211; to duży plus realizacji. Są ujęcia z prowadzonych codziennych napraw, niezbędnych podczas wielomiesięcznego lotu, ujęcia wspólnych posiłków, fragmenty ukazujące psychiczne napięcia dopadające niektórych po śmierci jednego z członków załogi… Nie starano się tego zbytnio oszczędzić, wskutek czego film może będzie się miłośnikom akcji dłużył, co akurat uważam za dobre posunięcie – cała historia zyskuje na wiarygodności.</p>
<p><strong>Uwaga &#8211; możliwe spoilery!</strong></p>
<p>Dygresja:<br />
W związku z tą śmiercią męczy mnie jeden problem i odpuścić nie chce :)<br />
Bo skoro od 2006 roku na ISS testowany jest projekt Spheres (Synchronized Position Hold, Engage, Reorient Experimental Satellites), innymi słowy maleńkie, przypominające wielkością piłkę do siatkówki&#8230; satelity, a od sierpnia br testowane sa nowe algorytmy dla tegoż projektu, pozwalające na ich autonomiczne działanie w przestrzeni, to..dlaczego tego pomysłu nie wykorzystano w filmie?<br />
KIedy po katastrofalnej awarii technicznej dochodzi do śmierci jednego z członków załogi w przestrzeni &#8211; spheres powinny były zostać wykorzystane do natychmistowej akcji ratunkowej czyli do doholowania człowieka do stacji.<br />
Koniec dygresji.</p>
<p>Załoga ostatecznie dociera do Europy i przystępuje do badań powierzchni oraz tego, co się pod lodem kryć może. I tu mam największe zastrzeżenie do filmu: proces poznawczy został pokazany wręcz skrótowo. Coś, co powinno być kwintesencją filmu, gdzie z science miała wyrwać się fiction mocno na tym science oparta, okazuje się być szybko odbębnioną pańszczyzną. Kilkoma scenami rozpracowano cały misternie przygotowywany klimat prawdziwego odkrycia przez zwykłe niepokazanie procesu wspomnianego odkrywania. </p>
<p>Rzecz jasna życie się znajdzie i nie będzie zbyt przyjaźnie nastawione. Dostrzegłam delikatną, wtórność związaną z wyobrażeniem tego &#8222;życia&#8221; &#8211; strażnicy z Matrixa?<br />
Niestety nie dowiadujemy się, co to za życie, jak mogło wyewoluować i skąd się w ogóle tam wzięło. Fiction  nie zmierzy się z najważniejszymi pytaniami, na które miłośnicy gatunku chcą usłyszeć odpowiedź oglądając takie filmy: Jak? Skąd? Dlaczego?<br />
Podobnie zresztą jak w wielu innych kontrowersyjnych produkcjach, chociażby &#8222;Prometeusz&#8221;.</p>
<p>Teoretycznie odpowiedzi na powyższe pytania powinny być spirytus movens tego typu produkcji, ale nigdy nie są i chyba tak się nie stanie w najbliższym czasie. Nie oczekujmy więc, że wszystko zostanie nam podane na tacy i za nas ktoś po raz kolejny uruchomi wyobraźnię. Zaangażujmy ja sami.</p>
<p>&#8222;Europa report&#8221;, bez gwiazd i malutkim budżetem zmusza do głębokiego zastanowienia nad tym, czego po kosmosie można się tak na prawdę spodziewać. I czy rzeczywiście jesteśmy na to gotowi&#8230;i zważywszy na to, Chief Kochany, daję 9/10 </p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
	</channel>
</rss>
