<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	
	>
<channel>
	<title>
	Komentarze do: Film &#8222;Avengers: Infinity War&#8221; &#8211; opinie, zwiastuny i opis	</title>
	<atom:link href="https://alienhive.pl/avengers-infinity-war/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://alienhive.pl/avengers-infinity-war/</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Thu, 03 May 2018 19:37:57 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=7.0.4</generator>
	<item>
		<title>
		Autor: Guli		</title>
		<link>https://alienhive.pl/avengers-infinity-war/#comment-1511</link>

		<dc:creator><![CDATA[Guli]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 29 Apr 2018 23:20:28 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://alienhive.pl/?p=18399#comment-1511</guid>

					<description><![CDATA[Avengers to dla nie ciekawy przypadek bo np. Ready Player One to film, który trafia w moje gusta. Coś w sposobie opowiadania historii, w kolorystyce, w stylu wizualnym działa na moje receptory i uruchamia miłe uczucia. Bardzo łatwo mi ten film chwalić, ale obiektywnie są pewne rzeczy, które można skrytykować. Z kolei z Avengers mam trochę inaczej. Wszystko w filmach Marvela rozmija się z moim gustem. Przede wszystkim kwestie wizualne, które postaram się przedstawić trochę dalej, ale też kwestie fabularne czy humor. A jednak po ponownym obejrzeniu Avengers muszę stwierdzić, że ten film jest dobry, solidnie wykonany, z dobrym aktorstwem, ze sprawną fabułą.
Moja krytyka będzie odnosiła w wiekszym stopniu nie do tego konkretnego filmu, co do całego uniwersum Marvela . Akurat filmy braci Russo zawsze podobały mi się bardziej niż inne produkcje Marvela.

Są trzy kwestie, które jednak muszę poruszyć.

Wizualia - poza niektórymi scenami w kosmosie, filmy marvela są prawie zawsze pastelowe. Kolory są przytłumione, tak jakby twórcy bali się pójść na całość. Nie wiem czy celem jest ukrycie CGI czy zachowanie jednolitości stylistycznej. W Avengers widać tego mniej, bo większość akcji dzieje się w kosmosie, a w ciemności trudno o pastele, ale sceny z Afryki są po prostu jakieś blade.

Użycie Bokeh, zamazywanie tła - zauważyliście, że bardzo dużo scen w filmach marvela skupia się na postaciach w środku planu, a wszystko wokół jest zamazane. Zabieg ten jest celowy, bo chodzi o to, żeby widz skupił się na bohaterze. Ale rozmazanie tyłu i bliskie ujęcia twarzy powodują, że w pewnym momencie staje się to teatralne. Środowisko i otoczenie przestaje mieć znaczenie i jest tylko sceną. A ja w filmach lubię skomplikowane, nasycone detalami scenerie. Co ciekawe w najnowszych Avengers powstały wspaniałe planety co jest na PLUS, ale nie są one należycie pokazane, właśnie przez to, że kamera od razu ucieka do środka pola akcji, pomijając otoczenie. Zaniedbywanie otoczenia widać nawet w podejściu do użycia statystów. Na paru planetach, które odwiedzają bohaterowie, nie było żadnych mieszkańców poza odwiedzanymi bohaterami - wiem, że wynika to z fabuły, ale w moim odczuciu tylko wzmocniło efekt sterylności marvelowskich światów. Niewykorzystana szansa.

Humor - od czasu do czasu znowu zdarza się, że dramatyczna scena przerwana zostanie żarcikiem, co w moim odczuciu psuje klimat. Niemniej u braci Russo nie ma takich momentów wiele, a film jest w miarę poważny

PLUSY:

Walki - zdarzała się przesada w użyciu czarów i mocy energetycznych, ale ogólnie walka w tym filmie jest wyjątkowo namacalna. Dużo odbywa się walką wręcz co po prostu czuje się inaczej niż atak energii czy jakieś czary. Nawet jeśli postacie używają mocy, to efektem jest przesuwanie się fizycznych obiektów w sposób dużo bardziej namacalny i realny niż w dawniejszych produkcjach o superbohaterach, wliczając w to produkcje DC.
Czuć moc i powera.

Fabuła - bardzo przemyślana i angażująca. Nie ma jakiś niedopowiedzeń, luk.

Bohaterowie - Thanos to jedna z najlepszych postaci złoli w filmie superbohaterskim. Reszta postaci tradycyjnie radzi sobie świetnie, choć niektóre są pokazane tylko powierzchownie. Nudzi już Tony Stark, ale np. ekipa Guardians of Galaxy zawsze wywoła uśmiech na mej twarzy.

Podsumowując.
Są pewne inherentne cechy filmów marvelowskich, głównie wizualne, które zawsze będą obniżać mój końcowy zachwyt. Dopiero kiedy Marvel trafia pod strzechy innych wytwórni jak Fox i Sony i zrzuca swoje ciuchy, naprawdę zaczyna mi się podobać. Niemniej Avengers to bardzo dobry film i człowiek się nie nudzi. Podejrzewam, że dla fanów musi to być nie lada gratka. O ile sceny ziemskie np. w Kapitanie Ameryka bardzo mi się podobały ( realistyczne pościgi po Berlinie, odkrycie bazy hydry itp. O tyle w Avengers: Infinity Wars były nieszczególne. Wokanda to było jakieś rozmazane tło. Z kolei sceny w kosmosie były naprawdę fajne i parę planet wzbudziło mój zachwyt, ale szkoda, że u Marvela nie poświęca się dużo czasu otoczeniu i lokacje zostały przedstawione powierzchownie.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Avengers to dla nie ciekawy przypadek bo np. Ready Player One to film, który trafia w moje gusta. Coś w sposobie opowiadania historii, w kolorystyce, w stylu wizualnym działa na moje receptory i uruchamia miłe uczucia. Bardzo łatwo mi ten film chwalić, ale obiektywnie są pewne rzeczy, które można skrytykować. Z kolei z Avengers mam trochę inaczej. Wszystko w filmach Marvela rozmija się z moim gustem. Przede wszystkim kwestie wizualne, które postaram się przedstawić trochę dalej, ale też kwestie fabularne czy humor. A jednak po ponownym obejrzeniu Avengers muszę stwierdzić, że ten film jest dobry, solidnie wykonany, z dobrym aktorstwem, ze sprawną fabułą.<br />
Moja krytyka będzie odnosiła w wiekszym stopniu nie do tego konkretnego filmu, co do całego uniwersum Marvela . Akurat filmy braci Russo zawsze podobały mi się bardziej niż inne produkcje Marvela.</p>
<p>Są trzy kwestie, które jednak muszę poruszyć.</p>
<p>Wizualia &#8211; poza niektórymi scenami w kosmosie, filmy marvela są prawie zawsze pastelowe. Kolory są przytłumione, tak jakby twórcy bali się pójść na całość. Nie wiem czy celem jest ukrycie CGI czy zachowanie jednolitości stylistycznej. W Avengers widać tego mniej, bo większość akcji dzieje się w kosmosie, a w ciemności trudno o pastele, ale sceny z Afryki są po prostu jakieś blade.</p>
<p>Użycie Bokeh, zamazywanie tła &#8211; zauważyliście, że bardzo dużo scen w filmach marvela skupia się na postaciach w środku planu, a wszystko wokół jest zamazane. Zabieg ten jest celowy, bo chodzi o to, żeby widz skupił się na bohaterze. Ale rozmazanie tyłu i bliskie ujęcia twarzy powodują, że w pewnym momencie staje się to teatralne. Środowisko i otoczenie przestaje mieć znaczenie i jest tylko sceną. A ja w filmach lubię skomplikowane, nasycone detalami scenerie. Co ciekawe w najnowszych Avengers powstały wspaniałe planety co jest na PLUS, ale nie są one należycie pokazane, właśnie przez to, że kamera od razu ucieka do środka pola akcji, pomijając otoczenie. Zaniedbywanie otoczenia widać nawet w podejściu do użycia statystów. Na paru planetach, które odwiedzają bohaterowie, nie było żadnych mieszkańców poza odwiedzanymi bohaterami &#8211; wiem, że wynika to z fabuły, ale w moim odczuciu tylko wzmocniło efekt sterylności marvelowskich światów. Niewykorzystana szansa.</p>
<p>Humor &#8211; od czasu do czasu znowu zdarza się, że dramatyczna scena przerwana zostanie żarcikiem, co w moim odczuciu psuje klimat. Niemniej u braci Russo nie ma takich momentów wiele, a film jest w miarę poważny</p>
<p>PLUSY:</p>
<p>Walki &#8211; zdarzała się przesada w użyciu czarów i mocy energetycznych, ale ogólnie walka w tym filmie jest wyjątkowo namacalna. Dużo odbywa się walką wręcz co po prostu czuje się inaczej niż atak energii czy jakieś czary. Nawet jeśli postacie używają mocy, to efektem jest przesuwanie się fizycznych obiektów w sposób dużo bardziej namacalny i realny niż w dawniejszych produkcjach o superbohaterach, wliczając w to produkcje DC.<br />
Czuć moc i powera.</p>
<p>Fabuła &#8211; bardzo przemyślana i angażująca. Nie ma jakiś niedopowiedzeń, luk.</p>
<p>Bohaterowie &#8211; Thanos to jedna z najlepszych postaci złoli w filmie superbohaterskim. Reszta postaci tradycyjnie radzi sobie świetnie, choć niektóre są pokazane tylko powierzchownie. Nudzi już Tony Stark, ale np. ekipa Guardians of Galaxy zawsze wywoła uśmiech na mej twarzy.</p>
<p>Podsumowując.<br />
Są pewne inherentne cechy filmów marvelowskich, głównie wizualne, które zawsze będą obniżać mój końcowy zachwyt. Dopiero kiedy Marvel trafia pod strzechy innych wytwórni jak Fox i Sony i zrzuca swoje ciuchy, naprawdę zaczyna mi się podobać. Niemniej Avengers to bardzo dobry film i człowiek się nie nudzi. Podejrzewam, że dla fanów musi to być nie lada gratka. O ile sceny ziemskie np. w Kapitanie Ameryka bardzo mi się podobały ( realistyczne pościgi po Berlinie, odkrycie bazy hydry itp. O tyle w Avengers: Infinity Wars były nieszczególne. Wokanda to było jakieś rozmazane tło. Z kolei sceny w kosmosie były naprawdę fajne i parę planet wzbudziło mój zachwyt, ale szkoda, że u Marvela nie poświęca się dużo czasu otoczeniu i lokacje zostały przedstawione powierzchownie.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
	</channel>
</rss>
